Rodowicz wspomina romans z Olbrychskim. "Pachniał koniem"
Maryla Rodowicz w latach 70. była u szczytu sławy. Nic więc dziwnego, że media interesowały się jej życiem prywatnym. Na początku dekady pozostawała w nieformalnym związku z Danielem Olbrychskim. Ich relacja wzbudzała jednak sporo kontrowersji. W jednym z ostatnich wywiadów Rodowicz wróciła myślami do tamtych dni.
- Maryla Rodowicz w latach 70. była w związku z Danielem Olbrychskim.
- Relacja z aktorem wywoływała jednak sporo kontrowersji.
- W tym samym czasie Olbrychski był bowiem żonaty z Moniką Dzienisiewicz.
Maryla Rodowicz nigdy nie stroniła od męskiego towarzystwa. Na początku kariery spotykała się między innymi z gitarzystą Grzegorzem Pietrzykiem. Była również zaręczona z czeskim producentem muzycznym Františkiem Janečkiem. Niestety, ich związek rozpadł się na samym początku lat 70. Wówczas na horyzoncie pojawił się Daniel Olbrychski.
Rozwiąż quiz o Maryli Rodowicz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Co wiesz o Maryli Rodowicz? Tylko prawdziwy fan zdobędzie komplet punktów!
Maryla Rodowicz wspomina romans dekady
"Królowa Polskiej Piosenki" i odtwórca roli Andrzeja Kmicica zaczęli spotykać się w pierwszej połowie lat 70. Daniel Olbrychski był wtedy mężem Moniki Dzienisiewicz, która w 1971 roku urodziła mu syna Rafała.
Mimo to aktor kontynuował romans przez około trzy lata. Wówczas związek Rodowicz i Olbrychskiego był jednym z najgłośniejszych romansów dekady. Ich relacja nie przetrwała jednak próby czasu, a niedługo później rozpadło się również małżeństwo gwiazdora.
Kochanek "pachniał koniem i potem"
Pół wieku później piosenkarka wraca do tamtych wydarzeń. Goszcząc w podcaście Kuby Wojewódzkiego i Piotra Kędzierskiego wspominała wspólne spotkania. Okazuje się, że połączyła ich miłość do koni i jeździectwa.
Spotkaliśmy się przy Łazienkach, przy Myśliwieckiej [...] Po jeździe - tam była prymitywna, amatorska przebieralnia, że wisiała tam tylko zasłona - i nagle on wtargnął, szarpnął za tę zasłonkę i zaczął mnie całować. Ja tam nie miałam nawet szans, żeby się gdzieś skulić i schować. Jakie to było podniecające. Pachniał koniem i potem - mówiła Rodowicz.
Olbrychski dedykował jej rolę Kmicica
W tej samej rozmowie Maryla Rodowicz wspomniała, że to właśnie jej Olbrychski dedykował jedną ze swoich najsłynniejszych ról w karierze.
Nie myślałam takimi kategoriami, ale byłam zakochana. Trafił mnie od razu wszystkim, rolami. Jeszcze powiedział, że rola Kmicica jest "twoja". Podarował mi rolę Kmicica - dodała.