advert 0:
advert: all
device 1:all
device 2:all
advert final: all

Dlatego Agnieszka Pilaszewska rzuciła aktorstwo. Bolesne wyznanie gwiazdy 

3 min. czytania
05.03.2024 09:27
Zareaguj Reakcja
Agnieszka Pilaszewska swoją rozpoznawalność zdobyła dzięki roli Aliny Krawczyk w kultowym serialu “Miodowe lata”. Patrząc wstecz, trzeba przyznać, że casting do serialu był strzałem w dziesiątkę. Jednak w pewnym momencie Agnieszka Pilaszewska zniknęła z produkcji. Co było powodem zmian?
|
fot. Agnieszka Pilaszewska grała Alinę w 'Miodowych latach', wikimedia.org/Michał Englert/CC BY-SA 3.0, kadr z serialu

Swój debiut aktorski Agnieszka Pilaszewska zaliczyła w 1986 roku, kiedy to w Teatrze Ateneum wzięła udział w spektaklu pt “Przeklęte tango”. Wschodząca gwiazda miała wtedy dopiero 21 lat.  W wywiadzie dla Plejady aktorka wspomina, że był to bardzo intensywny okres w jej aktorskiej karierze. Pracowała w Teatrze Ateneum, gdzie brała udział w licznych premierach i nie zawsze udawało jej się znaleźć czas dla rodziny.  

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!

Codziennie od 10 do 14 miałam tam próby, potem jechałam na próbę "Miodowych lat" do Teatru Żydowskiego. Ona kończyła się o 18, a kwadrans później musiałam już być w garderobie, bo grałam spektakl w Ateneum — mówi.  

Zobacz także: Marta Lipińska nie mówi o tym publicznie. Zaskakujące, kim jest jej synowa

Niełatwa rola matki. "Prześladowała mnie myśl"

Dla Agnieszki Pilaszewskiej rozkwit kariery zawodowej zbiegł się z prawdopodobnie jedną z najważniejszych ról w życiu kobiety, bowiem została mamą!

Wychodziłam z domu o 9, a wracałam po 22. Widziałam moją malutką córeczkę tylko rano i w nocy. Prześladowała mnie myśl, że to dla niej trudne – dodaje aktorka.

Myśl, że kariera kieruje jej życiem w bezwzględny sposób była w tamtym momencie nie do przyjęcia. Chciała poświęcać więcej czasu dziecku oraz całej rodzinie.

Zobacz także: Maryla Rodowicz jeszcze długo nie przejdzie na emeryturę. Oto przyczyna

Bez wątpienia równowaga w życiu Pilaszewskiej została wtedy w pewien sposób zachwiana. Jednak jak sama przyznaje, Maciej Maciejewski, który prywatnie jest mężem aktorki, doskonale spisał się w roli ojca i chociaż trochę odciążył ją od obowiązków.

 

Agnieszka Pilaszewska nie czuła się spełniona

Później, po roli Aliny w "Miodowych latach" przyszedł czas na "Barwy szczęścia”. Jednak dla Agnieszki Pilaszewskiej granie w serialach nie było czymś, w czym się spełniała. Zbrakło jej satysfakcji z zawodu oraz radości. Aktorka przyznała, że role w produkcjach odcinkowych, nie stanowiły dla niej wyzwania.  

Kocham swój zawód i wciąż potrafi mnie fascynować. Ale ciekawe propozycje to rzadkość. Już nie mam ochoty grać wesołych cioteczek – mówiła w rozmowie z Rzeczpospolitą.

Problemem okazały się także finanse. Jak wyznała aktorka w rozmowie z "Galą": - Będąc na etacie w teatrze, można zdechnąć z głodu. Co zrobić za średnio 1,5 tysiąca złotych? Jak nie grać w serialu? Nie brać się do prowadzenia bankietu? - mówiła rozżalona.

Zobacz także: Zygmunt Chajzer ocenił „Taniec z gwiazdami”. To powiedział o występie syna

Z wywiadów z aktorką możemy wywnioskować, że jej ambicje nie zostały zaspokojone przez role serialowe. Chęć zmiany rosła i w końcu eskalowała. Pilaszewska rzuciła aktorstwo na rzecz pisania scenariuszy. W "przebranżowieniu się" aktorce pomógł mąż - Maciej Maciejewski, który z zawodu jest scenarzystą. Dziś aktorka ma na swoim koncie wiele produkcji. W jej dorobku znajdziemy scenariusz "Przepisu na życie", "To musi być miłość" czy "Samo życie".

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!