Gosia z "Sanatorium" znalazła miłość. Takich słów wnuczki się nie spodziewała
Małgorzata Mikusek, znana widzom z "Sanatorium miłości", dziś promienieje szczęściem. Choć program nie przyniósł jej wielkiego uczucia, to właśnie dzięki niemu los postawił na jej drodze wyjątkowego mężczyznę, z którym stworzyła pełną czułości relację.
- Małgorzata Mikusek dzięki programowi "Sanatorium miłości" znalazła szczęście.
- Nowy partner, zakochany po uszy, codziennie przypomina jej, jak bardzo ją kocha — i to w języku polskim.
- Uczestniczka przyznaje, że show odmieniło jej życie, bo gdyby nie udział w programie, nigdy nie poznałaby ukochanego.
Małgorzata Mikusek, jedna z najbardziej rozpoznawalnych uczestniczek siódmej edycji programu "Sanatorium miłości", dziś z uśmiechem patrzy w przyszłość. Choć podczas emisji show nie znalazła swojej drugiej połówki, los okazał się dla niej łaskawy. Jak się okazuje, prawdziwe uczucie pojawiło się dopiero po zakończeniu przygody z kamerami.
Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Pamiętasz największych skandalistów PRL? Mistrz zdobędzie 16/20!
Małgorzata od wielu lat mieszka w Toskanii. Tam osiadła bowiem razem z mężem, którym opiekowała się do końca jego dni. Ponieważ została sama, rodzina zachęciła ją do udziału w programie TVP, by mogła ponownie otworzyć się na ludzi i na świat. W "Sanatorium miłości" widzowie szybko polubili jej ciepło, niepohamowaną szczerość i wyjątkowe poczucie humoru.
Choć w trakcie nagrań zdawało się, że Małgorzacie najbliżej do Marka, uczestniczka nigdy nie czuła, by to była właściwa relacja. Jak się później okazało – miała rację. Mężczyzna, jak później wyszło na jaw, jeszcze przed programem związał się z inną kobietą.
Miłość przyszła niespodziewanie
Dziś Małgorzata nie ukrywa, że jest naprawdę szczęśliwa. Jej życie znów nabrało barw, a serce bije szybciej dzięki nowemu partnerowi, którego poznała – jak sama mówi – zupełnie przypadkiem.
W Polsce ubiegłego lata. Jeszcze przed nagrywaniem programu. Ale to było na zasadzie wymiany: "Dzień dobry, Mikusek Małgorzata"; "Dzień dobry, Pan Iks". I tyle. Każde poszło w swoją stronę. W kwietniu do mnie zadzwonił zapytać, kiedy najlepiej przyjechać do Włoch. [...] I tak po tygodniu zapytał, czy możemy się spotkać na kawę – wspominała w rozmowie z Longiną Stempurską dla portalu TVP.pl.
Spotkanie okazało się początkiem pięknej relacji. Jak dodaje, wszystko rozwijało się naturalnie i bez jakiejkolwiek presji: "To było całkowicie na luzie, nigdy w życiu bym nawet nie pomyślała... A potem stało się".
Wszystko dzięki "Sanatorium miłości"
Nowy związek wprowadził do jej życia mnóstwo radości i spokoju. W rozmowie z "Super Expressem" Małgorzata zdradziła, że partner nie szczędzi jej czułości: "Jestem bardzo, bardzo szczęśliwa. Jest wszystko rewelacyjnie".
Mam mężczyznę, który od rana do wieczora powtarza mi, że mnie kocha. Po polsku! Mówi: "Kocham cię" – a mnie aż serce... Naprawdę jestem przeszczęśliwa - tłumaczyła.
Małgorzata nie ma też wątpliwości, że to właśnie udział w programie był dla niej punktem zwrotnym. Dzięki niemu postanowiła na jakiś czas wrócić do ojczyzny – i to wtedy los zetknął ją z ukochanym.
Dzięki "Sanatorium miłości" na dłużej przyjeżdżam do Polski. Jestem bardzo zadowolona, że wzięłam udział w programie. Bo gdybym nie przyjechała, nie byłoby pana Iks – podkreśliła w rozmowie z TVP.pl.
Rodzina i... odrobina zazdrości
Choć Małgorzata przez lata była bardzo związana z dziećmi swojego zmarłego męża, dziś skupia się bardziej na sobie. "Zaczęłam żyć swoim życiem, nie żyję już życiem moich dzieci. Najważniejsze, że są zdrowe. Teraz mówię: »Jeśli nie dajecie rady, wtedy dzwonicie do mamy. Ale nie od razu. Macie iść na własnych nogach«" – wyznała w tym samym wywiadzie.
Bliscy poznali już jej ukochanego, gdy odwiedzili ją we Włoszech. Spotkanie przebiegło w serdecznej atmosferze, choć – jak przyznała Małgorzata – nie obyło się bez nuty zazdrości.
Trochę zazdrości się pojawiło, ale to naturalne. [Wnuczka] powiedziała: "Babcia, jestem zazdrosna, że on mi cię zabierze". Odpowiedziałam jej: "Nigdy w życiu, nie ma takiej możliwości" – opowiadała z uśmiechem.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!