advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

To odbiera seniorom sprawność. Wiek nie gra kluczowej roli

5 min. czytania
11.12.2025 05:35
Zareaguj Reakcja

Janusz Arrasz, doświadczony instruktor i promotor zdrowia, od lat pracuje z seniorami. Pokazuje im, jak łączyć ruch, jedzenie i równowagę psychiczną. W jego ocenie to połączenie decyduje o sprawności w późniejszym wieku. Przekonuje, że nawet niewielkie zmiany potrafią całkowicie odmienić codzienne funkcjonowanie

Seniorzy sami udowadniają, że emerytura pełna aktywności jest w zasięgu ręki.
fot. Janusz Arrasz
  • Trzy elementy: dieta, psychohigiena i ruch są kluczem do zdrowia.
  • Zajęcia grupowe łączą ludzi i wpierają aktywność seniorów.
  • Zmiany w diecie, nawet te najmniejsze, mogą przyczynić się do poprawy zdrowia.

Od ponad 30 lat szkoli, wspiera i motywuje osoby, które chcą dbać o zdrowie w praktyczny sposób. Janusz Arrasz prowadzi zajęcia ruchowe, uczy techniki, pracuje z grupami w klubach fitness i na Uniwersytetach Trzeciego Wieku. Promuje zdrowe jedzenie oparte na prostych produktach. Dzięki temu dobrze widzi, jak seniorzy reagują na aktywność i jakie zmiany przychodzą im najłatwiej. W Radiu Pogoda pokazuje, że sprawność to dla seniora realny cel, jeśli połączy się właściwe nawyki i konsekwencję.

Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…

Quiz: Quiz. Zdrowie i higiena w PRL. Jeśli myłeś się w miednicy, zgarniesz 20/20

1/20 Jak się nazywało popularne w PRL mydło, o którym powstała nawet piosenka?

Emil Bogumił, Radio Pogoda: O co musi zadbać senior, żeby mógł myśleć o sobie jako o zdrowym człowieku?

Janusz Arrasz: Tak naprawdę to są trzy rzeczy, które powinny być połączone: talerz, czyli dieta, psychohigiena, o której się bardzo mało mówi, a to jest istotne z punktu widzenia seniorów, no i trzecia rzecz to aktywność ruchowa.

Współcześnie coraz częściej mówi się o tym, że to aktywność ruchowa jest najważniejsza. Nie chodzi o aparat ruchu w takim najprostszym myśleniu. Jest to wielopłaszczyznowe. Stymulacja ruchem powoduje, że poziom reakcji, działanie mięśni i układu nerwowego oraz koncentracja są cały czas utrzymane. Wiek nie determinuje zdrowia, tylko brak aktywności.

Możemy mówić o różnicach w podejściu do seniora, osoby w średnim wieku czy młodszych?

Teoretycznie można powiedzieć, że tak. Senior może mieć różne choroby, które trzeba uwzględnić. Jednak z mojej praktyki wynika, że nie powinno się dawać "taryfy ulgowej". Kiedyś zadałem pytanie seniorom: "Czy mam traktować was jak osoby upośledzone ruchowo, czy jednak jak te, które po prostu zapomniały o sobie i chcą wrócić do sprawności?". Po tym absolutnie traktuję ich jak sprawne osoby.

To jest najlepsza koncepcja współpracy z seniorami. Oczywiście na początku może to być nawet bardzo traumatyczne, ale zazwyczaj szybko przyzwyczajają się do takiego systemu pracy.

Oglądaj

Co będzie najlepsze dla seniora – spontaniczny ruch, zajęcia grupowe czy może indywidualne ćwiczenia w domu?

Jako praktyk, który od lat "dręczy" ludzi na zajęciach, uważam, że zajęcia grupowe są lepsze z wielu powodów. Po pierwsze, jest ktoś, kto nad tą osobą czuwa i opiekuje się tobą. Druga rzecz to są relacje społeczne. Trzecia rzecz to fakt, że osoba prowadząca zajęcia będzie od tych osób więcej wymagać, i to jest, uważam, najfajniejsze. Uczymy się bezpieczeństwa i zdrowia. Człowiek buduje nowe relacje, nową przestrzeń, uczy się też spędzać zdrowy czas w domu.

W kierunku jakich zajęć powinni zwracać się seniorzy?

Po pierwsze, należy zacząć od techniki. Technika to zdrowie. Jeśli człowiek się nie nauczy, to będzie mieć urazy i problemy. Moim zdaniem, warto zacząć od takich ogólnych ćwiczeń typu stretching (rozciąganie), zdrowy kręgosłup, joga. Uważam, że ciężar nie jest na początku potrzebny. Co z tego, że ludzie używają ciężarów, jeśli na przykład nie rozwijają mięśni głębokich i techniki.

Redakcja poleca

Jak często odwiedzają cię osoby powyżej 80. roku życia?

