advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Zachwycał w "Znachorze" jako Czyński. Mówili o nim "na wieki wieków amant"

3 min. czytania
21.06.2025 05:35
Zareaguj Reakcja

20 czerwca przypada rocznica urodzin Igora Śmiałowskiego – aktora, który przez dekady budował legendę elegancji i klasy na polskich scenach i ekranach. Jego życie, pełne zwrotów akcji, przypominało dramat teatralny, w którym los zaskakiwał, ale nigdy nie odebrał pasji.

Igor Śmiałowski. "Na wieki wieków amant"
fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe
  • Igor Śmiałowski przed aktorstwem marzył o malarstwie – wojna zmieniła jego plany.
  • Zagrał setki ról, od gestapowca po arystokratę – zawsze z charyzmą i precyzją godną mistrza.
  • W życiu prywatnym pozostał wierny jednej kobiecie – z żoną Danutą przeżył ponad 60 lat.

20 czerwca przypada rocznica urodzin Igora Śmiałowskiego – jednego z najbardziej charakterystycznych aktorów polskiego teatru i filmu, którego życie było niczym dobrze napisany dramat: z pasją, humorem, wzlotami i ludzką głębią. Choć przyszedł na świat w Moskwie, dzieciństwo spędził w Wilnie. Tam też rozpoczęła się jego droga ku sztuce.

Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Przystojniacy z ekranu. Jesteś mistrzem, jeśli poznasz 12/20!

1/20 Janusz Gajos zasłynął rolą w serialu „Czterej pancerni i pies”. Aktor wcielił się w postać:

Marzył o byciu malarzem i z powodzeniem studiował na Wydziale Sztuk Pięknych Uniwersytetu Wileńskiego. Jednak los miał wobec niego inne plany. Wraz z wybuchem wojny Igor Śmiałowski porzucił sztalugi i zapisał się do szkoły podchorążych. Wkrótce odkrył nową pasję – aktorstwo. Do teatru podszedł z całkowitym oddaniem, kończąc tajną szkołę aktorską i rozpoczynając sceniczną przygodę, która miała potrwać przez dekady.

Igor Śmiałowski. "Na wieki wieków amant"

Od pierwszych występów w Wilnie, przez sceny Białegostoku, Krakowa, aż po Warszawę, Igor Śmiałowski błyskawicznie zdobywał sympatię widzów i uznanie krytyków. Grał arystokratów, oficerów, szlachciców – nie tylko dlatego, że dobrze prezentował się w mundurze, ale dlatego, że miał w sobie klasę i wdzięk, których nie dało się wyuczyć.

Jak głosi anegdota z Teatru Narodowego, kiedy wszedł do garderoby z powitaniem "Niech będzie pochwalony", Andrzej Szczepkowski odpowiedział bez wahania: "Na wieki wieków amant". Trudno o lepszą charakterystykę tego niezwykle eleganckiego i przystojnego mężczyzny. Kobiety traciły dla niego głowy – oprócz tej jednej, na której naprawdę mu zależało.

Redakcja poleca

Wybitny, prezentujący najwyższą klasę

Jego filmowy debiut przypadł na 1947 rok – w "Zakazanych piosenkach" Igor Śmiałowski wcielił się w gestapowca. Potem zagrał m.in. w "Znachorze" (hrabia Stanisław Czyński, ojciec Leszka), "Mieście nieujarzmionym", "Młodości Chopina" czy "Karierze Nikodema Dyzmy". Choć na ekranie najczęściej widywano go w rolach dostojników, za tą ekranową etykietką krył się aktor o niezwykle szerokim repertuarze – błyszczał zarówno w komediach, jak i dramatach.

Był "wybitnym aktorem, reprezentującym najwyższą klasę – w teatrze i w życiu. Jego aktorstwo skupione i precyzyjne, oparte na prawdzie przeżycia i głębokim wnętrzu, przemawiało do widza i krytyków, którzy nie szczędzili mu pochwał", wspominał w "Gazecie Wyborczej" Witold Sadowy.

Na miłość życia musiał chwilę poczekać

W życiu prywatnym był równie konsekwentny i lojalny. Danutę Sieragowską, dziewczynę z dobrego, inteligenckiego domu, poznał, gdy jej rodzina wynajęła domek letniskowy jego rodziców. W przeciwieństwie do innych kobiet, które często ulegały jego urokowi, ona była oporna. "Chodziła nadąsana, nie okazywała zainteresowania jasnowłosym młodzieńcem, jakim byłem" – wspominał Igor Śmiałowski, cytowany przez "Życie na gorąco".

Z czasem jednak zyskał jej serce. Pobrali się rok po poznaniu i przeżyli razem ponad sześćdziesiąt lat. Danuta, którą czule nazywał Dasią, wspierała go zarówno w domu, jak i w teatrze, gdzie pracowała jako suflerka.

Pogodne lata [PODCAST]
Krakowskie anioły. Pogodne lata #07
play play
replay
forward
volume volume
0:00

Choć całe życie spędził w teatrze, Igor Śmiałowski w połowie lat 90. zdecydował się odejść na emeryturę. "Niektórzy aktorzy marzą o tym, by umrzeć na scenie. Ja nigdy takich marzeń nie miałem" – mówił z charakterystycznym spokojem i dystansem. W 2004 roku odznaczono go Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski – doceniono nie tylko jego artystyczny dorobek, ale i klasę, z jaką przez lata reprezentował polską kulturę.

Ostatnie miesiące życia Igor Śmiałowski spędził w domowym zaciszu, zmagając się z chorobą. Odszedł 16 czerwca 2006 roku, na kilka dni przed swoimi 89. urodzinami.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!