Tyle płacą za polskie grzyby. "Własnym oczom nie dowierzałam"
Jesień przynosi ze sobą nie tylko piękne widoki, ale i możliwość zbierania leśnych skarbów. Grzyby od wieków są naturalną częścią polskiego krajobrazu i stołu. Za granicą sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Opowieść Polki mieszkającej w Holandii pokazuje, jak drastycznie różnią się tutejsze ceny od standardów w Europy Zachodniej.
- Grzyby w Polsce są dostępne bez ograniczeń ilościowych.
- Za granicą obowiązują jednak surowe limity ich zbierania.
- Wiele państw eksportuje grzyby z Polski, co prowadzi do podwyżki cen.
W Polsce grzyby pozostają dostępnym dla każdego leśnym skarbem. Na terenie Polski praktycznie nie ma ograniczeń ilościowych odnośnie do ich zbierania. Możemy zerwać tyle, ile jesteśmy w stanie przenieść. Tę tradycję wspierana autentyczna kultura grzybobrania, która kwitnie od pokoleń. Polskie lasy obfitują w różnorodne gatunki. Najszlachetniejsze pozostają borowiki.
Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…
Quiz: Quiz. Borowik czy szatan? Wprawny grzybiarz zgarnie 100 proc. punktów!
Limit grzybów w Europie. Nie każdy może cieszyć się z wyjścia do lasu
Za granicą przepisy znacznie ograniczają zbieranie grzybów. W Niemczech obowiązuje limit – dozwolone jest zebranie od jednego do dwóch kilogramów dziennie na osobę. Przekroczenie ilości może zostać uznane za naruszenie prawa i skutkować karą. Dla krajobrazu europejskiego to zaledwie początek ograniczeń. Im bardziej na zachód, tym bardziej restrykcyjne zasady.
Dostęp do holenderskich lasów i możliwości zbierania grzybów są jeszcze bardziej ograniczone. Zbieranie leśnych skarbów dozwolone jest jedynie w ograniczonym zakresie, na własny użytek i nie wszędzie. Co najważniejsze – limit grzybów wynosi zaledwie 250 gramów na osobę. Przekroczenie go może grozić surowymi sankcjami. Grzywna za naruszenie przepisów dotyczących grzybów może wynosić do 4300 euro, a w skrajnych przypadkach nawet miesiącem pozbawienia wolności.
Cena grzybów. Zbiory z Polski są bezcenne za granicą
Surowe ograniczenia w grzybobraniu prowadzą do oczywistych konsekwencji. Sklepy w Holandii muszą sprowadzać grzyby z zagranicy, ponieważ lokalne zasoby są zbyt ograniczone. Jednym z głównych dostawców grzybów dla europejskiego rynku pozostaje Polska, gdzie sezon trwa długo, a lasy obfitują w różnorodne gatunki. To idealne warunki dla eksporterów.
Cenę polskich grzybów na holenderskim rynku odkryła jedna z Polek mieszkających w Królestwie Niderlandów. Podzieliła się zdjęciem zrobionym w sklepie Sligro, gdzie dostrzegła polskie prawdziwki. Cena grzybów to 75 euro za kilogram, czyli około 318 złotych. Dla porównania – w Polsce zapłacimy około 40-50 zł za kilogram.
Własnym oczom nie dowierzałam, że za takie prawdziwki z gąbką trzeba zapłacić 75 euro za kg. Prawdziwki są z Polski – napisała Polka na grupie Fungi.pl, która skupia miłośników grzybów.
Wpis wywołał lawinę komentarzy. Internauci nie kryli zdziwienia – od niedowierzania aż po porównania z realiami innych krajów Europy. Okazuje się, że kilogram polskich grzybów w innych państwach może kosztować podobnie. Zazwyczaj dary lasu są jednak tańsze. Dysproporcja między ceną w Polsce, a w Holandii, pokazuje, jak cenny towar stanowią nasze grzyby na zachodnim rynku.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!