advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

W "M jak miłość" kochali ją wszyscy. Agnieszka Fitkau-Perepeczko wróci do serialu?

3 min. czytania
13.07.2025 14:42
Zareaguj Reakcja

Agnieszka Fitkau-Perepeczko jako Simona Muller szybko zdobyła serca widzów "M jak miłość". Wieści o jej odejściu z hitowego serialu TVP w 2007 r. były dla fanów szokiem. Teraz, po latach, aktorka bez ogródek opowiedziała o kulisach rozstania z produkcją. Zdradziła też, czy widzowie mogą liczyć jeszcze na jej powrót.

W "M jak miłość" kochali ją wszyscy. Agnieszka Fitkau-Perepeczko wróci do serialu?
fot. Pawel Wodzynski / East News
  • Agnieszka Fitkau-Perepeczko występowała w "M jak miłość" w latach 2003-2007.
  • Rola Simony Muller zapewniła jej dużą popularność i sympatię widzów.
  • W nowym, bardzo szczerym, wywiadzie 83-latka wróciła wspomnieniami do serialu.

Agnieszka Fitkau-Perepeczko na przestrzeni dekad miała okazję pokazywać się jako modelka, fotografka, pisarka i – przede wszystkim – jako aktorka. Absolwentka warszawskiej Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej zgromadziła na swoim koncie sporo ról, ale najbardziej znana Polakom stała się jako Simona Muller w "M jaki miłość".

Rozwiąż quiz o "M jak miłość". Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Pamiętasz „M jak miłość”? Dla fana 16/20 to pestka!

1/20 Miejscowość, w której znajduje się serialowy dom Mostowiaków, to:

Agnieszka Fitkau-Perepeczko o rozstaniu z "M jak miłość"

Agnieszka Fitkau-Perepeczko trafiła do "M jak miłość" w 2003 r. Grała przebojową, bezkompromisową, zabawną i chętnie eksponującą swoje wdzięki Simonę Muller – mamę Stefana Mullera. Aktorka w ekspresowym tempie stała się ulubienicą wielu fanów słynnego serialu TVP.

Nic więc dziwnego, że kiedy jej drogi z produkcją rozeszły się w 2007 r., widzowie nie kryli zaskoczenia, rozczarowania i smutku. Jej rozstanie było szeroko komentowane w mediach i sieci. Ze względu na to, jak nagłe i niespodziewane ono było, powstało wokół niego też wiele plotek. Z tymi Agnieszka Fitkau-Perepeczko postanowiła się rozprawić w nowym wywiadzie.

Redakcja poleca

Gwiazda gościła ostatnio w podcaście "Plot Twist". W rozmowie z Damianem Glinką i Maciejem Jędruchą oznajmiła, iż to twórcy "M jak miłość" postanowili się z nią pożegnać, a nie na odwrót. Na pytanie "dlaczego ją wyrzucono" odparła wprost: 

Dlatego, że moja postać stała się ulubioną. Oczywiście były tam kreacje głównych bohaterów, nikt im nie odejmuje. Tylko oni mieli tzw. życie powszednie, a nagle weszło babsko, które miało fantastycznie napisaną rolę przez Alinę Puchałę, która dostała potem strasznie za to, że się ze mną przyjaźniła i do tego pisała pode mnie, pod Agnieszkę: "Ja nie chcę teściowej, z której wszyscy się śmieją, albo nie lubią. Ja chcę teściową, która jest zabawna, jest seksi i którą uwielbiają młodzi i staruszkowie". 

Czy gwiazda wróci do "M jak miłość"? 

W tym samym podcaście Agnieszka Fitkau-Perepeczko nie owijała w bawełnę na temat możliwości powrotu do "M jak miłość". Stwierdziła stanowczo, że nie ma na to szans, a poza tym "nikt jej nie będzie prosił" z produkcji.  

83-latka dodała, że jej samej nie spieszyłoby się z powrotem na plan serialowy także ze względu na to, iż praca w serialu "jest ciężka" i wiąże się ze wstawaniem wcześnie rano, czego ona "nie cierpi".

Tak to musiałam rano wstawać, bo musiałam jeszcze rano nakręcić włosy i zjeść śniadanie, bo ja bez śniadania ja nie wychodzę z domu. No to było o piątej rano wszystko robione. Potem jechałam o szóstej i już padałam – przyznała.
Redakcja poleca

Agnieszka Fitkau-Perepeczko zaznaczyła przy tym, że – mimo wszystko – z planu "M jak miłóść" miała "świetne wspomnienia". Nie kryła jednak, że czuje pewien żal do samych twórców.  

Ludzie szaleli, cieszyli się z każdej tej sceny. W środku takiego powodzenia wyrwać kobitę za to, że się podoba? No to chyba tylko chyba u nas w kraju może być – skwitowała.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!