advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Irena Santor publicznie przeprasza. Ujawniła wszystkie swoje "grzeszki"

3 min. czytania
07.10.2025 12:26
Zareaguj Reakcja

W Radiu Pogoda ponownie rozbrzmiał głos, który od lat budzi wzruszenia i wspomnienia. Irena Santor w najnowszej odsłonie cyklu "Najpiękniejsze melodie" opowiedziała o piosence, która powstała z potrzeby serca – o utworze o przepraszaniu, pełnym ciepła, humoru i ludzkiej szczerości.

Irena Santor od razu znalazła z nim wspólny język
fot. kadry z nagrań archiwalnych/YouTube/Irena Santor- Idzie miłość
  • Irena Santor zdradziła kulisy współpracy z Michałem Rusinkiem.
  • Piosenka skomponowana przez Włodzimierza Korcza stała się pretekstem do refleksji o codziennych "grzeszkach".
  • Z właściwym sobie dystansem i wdziękiem Santor pokazuje, że drobne słabości nie są powodem do wstydu.

W Radiu Pogoda znów rozbrzmiał charakterystyczny, ciepły głos, który od dekad potrafi uspokoić, wzruszyć i rozbawić. Irena Santor – niekwestionowana dama polskiej estrady – po raz kolejny zaprosiła słuchaczy na muzyczne spotkanie w ramach cyklu "Najpiękniejsze melodie". Tym razem bohaterką audycji była piosenka o zaskakująco codziennym, a jednak bardzo ludzkim temacie – przepraszaniu.

Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Irena Jarocka czy Santor? Mistrz zgarnie 100 proc. z zamkniętymi oczami!

1/20 Piosenka "Już nie ma dzikich plaż" pochodzi z repertuaru

Artystka już na początku rozmowy przyznała, że ten utwór jest jej szczególnie bliski, bo powstał z potrzeby serca i... z odrobiny odwagi. Jak się okazało, to właśnie ona pierwsza zadzwoniła do Michała Rusinka – znanego pisarza, literaturoznawcy i byłego sekretarza Wisławy Szymborskiej – z prośbą o stworzenie dla niej tekstu.

Ośmieliłam się, nie znając pana Michała, poprosić go o napisanie piosenki. Najpierw spotkaliśmy się w Krakowie. Ja się nawet trochę speszyłam. Akurat ja byłam z trochę innego świata, a on taki młody, nowoczesny, trochę nieznany z tego, że pisze teksty - zaczęła Irena Santor. 

Irena Santor od razu znalazła z nim wspólny język

Jak wspominała, to spotkanie było pełne wzajemnego szacunku i lekkiego onieśmielenia, ale szybko przerodziło się w twórczą rozmowę. Irena Santor z uśmiechem podkreśliła, że mimo różnicy pokoleń od razu poczuła, że Rusinek doskonale rozumie jej poczucie humoru i potrzebę subtelnej ironii w piosence.

Miałam ochotę, żeby coś dla mnie napisał – żeby to było trochę satyryczne, trochę przekorne. Myślę sobie: "To tylko on może napisać. Ale czy zechce?". No i zechciał - przyznała.

Tym razem jednak to nie Irena Santor, podsuwając temat, zainspirowała autora – wręcz przeciwnie, Rusinek sam wpadł na pomysł, który od razu przypadł artystce do gustu.

Redakcja poleca

Pretekst do rozmowy o grzeszkach

Włodzimierz Korcz, wieloletni współpracownik i przyjaciel Ireny Santor, skomponował do tego tekstu melodię, a całość nabrała lekkości i wdzięku, jakich próżno szukać w dzisiejszych przebojach. Piosenka o przepraszaniu stała się przy tym pretekstem do rozmowy o codziennych grzeszkach – tych niewinnych i całkiem ludzkich.

Irena Santor, z właściwym sobie poczuciem humoru, zaczęła od tematu punktualności. "Przepraszam za niepunktualność - słychać w utworze. Ale nie, ja jestem punktualna. Natomiast, powiedzmy sobie, że bardzo byłoby zabawnie być niepunktualnym".

Z uśmiechem dodała, że zna osobę, której wieczne spóźnienia stały się wręcz jej znakiem rozpoznawczym. I mimo że mogłyby drażnić, w jej wydaniu są po prostu... normalne. "Mam przyjaciółkę, która jest niepunktualna i wszyscy ją kochamy. Nikt nie ma pretensji, wszyscy na nią czekają. Czasem spóźnienie też może być urocze" - dodała.

W dalszej części rozmowy pojawił się wątek... czytania w wannie. Niby błahostka, a jednak w ustach Ireny Santor nabrała pewnego uroku. Czy ten grzeszek dotyczy artystki? "Akurat kiedyś tak, bo miałam wannę. Teraz mam prysznic. Ale miło jest położyć się w wannie i czytać. To prawda" - przyznała.

Najpiękniejsze melodie Ireny Santor w Radiu Pogoda
Irena Santor o utworze "O przepraszaniu"
play play
replay
forward
volume volume
0:00

W takich momentach słychać, że Santor nie tylko śpiewa, ale i opowiada – z dystansem, wdziękiem i kobiecą przenikliwością. Nie moralizuje, nie poucza – raczej mruga do słuchacza porozumiewawczo, jakby chciała powiedzieć: "Wszyscy mamy swoje drobne słabości, ale to one czynią nas ciekawszymi". 

Więcej wspomnień znajdziesz w cyklu audycji pn. "Najpiękniejsze melodie Ireny Santor", do posłuchania  >>>TUTAJ.

Oglądaj

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!