Nie wpisuj tego w tytule przelewu. Ekspert od bankowości ostrzega!
Nowe technologie otaczają nas obecnie z każdej strony. Dziś trudno nam wyobrazić sobie, jak obejść się bez smartfonów, przenośnych komputerów i Internetu. Innym wynalazkiem, z którego na co dzień korzysta wielu z nas jest także telebanking. Na czym on polega?
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!
Czego unikać w tytule przelewu? O tym lepiej pamiętaj
Telebanking to nic innego jak bankowość elektroniczna, czyli forma usług polegająca na umożliwieniu klientom dostępu do rachunku za pomocą urządzenia elektronicznego: bankomatu, terminalu POS, a także komputera, telefonu komórkowego czy też innego przenośnego urządzenia z dostępem do Internetu. To właśnie dzięki niemu jesteśmy dziś w stanie zarządzać swoimi pieniędzmi bez użycia gotówki i bez konieczności wychodzenia z domu.
Zobacz także: Sztuczne pajęczyny, kości i stopy gekona. Materiały inspirowane naturą w „Technicznie proste”
Jedną z najbardziej użytecznych funkcji, oferowaną dzięki bankowości elektronicznej, jest możliwość wykonywania przelewów. To dzięki nim możemy zrobić w sieci zakupy czy też rozliczyć się ze znajomym, od którego pożyczyliśmy pieniądze. Zlecając taką płatność powinniśmy jednak pamiętać o jej poprawnym zatytułowaniu. W przeciwnym razie mogą grozić nam kłopoty. Dlaczego?
Tytuł przelewu pełni przede wszystkim funkcję informacyjną. Powinien zostać użyty zgodnie ze stanem faktycznym i celem przeznaczenia środków. Bank wykonując obowiązki prawne, monitoruje i analizuje realizowane transakcje – tłumaczy w rozmowie z o2.pl Krzysztof Drozd, starszy specjalista ds. relacji z mediami w mBanku.
Zobacz także: Jakie uzdrowiska warto odwiedzić? Te nadmorskie sanatoria robią furorę
Wielu osobom zdarza się jednak zapominać o tym obowiązku. Nadając tytuł przelewowi, stosują oni niekiedy słowa jednoznacznie kojarzące się z nielegalnymi praktykami. Co może zrobić pracownik banku, gdy w nazwie zleconej przez nas płatności zobaczy „haracz”, „zabójstwo”, „zamach” czy też „narkotyki”?
Jeśli tytuł płatności zawiera odniesienie do czynności potencjalnie sprzecznych z prawem, określenia budzące wątpliwości, wulgaryzmy lub nie jest jednoznaczny, może zwrócić uwagę banku – mówi ekspert z mBanku.Jeśli zachodzi podejrzenie dotyczące płatności, bank może zwrócić się do klienta w celu udzielenia wyjaśnień – dodaje Krzysztof Drozd.
Jak najlepiej zatytułować przelew, by uniknąć kłopotów? W tym polu powinno się wskazać konkretny cel danej operacji, czyli precyzyjne określenie, za co się płaci. Warto także pamiętać, by nie używać w tytułach przelewu znaków specjalnych, takich jak np. hasztagi lub gwiazdki.
Zobacz także: W PRL-u był kupowany na potęgę! Nie każdy wie, że to produkt z Polski
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!