Najlepsze miejsce na przetrwanie końca świata? Nowa Zelandia

2 min. czytania
23.10.2022 06:45
Zareaguj Reakcja
Jeśli nadejdzie kres cywilizacji, jest jedno miejsce, w którym najlepiej przebywać w taki momencie. Według naukowców jest to… Nowa Zelandia.
|
fot. Najlepsze miejsce na przetrwanie końca świata? Nowa Zelandia Aneta Foubikova/Unsplash

Jeśli nadejdzie koniec świata lub kres cywilizacji, jest jedno miejsce, w którym najlepiej przebywać w taki momencie. Według naukowców z Cambridge jest to… Nowa Zelandia. Dowiedz się, dlaczego.

Zaskakująca Wielka Brytania

Badanie opublikowano w serwisie Sustainability. Jego autorami są naukowcy z Uniwersytetu Cambridge – Nick King i Aled Jones.

Najlepsze miejsca do przetrwania kataklizmu

Jak wynika z ich pracy, wzrost globalnej populacji, zużycia energii oraz inne czynniki prowadzą do niepokojących wydarzeń, takich jak zmiany klimatyczne czy zwiększone ryzyko pandemii, niszczenie środowiska naturalnego i braku stabilności na świecie. Dlatego też naukowcy postanowili przyjrzeć się miejscom, które w takiej rzeczywistości oferują najlepsze warunki do przetrwania globalnego upadku cywilizacji. Okazało się, że najlepiej pod tym względem prezentują się takie miejsca jak: Nowa Zelandia, Islandia, Wielka Brytania, Irlandia oraz Australia. Najlepsze do ochrony przed światową katastrofą są wyspy, „które mają relatywnie niskie temperatury i zmienną liczbę opadów”.

„Tego typu lokalizacje byłyby najlepszym miejscem pod względem relatywnie stabilnych warunków pogodowych w odpowiedzi na zmieniające się scenariusze klimatyczne w XXI wieku” - czytamy w opisie badania.

Nowa Zelandia – azyl dla ludzkości

Według naukowców z Cambridge to właśnie Nowa Zelandia została uznana za miejsca mające „największy potencjał” do przetrwania upadku cywilizacji, między innymi dzięki ocenie możliwości rolniczych oraz obecności potencjalnych źródeł energii. Badacze podkreślili, że Nowa Zelandia ma niską gęstość zaludnienia i zapasy energii odnawialnej w postaci źródeł geotermalnych i hydroelektrycznych (rzek).

„Nie zaskoczyło nas to, że na naszej liście znalazła się Nowa Zelandia. Wybraliśmy ją, bo [po światowym upadku – red.] trzeba być w stanie chronić swoje granice oraz przebywać w miejscach o umiarkowanym klimacie. Oczywistym wyborem są więc duże wyspy z istniejącymi już na nich rozwiniętymi społeczeństwami” - powiedział w rozmowie z „Guardianem” współautor badania, prof. Aled Jones z Instytutu Globalnego Zrównoważonego Rozwoju na Uniwersytecie Ruskin w Cambridge.

Zaskakująca Wielka Brytania

Naukowiec dodał, że zaskakująco wysoko w spisie miejsc dobrych do życia po upadku cywilizacji znalazła się Wielka Brytania:

„Byliśmy dosyć zaskoczeni mocną pozycją Wielkiej Brytanii. Jest ona gęsto zaludniona, duża część przemysłu została wypchnięta za granicę, nie ma najszybciej rozwijających się technologii odnawialnych oraz produkuje obecnie zaledwie 50% pożywienia dla własnych obywateli. Jednak ma potencjał, żeby wytrzymać ewentualne katastrofy” - uważa prof. Jones.

Sprawdź też:

    Robinson Crusoe z Włoch: poznaj historię Mauro Morandiego