Ewa Wanat nie żyje. Dziennikarka zmarła nagle w wieku 61 lat
Strona główna » Ewa Wanat nie żyje: „Niepowtarzalna, niezwykła”. Miała zaledwie 61 lat

Ewa Wanat nie żyje: „Niepowtarzalna, niezwykła”. Miała zaledwie 61 lat

Ewa Want nie żyje. Ta wiadomość wstrząsnęła całą Polską, a zwłaszcza — światkiem dziennikarskim. 61-letnia w chwili śmierci dziennikarka miała na koncie ogromne zasługi dla rodzimych mediów i kultury.

Wiadomość, że Ewa Wanat nie żyje, wstrząsnęła całym krajem. Wielokrotnie wynagradzana za swoją działalność medialną i charytatywną dziennikarka spędziła ostatnie chwile życia w Berlinie. Jak informuje radio Tok FM, odeszła 13 grudnia 2023 roku w Berlinie.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!

Kim była Ewa Wanat? Nie żyje wybitna dziennikarka

Ewa Wanat rozpoczęła swoją karierę w mediach po 1989 roku. Była współpracowniczką „Gazety Wyborczej”, w której regularnie publikowała m.in. recenzje teatralne. Zajmowała się także realizowaniem telewizyjnych reportaży i filmów dokumentalnych dla Telewizji Polskiej.

Zobacz także: Znana aktorka wróci do „M jak miłość”? Ta wypowiedź nie pozostawia złudzeń

Do licznych osiągnięć zmarłej na polu medialnym należy także uczestnictwo w zakładaniu radia Tok FM. Prowadziła w nim audycje „Kochaj się długo i zdrowo” (z Andrzejem Depko), „Zmiana mentalności” (ze Zbigniewem Miłuńskim) oraz „Subiektyw i Mediacje”. To między innymi dzięki Wanat wchodzące w skład Agora S.A. medium w 2008 roku doczekało się tytułu „Stacji Roku” w plebiscycie miesięcznika „Media&Marketing”.

Zobacz także: To łączy Irenę Santor z Danutą Rinn. Padły słowa o „szczęśliwych dziewiątkach”

Wanat mogła również pochwalić się autorstwem kilku książek. Na liście jej dzieł znajdują się m.in. głośne reportaże „Biało-czarna” czy „Deutsche nasz. Reportaże berlińskie”. Wielu kolegów i koleżanek po fachu zdecydowało się zabrać głos na temat zmarłej w mediach społecznościowych.

Umarła Ewa Wanat. Jedna z najważniejszych osób w moim życiu. Niepowtarzalna, niezwykła. Chciałbym tu użyć mnóstwa patetycznych słów, ale wiem, że by mnie za to od razu – w swoim stylu – zbeształa. Dlatego tylko napiszę: dziękuję, Ewa, za wszystko, dziękuję — żegna Ewę Wanat dziennikarz Tomasz Stawiszyński.

Zobacz także: Jeremi Przybora – dżentelmen, za którym szalały kobiety

Przyczyna śmierci dziennikarki nie została podana do wiadomości publicznej. Ujawniono jedynie, że wyróżniona w 2013 roku Złotym Krzyżem Zasługi „za zasługi w działalności na rzecz rozwoju wolnych mediów w Polsce” Ewa Wanat od dłuższego czasu zmagała się z problemami zdrowotnymi.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!

Autor:

Zobacz więcej >