Kontrowersje wokół "Now And Then" The Beatles. Ringo Starr dementuje plotki
The Beatles ponownie wstrząsnął światem muzyki. Po ponad pięćdziesięciu latach legendarny zespół rockowy powrócił z nowym materiałem. 2 listopada fani z całego świata mogli usłyszeć efekty współpracy Johna Lennona, Paula McCartneya, George’a Harrisona oraz Ringo Starra.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!
Wszystko to za sprawą dynamicznego rozwoju technologii. Wśród przeciwników sztucznej inteligencji piosenka “Now And Then” wywołała niemałe kontrowersje. W ostatnim wywiadzie Ringo Starr odniósł się do zarzutów.
Zobacz także: TVP czy Polsat? Na tym sylwestrze wystąpi Maryla Rodowicz
Ostatni utwór The Beatles
Na stronie wytwórni dowiadujemy się, że John Lennon nagrał swój wokal na taśmie jeszcze w latach 70. Pomysł odtworzenia "Now And Then” pojawił się już po śmierci muzyka w 1995 roku. Na przeszkodzie stanęły wówczas przeszkody technologiczne. Wszystko wskazywało na to, że piosenka nigdy nie zostanie ukończona, aż do momentu, kiedy Peter Jackson stworzył nowatorskie oprogramowanie.
Za pomocą nowoczesnych strategii eksperci oddzielili wokal Johna od dźwięków fortepianu. W rezultacie wszyscy członkowie The Beatles mogli pracować nad materiałem. W rozmowie z magazynem „AARP” Ringo Starr zdradził okoliczności powstania utworu.
W zeszłym roku Paul zadzwonił i powiedział: „Pamiętasz tę niedokończoną piosenkę Johna “Now And Then”? Dlaczego nad tym nie popracujemy?” Wysłał mi to, a ja grałem na perkusji i śpiewałem. Mieliśmy świetny utwór, w którym John śpiewał i grał na pianinie, a George grał na gitarze rytmicznej - wyjawił.
Posłuchajcie sami!
Zobacz także: Marek Piekarczyk o rodzinnej tragedii. Stracił syna przez zaniedbanie personelu?
Ringo Starr oburzony pogłoskami na temat sztucznej inteligencji
Utwór “Now And Then” opublikowano zaledwie trzy tygodnie temu. W tym czasie zdążył już podbić niejeden światowy rekord. Osiągnął już 32 miliony wyświetleń i jest obecnie jednym z najchętniej odtwarzanych singli. Piosenka stała się również podstawą do rozważań na temat obecnych możliwości technologicznych.
W związku z ostatnimi rewelacjami związanymi z wpływem sztucznej inteligencji na branżę muzyczną zaczęto przypuszczać, że wokal zmarłego Johna Lennona mógł zostać wygenerowany przez technologię AI. Doniesienia wyjątkowo rozdrażniły perkusistę The Beatles. W wywiadzie ze wspomnianym serwisem odniósł się do pogłosek.
Pojawiły się potworne plotki, że to nie John, że to AI czy jakieś inne brednie powtarzane przez ludzi. Nie zrobilibyśmy czegoś takiego z Paulem. To piękna piosenka i fajny sposób na zamknięcie tych drzwi. To nie AI. Nie udajemy niczego. To naprawdę głos Johna, głos i bas Paula, gitara rytmiczna George’a i moje bębny - grzmiał Ringo Starr.
Zobacz także: Najpiękniejsze utwory Janusza Kondratowicza [TOP 10]
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!