advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

W latach 60. była wielką gwiazdą. To daje jej siłę do działania

2 min. czytania
04.11.2025 17:01
Zareaguj Reakcja

Sława Przybylska wypłynęła na szerokie wody blisko siedemdziesiąt lat temu, jednak wciąż można ją podziwiać na scenie. Ikona lat 60. w ostatnich latach przeszła trudne chwile, ale w niedawnym wywiadzie wyjawiła, dzięki czemu nie zatopiła się całkowicie w smutku i żałobie.

Gwiazda lat 60. bez tego nie dałaby rady
fot. Artur Zawadzki / Reporter / East News
  • Sława Przybylska należy do najważniejszych piosenkarek PRL.
  • Obecnie ma 94 lata i nie zamierza schodzić ze sceny.
  • Ostatnio otworzyła się na temat trudnych chwil w swoim życiu prywatnym i tego, jak udało jej się przez nie przejść.

Sława Przybylska w oczach polskich słuchaczy zyskała status legendy. Nic w tym dziwnego, kiedy weźmie się pod uwagę, że od siedmiu dekad urzeka swoim talentem na scenie, a przez lata wykreowała takie klasyki, jak "Piosenka o okularnikach", "Pamiętasz, była jesień", "Miłość w Portofino" czy "Tango Notturno".

Rozwiąż quiz o Annie German i Sławie Przybylskiej. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Anna German czy Sława Przybylska? Prawdziwy ekspert zdobędzie 16/20!

1/20 Utwór "Człowieczy los" pochodzi z repertuaru:

Sława Przybylska ani myśli kończyć karierę

Wspomniane wcześniej ponadczasowe przeboje do dzisiaj można usłyszeć na scenie w wykonaniu Sławy Przybylskiej. 94-letnia gwiazda cały czas podczas koncertów wyróżnia się energią, wigorem i pozytywnym podejściem. Co więcej, na łamach "Faktu" zapewniała bez ogródek:

Będę śpiewała do śmierci. Hanka Bielicka marzyła o tym, by umrzeć na scenie, niestety zmarła w szpitalu, więc ja mogę za nią powtórzyć, że chcę umrzeć na scenie. Śpiewam, śpiewam i nagle mnie nie ma, to byłoby cudowne.
Redakcja poleca

W kilku niedawnych wywiadach artystka odnosiła się też do samotności. W 2022 roku spotkała ją wielka strata – musiała pożegnać swojego męża, Jana Krzyżanowskiego, z którym tworzyła szczęśliwy związek od 1964 roku.

W rozmowie ze Światem Gwiazd Sława Przybylska nie kryła, w czym znajduje chociaż częściowo ukojenie. Tłumaczyła:

Co innego samotność, a co innego osamotnienie. Jak sobie poradzić, kiedy człowiek wstaje i nie może się podzielić wrażeniami czy wierszem, czy pieśnią, czy ptakami? Dlatego właśnie przerzuciłam się na ptaki. I na drzewa. To (...) żeby wrócić do śpiewania, to daje taką odskocznię, że się zapomina o swoim osamotnieniu i że można moją pasją obdarzyć ludzi.

Ikona lat 60. szczerze o samotności. To daje jej siłę

Ostatnio Sława Przybylska wróciła do tematu samotności podczas rozmowy z "Dobrym Tygodniem". Podkreślała w niej, że mąż "był jej największą miłością", dlatego po jego śmierci do dziś "buduje się i składa na nowo".

Redakcja poleca

Ikona lat 60. wskazała przy tym, że siły dodają jej relacja z córką oraz kontakty z przyjaciółmi. To jednak nie wszystko. Jak bowiem wyjaśniła Sława Przybylska:

Nie rozpamiętuję przeszłości. Receptą na dobre samopoczucie jest kontakt z przyrodą. Z mojego okna mam widok na brzozy. Najbardziej pomaga mi patrzenie na piękne drzewa, kwiaty, ptaki, zwierzęta.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!