Śladami Krzysztofa Klenczona. To ikona PRL, tam Polacy wciąż go kochają
Krzysztof Klenczon przyszedł na świat w 1942 roku w Pułtusku. Chociaż legendarny muzyk mieszkał tam jedynie rok, wciąż jest kojarzony z miastem szczególnie przez mieszkańców. Dlatego też na turystycznej mapie Pułtuska można odwiedzić kilka punktów, które upamiętniają wybitnego muzyka.
- Krzysztof Klenczon przyszedł na świat w 1942 roku w Pułtusku jako pierwsze dziecko swoich rodziców.
- Członek Czerwonych Gitar mieszkał tam przez pierwsze miesiące życia, potem jego rodzina musiała uciekać przed wojną.
- W Pułtusku można znaleźć: grającą ławeczkę Klenczona, amfiteatr i pasaż jego imienia oraz kamienicę, w której mieszkał.
Krzysztof Klenczon urodził się w Pułtusku, rodzinnym mieście jego mamy Heleny. Niestety niedługo później, ze względu na nadejście wojsk sowieckich, rodzina muzyka musiała uciekać na wieś.
W Pułtusku mieszkaliśmy nie dłużej niż rok; gdy nadeszli Sowieci, musieliśmy uciekać na wieś. […] Kiedy front zatrzymał się blisko nas, uciekliśmy do Ostrołęki. Tam mąż zaczął pracować na kolei. Czynił starania, żeby przenieść się do Szczytna. […] Późną wiosną ’45 zjechaliśmy nad mazurskie jeziora - powiedziała przed laty mama artysty w rozmowie na potrzeby książki "Krzysztof Klenczon, który przeszedł do historii" Dariusza Michalskiego.
Krzysztof Klenczon na ławeczce
Klenczonowie najpierw przenieśli się do Ostrołęki, aby ostatecznie przeprowadzić się do Szczytna, gdzie ojciec muzyka otrzymał pracę na kolei. Chociaż w kolejnych latach Krzysztof Klenczon nie odwiedzał dawnego miasta tak często, jakby pewnie chciał, mieszkańcy miasta o nim nie zapomnieli.
W 2017 roku artysta został honorowym mieszkańcem Pułtuska. W tym samym roku została odsłoniona również pierwsza i jedyna w Polsce grająca ławeczka, na której zainstalowano pomnik Klenczona. Całość znajduje się na pułtuskim rynku tuż obok podświetlanej fontanny.
Bez dwóch zdań jest to jedna z atrakcji miasta zwracająca uwagę odwiedzających, którzy chętnie robią sobie z nią zdjęcia. Ławeczka poświęcona muzykowi jest zatem idealnym punktem do rozpoczęcia trasy śladami Krzysztofa Klenczona.
Muzyk Czerwonych Gitar otrzymał amfiteatr
Tuż obok ławeczki zlokalizowany się pułtuski zamek. Obecnie w budynku funkcjonuje kompleks hotelowy Dom Polonii oraz Ośrodek Dokumentacji Wychodźstwa Polskiego. Zadaniem tego drugiego jest dokumentowanie życia codziennego, osiągnięć kulturalnych i intelektualnych Polaków na Wychodźstwie.
Jednakże to, co powinno zainteresować fanów artysty to amfiteatr na podzamczu im. Krzysztofa Klenczona. To właśnie na jego deskach od 2013 roku odbywa się Pułtusk Festiwal także nazwany jego imieniem. Wydarzenie utworzono, aby upamiętnić wkład muzyka Czerwonych Gitar w rozwój polskiej muzyki rozrywkowej w latach 60. i 70.
Tu urodził się Krzysztof Klenczon
Po odwiedzinach zamkowych terenów warto ponownie skierować się na miejski ryneczek. Niedaleko bowiem znajduje się kamienica, w której Krzysztof Klenczon spędził pierwsze miesiące swojego życia.
Na ścianie budynku na rogu ulic Rynek oraz Rybitwy zainstalowano tablicę pamiątkową, informującą o tym, że właśnie tu mieszkał muzyk. Niestety obiekt nie został zaadaptowany do zwiedzania i nie znajduje się w nim więcej nawiązań do artysty.
Piękny pasaż z wyjątkowym muralem
Ostatni punkt na "klenczonowskiej" mapie Pułtuska jest oddalony około 500 metrów od ostatniego miejsca, lecz zdecydowanie warto zrobić sobie dla niego krótki spacer. Pasaż Klenczona stanowi bowiem malownicza ścieżka spacerowa, którą otwiera tablica informacyjna z jego zdjęciem.
Tuż obok widnieje sporych rozmiarów mural z podobizną muzyka. Graffiti wykonano na podstawie pracy autorstwa Malwiny Cichowicz, zwyciężczyni konkursu na opracowanie koncepcji projektu graficznego muralu o tematyce muzycznej.
Wizyta w Pułtusku powinna być zatem punktem do odhaczenia dla każdego szanującego się fana zarówno Krzysztofa Klenczona, jak i Czerwonych Gitar. Miasto odpowiednio uhonorowało wybitnego mieszkańca, o którym pamięć wciąż jest żywa.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!