Tak pracowali komentatorzy w latach 90. Sekrety "analogowego mundialu"

2 min. czytania
28.05.2026 13:06
Zareaguj Reakcja

W najnowszym odcinku "Alei Sław Radia Pogoda" gościł jeden z najbardziej rozpoznawalnych głosów polskiego sportu – Jacek Laskowski. Komentator w rozmowie z Tamarą Pawlik-Lipską opowiedział o zawodowych wyzwaniach, miłości do piłki nożnej, a także o tym, jak wygląda życie człowieka, który od lat towarzyszy kibicom podczas największych sportowych emocji.

Jacek Laskowski w Radiu Pogoda
fot. Radio Pogoda
  • Jacek Laskowski gościł w "Alei Sław Radia Pogoda".
  • W rozmowie z Tamarą Pawlik-Lipską mówił o książce "Dawno temu na Mundialu".
  • Posłuchajcie podcastu na stronie RadioPogoda.pl.
Aleja Sław Radia Pogoda
Cieszę się jak padają bramki - Jacek Laskowski w Radiu Pogoda
play play
replay
forward
volume volume
0:00

Jacek Laskowski, komentator, dziennikarz i prezenter telewizyjny, zdobył sympatię ogólnopolskiej publiczności jeszcze w latach 90., a zaledwie kilka lat później urósł do rangi jednego z najbardziej rozpoznawalnych głosów polskiego sportu. W trakcie kariery prowadził magazyn "Gol" w TVP2, towarzyszył kibicom podczas rozlicznych mistrzostw piłkarskich, a nawet wziął udział w tworzeniu gier FIFA. "Od dziecka komentowałem wszystko, co ze sportem związane" – mówił w "Alei Sław".

Jacek Laskowski w Radiu Pogoda: "Trzeba było się czymś zająć"

Nim Jacek Laskowski związał swoją przyszłość z dziennikarstwem, studiował medycynę. Dlaczego zdecydował się na tę życiową zmianę? "W pewnym momencie medycyna się odwróciła do mnie czterema literami i trzeba było się czymś zająć i utrzymać rodzinę" – powiedział na antenie Radia Pogoda.

Ja miałem być chirurgiem. Manualna strona tego zawodu była dla mnie czymś oczywistym i czymś, co wykonywałem mechanicznie i w bardzo precyzyjny sposób. Natomiast po ponad 30 latach już tego nie mam w rękach. Człowiekowi ciężko nawet guzik przyszyć - tłumaczył dziennikarz.

I choć zawód komentatora nie był pierwszym wyborem w życiu Jacka Laskowskiego, od małego uwielbiał piłkę nożną. Tę miłość zaszczepił w nim ojciec. "Bardzo dużo chorowałem i leżałem w łóżku, dlatego też tata bardzo wcześnie nauczył mnie czytać i rozwiązywać krzyżówki" – mówił w wywiadzie. Jako 4-letni chłopiec przeglądał encyklopedie, atlasy, a nawet słowniki wyrazów obcych.

Redakcja poleca
W dodatku tata albo ktoś inny przynosił "Przegląd Sportowy". Czytałem wszystko o sporcie i oglądałem wszystkie transmisje, a tata zawsze mi pokazywał, na co zwracać uwagę, na kogo zwracać uwagę, kto jest wybitnym sportowcem, kto jest świetnym piłkarzem – mówił Jacek Laskowski.

Jak Jacek Laskowski odkrył Amerykę? "Ostatni mundial analogowy"

Centralnym punktem rozmowy z Tamarą Pawlik-Lipską była najnowsza książka Jacka Laskowskiego"Dawno temu na Mundialu, czyli jak odkryłem Amerykę". Na łamach reportażu wrócił wspomnieniami do legendarnych turniejów, anegdot z boisk całego świata i momentów, które złotymi zgłoskami zapisały się w historii futbolu.

To był ostatni mundial analogowy, ostatni mundial bez komórki, bez internetu – zaznaczył komentator. – To był mundial, w którym trzeba było mieć mapę, w którym trzeba było mieć atlas, w którym trzeba było mieć wszystkie notatki ze sobą albo w głowie. To był mundial, w którym jeszcze nie można było w dowolnej chwili do każdego z każdego miejsca zadzwonić.

Jacek Laskowski zdradził również, jak wyglądała praca nad publikacją i które mundialowe wspomnienia wciąż wywołują u niego dreszcz emocji. Posłuchajcie całego podcastu na stronie RadioPogoda.pl.

Źródła: RadioPogoda.pl