Przejmujący hit lat 70. ma dawać nadzieję. "Może się komuś przyda"
W najnowszej odsłonie audycji "Najpiękniejsze melodie" w Radiu Pogoda Irena Santor po raz kolejny udowodniła, że jej głos potrafi nie tylko wzruszać, ale też inspirować. Opowiadając o piosence "Póki czas", artystka przypomniała, że w muzyce – tak jak w życiu – najważniejsze jest to, by nie tracić nadziei.
- W rozmowie z Moniką Tarką Irena Santor wspominała Jacka Korczakowskiego, autora tekstu utworu "Póki czas".
- Artystka przyznała, że piosenka ma dla niej osobisty wymiar.
- Z charakterystyczną dla siebie szczerością mówiła o poszukiwaniu sensu i nadziei, przypominając, że każdy musi odnaleźć swoją własną iskrę.
W Radiu Pogoda ponownie zabrzmiał wyjątkowy głos Ireny Santor – artystki, której obecność w eterze od lat kojarzy się z elegancją, spokojem i refleksją. Audycja "Najpiękniejsze melodie" to cykl, w którym pierwsza dama polskiej piosenki nie tylko przypomina swoje ulubione utwory, ale też snuje opowieści o ludziach, emocjach i chwilach, które stały się tłem jej artystycznej drogi.
Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Irena Jarocka czy Santor? Mistrz zgarnie 100 proc. z zamkniętymi oczami!
Tym razem na antenie zabrzmiała piosenka "Póki czas" z 1979 roku do słów Jacka Korczakowskiego i muzyki Jana Wierzycy – utwór, który, jak przyznała sama artystka, ma w sobie coś więcej niż tylko muzyczną wartość.
Irena Santor i jej przepis na szczęście
Już na początku rozmowy Irena Santor – jak zawsze z ujmującą skromnością – opowiadała o autorze tekstu, którego twórczość ceniła od lat. Zdradziła też, że sama piosenka ma dla niej szczególne znaczenie, bo niesie uniwersalne przesłanie o nadziei i przemijaniu.
Wszystkie jego teksty bardzo ceniłam, cenię. Fantastyczne, głębokie. Napisał na przykład taką piosenkę, jeżeli mogę zapowiedzieć, "Póki czas" do muzyki Wierzycy. Dynamiczna. Chciałabym państwu tę piosenkę zostawić tak trochę na bis. Może się przyda kiedyś. "Póki czas, póki tli się ta iskra w nas, póki..." no i tak dalej. Ah, przeżyjmy to wszystko! - mówiła artystka.
Wokalistka mówiła o "Póki czas" z prawdziwym ciepłem i wdzięcznością wobec autora słów. W jej głosie dało się wyczuć szacunek do poezji, która nie moralizuje, a jedynie delikatnie przypomina, że życie ma swoją niepowtarzalną dynamikę i rytm.
To krótkie, ale mocne wyznanie dobrze oddaje charakter całej twórczości Ireny Santor – wyważonej, świadomej, pozbawionej taniego patosu. Gdy opowiada o piosenkach, robi to nie jak artystka patrząca z dystansu, lecz jak ktoś, kto wciąż szczerze przeżywa każde słowo i każdą nutę.
"To każdy musi znaleźć sam"
Nie zabrakło też momentu refleksji. Irena Santor podkreśliła, że "Póki czas" to nie tylko piękna melodia, ale też przesłanie, które potrafi dodać otuchy, zwłaszcza w trudnych chwilach. "To jest taka piosenka dodająca właśnie nadziei, takiej energii" - przyznała.
W dalszej części rozmowy padło pytanie, które często nurtuje słuchaczy – jak radzić sobie w chwilach kryzysu? Jak przetrwać momenty, gdy życie wydaje się zbyt ciężkie, a samotność zbyt przytłaczająca? Prowadząca Monika Tarka zauważyła, że wielu słuchaczy Radia Pogoda to osoby, które w muzyce szukają pocieszenia. Irena Santor odpowiedziała szczerze, bez pozy czy mentorstwa:
Ja nie mam na to żadnej rady. Nie umiem nikomu nic poradzić, niestety. Byłabym złym psychoterapeutą, bo nie wiedziałabym, co, oprócz banalnych słów, które się często słyszy, powiedzieć. To każdy musi w sobie sam znaleźć - powiedziała stanowczo.
Po chwili jednak, jakby nie chcąc zostawić słuchaczy bez nadziei, dodała słowa, które mogłyby stać się życiowym mottem: "Póki czas, póki tli się ta iskra w nas, tak jak Korczakowski napisał – znajdźmy w sobie tyle siły, żeby chcieć pomóc innym, ale i sobie samym. Nie dać się" - dodała.
Bo z tej iskry to jest zarzewie – wybuchnie płomień. Płomień nadziei, płomień siły, płomień prawdy. I to jest właśnie o tym piosenka, proszę państwa. Bardzo pozytywna - podsumowała.
To "nie dać się" zabrzmiało jak osobisty apel – nie tylko do słuchaczy, ale może też do samej siebie. Irena Santor od lat powtarza, że sztuka ma sens wtedy, gdy niesie dobro i nadzieję. W jej interpretacji "Póki czas" staje się hymnem o odwadze, o chęci życia mimo przeciwności i o umiejętności dostrzegania światła nawet wtedy, gdy wokół jest ciemno.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!