advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Nie wyobrażamy sobie innego Pawlaka. Wacław Kowalski został gwiazdą po 50-tce

WW
3 min. czytania
02.05.2024 14:46
Zareaguj Reakcja
Wacław Kowalski zapisał się złotymi zgłoskami w historii polskiego kina. Jego rola Kazimierza Pawlaka jest pamiętana i uwielbiana przez kolejne pokolenia Polaków. Dziś przypada 108. rocznica urodzin słynnego aktora.
|
fot. Wacław Kowalski zasłynął jako Pawlak, kadr z filmu 'Sami swoi'

Wacława Kowalskiego nie ma z nami już od niemal 34 lat. Jednak spuścizna, którą po sobie pozostawił, była ogromna. I jest tak samo znacząca do dziś.

Od śpiewaka operowego do aktora

Wacław Kowalski urodził się równo 108 lat temu, 2 maja 1916 r. Przyszedł na świat w mieście Gżatsk, na ówczesnym terenie Imperium Rosyjskiego (obecnie obwód smoleński w Rosji). Jego rodzina była tam przesiedlona przez rosyjskie wojska niedługo po wybuchu I wojny światowej. Do Polski, do wsi Gnojno, powróciła natomiast niedługo po jej zakończeniu.

To na Lubelszczyźnie Kowalski dorastał i uczył się. W dorosłość i samodzielność wkraczał jako absolwent... seminarium nauczycielskiego w Leśnej Podlaskiej. W 1937 r. zaczął pracować w Instytucie Pedagogiki Specjalnej.

Kiedy wybuchła kolejna wojna, brał udział w kampanii wrześniowej. Natomiast po 1945 r. zmienił ścieżkę zawodową. Chciał być... śpiewakiem operowym, dlatego zaczął pobierać szlify w łódzkim Konserwatorium Muzycznym. Jednak wtedy los pokierował go w stronę aktorstwa.

Zobacz także: Zasłynął jako odtwórca roli Tolka Banana. Odszedł w tajemniczych okolicznościach

Chciał dorobić i nabrać scenicznej ogłady dzięki byciu statystą w Teatrze Wojska Polskiego w Łodzi. Został wtedy dostrzeżony przez słynnego reżysera Leona Schillera, który zaoferował mu małą rolę w operze "Krakowiacy i górale". Potem Kowalski chciał się dostać do poznańskiej opery. Po przesłuchaniach zaproponowano mu tam pracę, ale wówczas usłyszał prorocze słowa od Schillera.

On mnie od razu ustawił jednym słowem: "No ja raczej pana widzę w dramacie". I tak to zostało do dzisiaj – wyznał aktor w 1981 r. na antenie Polskiego Radia.

Zobacz także: Niespodziewane wieści. Krystyna Janda wraca po latach do TVP i Teatru Telewizji

Od tego wszystko się zaczęło. Już rok później Wacław Kowalski zadebiutował na srebrnym ekranie. Wystąpił w pierwszym powojennym polskim filmie "Zakazane piosenki". Do połowy lat 50. był związany z łódzkimi Teatrami: Pinokio i Nowym. W międzyczasie zdał egzamin eksternistyczny. Potem przeniósł się do stolicy. W Warszawie zaczynał od Teatru Klasycznego, a w kolejnych dekadach był w Teatrze Polskim i Teatrze na Woli.

Wacław Kowalski został gwiazdą po 50-ce

Do połowy lat 60. Wacław Kowalski miał na koncie wiele ról filmowych i kilka serialowych, jednak przeważnie niewielkich. Nie był więc gwiazdą. Tą stał dopiero w wieku 51 lat, dzięki swojej pierwszej pierwszoplanowej roli: w komedii "Sami swoi" z 1967 r.

Co ciekawe, Kazimierza Pawlaka miał pierwotnie zagrać Jacek Woszczerowicz, ale odrzucił rolę z powodu kłopotów zdrowotnych. Kowalski okazji nie zmarnował. Wraz z Władysławem Hańczą, czyli filmowym Władysławem Kargulem, szybko podbił serca widzów.

Obraz Sylwestra Chęcińskiego doczekał się więc dwóch kolejnych części: "Nie ma mocnych" (1974) i "Kochaj albo rzuć" (1977). Cała trylogia jest obecnie postrzegana jako legendarna. Do dziś wyznacza komediowe standardy w kinie.

Zobacz także: Pokonała kompleksy i chorobę. Stanisława Celińska to wzór dla wszystkich

Łącznie Wacław Kowalski miał na koncie ponad setkę ról w różnych produkcjach, w tym w serialu "Dom" Jana Łomnickiego, która również cieszyła się dużą popularnością. Nigdy jednak nie mogła dorównać jakże wyrazistej i zabawnej kreacji krewkiego Pawlaka.

Nakręciłem w swoim życiu ponad 100 filmów, a jeden się tylko udał (...). Ludzie stamtąd mnie zapamiętali i tą sympatią mnie obdarzają, jest to przyjemne – żartował w rzeczonym wywiadzie aktor.

Osobista tragedia oznaczała koniec kariery

Wacław Kowalski wybrankę swojego życia znalazł jeszcze przed II wojną światową. W 1943 r. jego żoną została Stanisława Osikowska. Trzy lata później urodził się ich pierwszy syn, Jan. Kolejnego syna, Macieja, przywitali na świecie w 1956 r.

Przez wiele lat wiedli szczęśliwe życie na podwarszawskiej wsi, z dala od zgiełku. Ich starszy syn został anestezjologiem. Młodszy również kształcił się na lekarza. Niestety, w 1982 r. zginął w wypadku samochodowym.

Wacław Kowalski nie był w stanie przez długi czas pogodzić się ze stratą dziecka. Nie chciał też już więcej grać w filmach i porzucił rolę w serialu "Dom". Nie udzielał się również medialnie. Przez kolejne lata odmawiał wszystkim reżyserom. Zmarł na udar mózgu w swoim domu w Brwinowie 27 października 1990 r. Pochowano go na tamtejszym cmentarzu parafialnym.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!