Osiecka nie chciała z nim pracować. Interweniowała Rodowicz

2 min. czytania
29.05.2023 06:57
Zareaguj Reakcja
|
fot. PHOTO:EAST NEWS/ZENON ZYBURTOWICZ 50-te urodziny Daniela Olbrychskiego, 1996 N/Z: Agnieszka Osiecka, Maryla Rodowicz

Agnieszka Osiecka to jedna z najwybitniejszych polskich poetek. Była autorką słynnych polskich piosenek, które do dziś śpiewają wielkie gwiazdy, na przykład Maryla Rodowicz. Okazuje się, że to właśnie dzięki niej powstało wiele przebojów z tekstem Osieckiej i muzyką Seweryna Krajewskiego.

Seweryn Krajewski i Agnieszka Osiecka to niezapomniany i zasłużony duet dla polskiej muzyki. Stworzyli razem kilkadziesiąt utworów, które do dziś są grane i śpiewane przez największe gwiazdy rodzimej muzyki. Okazuje się jednak, że pisarka długo nie chciała poznać Krajewskiego, a Czerwone Gitary, których był liderem uważała za "obciach".

Zobacz także: Piosenka o Wiśle – „Gondolierzy znad Wisły” Ireny Jarockiej

O mały włos, a wiele przebojów takich jak "Niech żyje bal" czy "Uciekaj moje serce" mogłoby nigdy nie powstać. Na początku współpraca poetki i muzyka nie układała się najlepiej. Do ich pierwszego spotkania doszło w domu artysty pod Warszawą. Po wszystkim Osiecka określiła go mianem "mruka" i przyznała, że rozmowa "w ogóle się nie kleiła".

Trudne początki Osieckiej i Krajewskiego

Na szczęście ich wspólną znajomą była Maryla Rodowicz, która przyczyniła się do połączenia tych dwoje. Naciskała, by Osiecka napisała coś do muzyki Krajewskiego. - Nieoceniona Maryla wierzyła w nas, więc, by nie robić jej przykrości, zaczęliśmy pracować w upiornym milczeniu i jakoś to poszło - wyznała Osiecka w jednym z wywiadów.

Zobacz także: Krystyna Prońko wybaczyła przyjaciółce. Miała romans z jej partnerem

Agnieszka nie paliła się do poznania Seweryna. Mówiła, że Czerwone Gitary i te żaboty, to nie są jej klimaty, że to trochę obciach. Przekonywałam ją, że powinna go poznać, posłuchać jego pięknej muzyki, bo czułam, że dobrze im się będzie pracowało - wyznała Rodowicz w książce "Wariatka tańczy".

Osiecka uważała, że różnica wieku między nią, a Krajewskim sprawi, że nigdy nie dojdą do twórczego porozumienia. Okazało się inaczej! Z czasem zaprzyjaźnili się i z przyjemnością tworzyli nowe utwory. - Siadywaliśmy przed domem pod brzozami, a piosenki jakoś tak z nas płynęły - wyznała kiedyś autorka.

To się wszystko dogadało między nami w nocy przy księżycu, gdzieś po kątach w domu.

Zobacz także: Ostatnie publiczne wystąpienie Tiny Turner. Uśmiech nie schodził z jej twarzy

Poznaj historie największych gwiazd muzyki w audycji Aleja Sław Radia Pogoda w każdy weekend od 14:00.