advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Magda Umer mówiła, że "miał najpiękniejszy uśmiech". Utonął tuż przed występem w Opolu

AM
3 min. czytania
07.04.2024 14:01
Zareaguj Reakcja
Andrzej Nardelli zachwycił widownię już podczas swojego debiutu. Krytycy wieszczyli "promiennemu chłopcu" świetlaną przyszłość. Niestety, obiecującą karierę przerwał tragiczny wypadek. Wspomnienie o aktorze do dziś obecne jest w polskiej kulturze.
|
fot. Andrzej Nardelli YouTube/ ps: 'Wakacje z blondynką', TVP

Andrzej Nardelli przyszedł na świat 7 kwietnia 1947 roku w Mysłowicach. Gdyby nie tragedia z 1972 roku, dziś świętowałby siedemdziesiąte siódme urodziny. Według krytyków filmowych należał do ścisłego grona najbardziej utalentowanych aktorów swojego pokolenia. Świetlaną przyszłość i wielką karierę przerwała niespodziewana śmierć w wieku dwudziestu pięciu lat.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!

Andrzej Nardelli urodził się w rodzinie nauczycieli w szkole średniej, Waleriana Nardellego i Stefanii z domu Jasińskiej. Był trzecim spośród siedmiorga dzieci. Chociaż jego rodzice nie związali swojej przyszłości zawodowej z teatrem, artystyczne zapędy miał we krwi. Jego stryjem był Zdzisław Nardelli - reżyser radiowy, literat i poeta.

Zobacz także: 7 kwietnia przyszedł na świat wybitny komik. Wspominamy Adolfa Dymszę

Andrzej Nardelli miał przed sobą świetlaną przyszłość

Jeszcze w dzieciństwie Andrzej Nardelli pasjonował się aktorstwem. W drugiej połowie lat 60. XX wieku spróbował swoich sił i wziął udział we wstępnych egzaminach do szkoły aktorskiej. Szybko zdobył uznanie grona pedagogicznego. Ze względu na wybitny talent wróżono mu wielkie sukcesy zawodowe.

W 1968 roku Andrzej Nardelli został absolwentem Akademii Teatralnej w Warszawie, a zaledwie dwa lata później otrzymał angaż w Teatrze Narodowym. Zadebiutował na deskach tytułową rolą w "Kordianie" Juliusza Słowackiego w reżyserii Adama Hanuszkiewicza. Właśnie wtedy zarówno krytycy, jak i publiczność dostrzegli potencjał początkującego aktora.

Posłuchajcie przeboju "Wakacje z blondynką":

Oglądaj

Zobacz także: Kabaret Olgi Lipińskiej był zdjęty z anteny. Wszystko przez jeden żart

Z czasem zaczęto nazywać go polskim Jamesem Deanem. Jak się okazało Andrzej Nardelli, mógł poszczycić się całym wachlarzem talentów. Na przełomie lat 1970 i 1971 występował w "Piwnicy" Wandy Warskiej, gdzie śpiewał i nagrywał piosenki napisane przez Andrzeja Kurylewicza do tekstów Cypriana Kamila Norwida.

Jego obiecującą karierę przerwała nagła śmierć

Andrzej Nardelli przyjaźnił się z Magdą Umer, która często wspomina "promiennego chłopca". Mieszkali po sąsiedzku i wspólnie pracowali w Telewizji Polskiej.

– mówiła Umer według serwisu kobieta.wp.

Nierozłączny duet miał wystąpić wspólnie na Festiwalu w Opolu z piosenką "O niebieskim pachnącym groszku". Kilka dni wcześniej doszło jednak do wielkiej tragedii. 11 czerwca 1972 roku Andrzej Nardelli pomagał wujowi w pracach budowlanych. Początkujący aktor chciał się schłodzić, biorąc kąpiel w Narwi. Niestety, porwał go wir wodny.

Zmarł w wieku dwudziestu pięciu lat. Pomimo młodego wieku i niewielkiego dorobku artystycznego, do dziś jest obecny w polskiej kulturze. Od 1999 roku przyznawana jest Nagroda im. Andrzeja Nardellego za najlepszy debiut aktorski na scenach polskich teatrów dramatycznych.

Zobacz także: Nazywano go polskim Lennonem. Przypominamy najpiękniejsze utwory Krzysztofa Klenczona

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!