advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Po tym filmie "każdy chciał być Ślązakiem". Lepsi byli tylko "Krzyżacy"

3 min. czytania
27.01.2026 08:32
Zareaguj Reakcja

"Po filmach Kutza każdy chciał być Ślązakiem" - opowiadał swego czasu Krzysztof Zanussi. Podobnie stało się też w styczniu 1971 r., kiedy Kazimierz Kutz zaprezentował jedną z najpiękniejszych historii miłosnych w polskim kinie. "Perła w koronie" prędko zaskarbiła sobie uznanie widzów i krytyków, także na arenie międzynarodowej. Co ciekawe, większą popularnością cieszyli się wyłącznie "Krzyżacy" i "Pan Wołodyjowski".

Czy znałeś te tajemnice
fot. Sztuki audiowizualne - Kazimierz Kutz / Cyfrowa.tvp.pl
  • Kazimierz Kutz wyreżyserował ponad dwadzieścia filmów, w tym sześć o Górnym Śląsku.
  • Trylogia śląska składa się z "Sól ziemi czarnej", "Perła w koronie" i "Paciorki jednego różańca"
  • Premiera "Perły w koronie" odbyła się dokładnie 55 lat temu, 27 stycznia.

Kazimierz Kutz, jeden z najbardziej cenionych polskich reżyserów filmowych, mówił o sobie: "jestem ze Śląska, czyli Znikąd. Bo kim są Ślązacy? Trochę mówią po polsku, trochę po niemiecku. Odporni na mity niepodległościowe. Naród niewolników, naród pracy".

Rozwiąż quiz o największych pięknościach polskiego kina. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Największe piękności polskiego kina. Mistrz odgadnie 16/20!

1/20 Ta piękność znana z roli Królowej Lalek w "Akademii pana Kleksa" to

Filmowiec pochodzący z Szopienic stworzył ponad dwadzieścia filmów fabularnych, w tym sześć o Górnym Śląsku. Wśród nich znalazła się legendarna "Perła w koronie" z 1971 r. Kutz przenosił na wielki ekran opowieści o śląskich duszach, odrębności i buncie, podejmowanym przez górniczą wspólnotę. Starannie dokumentował kulturę ludową regionu i oddawał głos społeczności.

Czy "Perła w koronie" to najbardziej romantyczna historia w polskim kinie?

Kazimierz Kutz, na przełomie lat 60. i 70., zaprezentował widzom dwie pierwsze części tzw. trylogii śląskiej. Tryptyk otworzyła produkcja o losach jednego z siedmiu braci Basistów i drugim powstaniu śląskim w 1920 r., pt. "Sól ziemi czarnej" (1969 r.).

Zaledwie dwa lata później, a dokładnie 27 stycznia 1971 r., na kinowych ekranach ukazała się "Perła w koronie". Tym razem, choć reżyser ponownie skupił się na śląskiej tematyce, akcja rozgrywała się w latach 30., a głównym tematem uczynił strajk okupacyjny.

Kiedy należąca do niemieckich przedsiębiorców kopalnia "Zygmunt" ma zostać zlikwidowana, górnicy pod przywództwem Huberta Sierszy podejmują głodówkę. Wśród strajkujących znajduje się m.in. Jaś, mąż i ojciec. Historia walki o kopalnię splata się z historią wielkiej miłości młodego, górniczego małżeństwa.

Nie bez powodu, film Kazimierza Kutza reklamowano sloganem "Najpiękniejsza miłość w polskim filmie". Powszechnie uważa się, że scena w sypialni należy do grona najodważniejszych scen erotycznych w polskim filmie.

Redakcja poleca

Reżyser zaprosił do współpracy aktorów, takich jak Łucja Kowolik (Wichta), Olgierd Łukaszewicz (Jaś), Jan Englert (Erwin Maliniok), Franciszek Pieczka (Hubert Siersza) czy też Marian Opania (Albert).

55 lat temu produkcja Kutza podbiła serca Polaków. "Nie mogłem marzyć..."

"Perła w koronie" odniosła ogromny sukces komercyjny. Według serwisu Dzieje.pl do 15 lutego na Śląsku obejrzało film 150 tys. widzów. Większą popularnością cieszyli się wyłącznie "Krzyżacy" i "Pan Wołodyjowski".

Ponadto tytuł spotkał się z pozytywnym odbiorem krytyków. Zdobył szereg nagród na międzynarodowych festiwalach, m.in. "Wielką Nagrodę" w Panamie oraz "Złoty Globus" w Mediolanie, a także otrzymał Grand Prix Lubuskiego Lata Filmowego w 1972 r.

"Po filmach Kutza każdy chciał być Ślązakiem" – powiedział PAP Krzysztof Zanussi. "Nie mogłem marzyć o zrobieniu podobnego filmu, bo nie miałem za sobą takiego zaplecza, jakim dla niego był Śląsk. Kazik w śląskiej tematyce odnalazł swoją drogę i kolejnymi filmami wprowadził Śląsk do obiegu polskiej kultury" – dodał.

Polacy czekali na ostatnią część trylogii ponad dekadę. Kazimierz Kutz ukończył "Paciorki jednego różańca" w 1979 r.

Pogodne lata [PODCAST]
Polski James Dean. Pogodne lata #18
play play
replay
forward
volume volume
0:00

Kazimierz Kutz zmarł 18 grudnia 2018 r. w Warszawie. Odszedł w wieku 89 lat.

Źródła: RadioPogoda.pl, Dzieje.pl, PAP, FilmPolski.pl, Wikipedia.org