W klubach fitness mój rekordzista to chyba 91 lat. Mam teraz panią, która ma 85 lat. Naprawdę wszystkim szczęki opadły, jak pierwszy raz przyszła na zajęcia. Oczywiście może nie była na początku bardzo sprawna, ale w porównaniu do młodszych uczestników potrafiła zaskoczyć. Takich seniorów jest coraz więcej.

Przejdźmy teraz do stosunkowo nowej rzeczy, czyli treningu medycznego. Medical fitness to zajęcia sportowe, fizjoterapia czy coś zupełnie odmiennego?

Ogólnie rzecz biorąc, jest to etap przed fizjoterapią. To podejście przedrehabilitacyjne do sportu. Pewne elementy fizjoterapii, sportu, medycyny się zazębiają. Trzeba tylko wiedzieć, do którego momentu my – instruktorzy i trenerzy – możemy działać. Praca trenera medycznego łączy np. zajmowanie się kręgosłupem w kontekście sportu, życia codziennego, ale do momentu, w którym pracę powinien przejąć fizjoterapeuta.

Zajęcia sportowe na Uniwersytecie III Wieku cieszą się szczególnym zainteresowaniem.
fot. Zajęcia sportowe na Uniwersytecie III Wieku cieszą się szczególnym zainteresowaniem.

Jeśli porównujesz różne grupy wiekowe, to na twoich zajęciach senior to jest osoba słabsza, czy może wiek nie świadczy o ruchomości i prezentowanej formie?

Na Uniwersytetach III Wieku to są stricte seniorzy. W klubach fitness mam to szczęście, że na zajęciach mam od nastolatków do 80-latków. Sukcesem moich grup jest to, że wszystkich mogę traktować tak samo. Ogólnie tak jest, że na początku seniorzy wydają się słabsi. Jak – w dobrym znaczeniu – dokręci się im śrubę, to potrafią mnie zaskoczyć. Nieraz tak było, że młode osoby były w mocnym szoku, że te osoby starsze radzą sobie lepiej.

Jesteś też propagatorem zdrowego żywienia. Do czego seniora trudniej przekonać: do aktywności fizycznej czy do zdrowego żywienia?

To jest chyba tak samo trudne, ale przez żołądek do serca. Wydaje mi się, że smakami można każdą bestię okiełznać <śmiech>. Przy aktywności ruchowej występuje ból i zmęczenie, przy jedzeniu nie. Staram się te dwie rzeczy – żywienie i aktywność fizyczną – łączyć. To są schematy. Żyjąc w pewnych schematach, nie chcemy wchodzić w nowe rzeczy. Ale naprawdę smaki są bardzo, bardzo zaraźliwe. Już po jednorazowym cyklu zajęć, po kilku warsztatach, seniorzy mówią mi, że mniej solą.

To wynika z nieświadomości, a może boją się spróbować nowych rzeczy i kierują się do tego, co już znane?

Seniorzy bardzo często lubią żyć – niestety – w przeszłości, też kulinarnie. To tylko dlatego, że nie dano im przestrzeni do spróbowania. To jest naprawdę fajne, jak przychodzą, jak robią, jak się dziwią, a potem "wow". Polacy dalej są konserwatywni, jeśli można tak powiedzieć, w kontekście kuchni, ale naprawdę zaczynają się otwierać.

Redakcja poleca

Kuchnia seniora zmieni się w przyszłości, czy pozostanie dominacja dotychczasowych trendów?

Presja jest ogromna. Zmiany nawyków żywieniowych, zmiany smaków, globalizacja powodują, że to, co kiedyś było standardem dla wielu pokoleń, dziś odchodzi. Niektórzy żyją jeszcze według schematów. Jeden z nich to stwierdzenie, że senior pewnych rzeczy już nie powinien jeść. Druga rzecz, w kontekście m.in. warzyw i owoców, to jest kwestia medyczna, np. stanu uzębienia. U mnie na warsztatach seniorzy zawsze obowiązkowo jedzą różne surówki. Początkowo się boją, na przykład surowej kapusty. Ale proces budowy nowego schematu trwa i potem daje świetne efekty.

Oglądaj

Na sam koniec – co zrobić, żeby człowiek na emeryturze nie zaszywał się w domu, ale jednak nadal dbał o siebie i swoje zdrowie?

Nie pozwalać sobie na zbyt długą przerwę po zakończeniu pracy. Chodzi o to, żeby przeskoczyć z jednej fali na drugą. Liczba propozycji jest teraz gigantyczna, nawet w małych miejscowościach. Dużo aktywności można też znaleźć online. Dzisiejszy świat daje mnóstwo możliwości, żeby rozwijać swoje pasje, poznawać nowe, dać sobie naprawdę przyjemność z życia.

Apelowałbym też, żeby seniorzy nie bali się mówić o swoich emocjach i pracowali ze swoim wnętrzem. To kluczowy element na każdym etapie życia. Nie trzeba czekać na "właściwy moment". Można zacząć dziś, nawet w wieku 85 lat. Kluczem nie jest wiek, tylko konsekwencja i gotowość do przekroczenia własnych schematów. Zdrowie zaczyna się nie tylko od talerza i ruchu, ale też od odwagi.