Nazywali ją "najpiękniejszą blondynką PRL". Tym w PRL zaskoczyła reżysera
Filip Bajon rozpoczął karierę reżyserską z wysokiego "C". Obrazkiem z 1979 r. wprowadził widzów w świat surrealizmu, awangardy i – jak zaznaczali krytycy – "szaleństwa". Filmowiec, pracując nad "Arią dla atlety", luźno zainspirował się życiem zapaśnika Zbyszka Cyganiewicza. Na ekranie brylowała m.in. bezbłędna Pola Raksa. "Na planie była secesyjna, jakby z innego świata, nie wprost realistyczna" – opowiadał niegdyś Bajon.
- Pola Raksa, a właściwie Apolonia Raksa, urodziła się 14 kwietnia 1941 r. w Lidzie.
- Dziś przypominamy jeden z ważniejszych obrazów z udziałem "najpiękniejszej blondynki PRL".
- Filip Bajon opowiedział o pierwszym spotkaniu z filmową Cecylią: "jakby z innego świata".
Filip Bajon cieszy się dziś niemałą renomą w środowisku artystycznym. Uchodzi za jednego z bardziej cenionych i uznanych reżyserów w naszym kraju. Na ten moment może pochwalić się imponującym dorobkiem, w którym znalazły się produkcje, takie jak "Bal na dworcu w Koluszkach", "Przedwiośnie" czy też "Kamerdyner". Jego przygoda z kinem rozpoczęła się z hukiem, nawet jako debiutant nie ograniczał się do zastanych schematów.
Rozwiąż quiz o największych pięknościach polskiego kina. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Największe piękności polskiego kina. Mistrz odgadnie 16/20!
Podróż artystyczna Filipa Bajona. Jak "Aria dla atlety" zapoczątkowała jego karierę?
Filip Bajon ukończył Wydział Reżyserii PWSFTviT w Łodzi w 1974 r., a zaledwie pięć lat później zaprezentował się z pierwszym filmem fabularnym. Oczywiście mowa o "Arii dla atlety", którego premiera odbiła się głośnym echem. Krytycy komentowali, że debiutant wyraźnie przekracza zasady filmowej narracji, aby w całości zaakcentować własną wrażliwość artystyczną.
"Aria dla atlety" traktuje o mistrzu-zapaśniku Władysławie Góralewiczu, który u schyłku kariery, opowiada dziennikarzom o swoich wielkich zasługach. W główną rolę wcielił się Krzysztof Majchrzak, natomiast jego żonę, Cecylię, zagrała "najpiękniejsza blondynka PRL" – Pola Raksa.
Zaskakujące kulisy castingu do "Arii dla atlety". Pola Raksa intryguje
"Rozumiem męską fascynację Polą Raksą" – powiedział Filip Bajon w rozmowie z serwisem Wyborcza.pl. "To niepowtarzalna uroda, w której widać też charakter. Takie połączenie jest dobrze odbierane przez mężczyzn. Do »Arii dla atlety« (1979) wziąłem ją, bo ktoś nagle rzucił jej nazwisko, i mnie olśniło".
Zaskoczyła mnie, gdy leżałem przed jej drzwiami w Falenicy, patrząc przez szparę, czy pies jest w środku. Wiedziałem, że jeśli jest, to ona zaraz wróci. Zdziwiła się na mój widok. Podniosłem się, otrzepując kolana, i powiedziałem, że przyszedłem ją zaangażować. Na planie była secesyjna, jakby z innego świata, nie wprost realistyczna. Świetnie się fotografowała – dodał w cytowanym wywiadzie.
W obsadzie zaleźli się również Roman Wilhelmi (Bolcio Rogalski), Bogusz Bilewski ("Cyklop" Bieńkowski), Wojciech Pszoniak (Siedelmayer, dyrektor cyrku), Ryszard Pietruski (śpiewak Baptisto Messalini) i inni.
Ważnym aspektem "Arii dla atlety" okazały się też nawiązania do szeroko rozumianej sztuki. Filip Bajon, jak czytamy na stronie FilmPolski.pl, "realizował film o niecodziennej urodzie plastycznej, w poszczególnych scenach nawiązujący m.in. do płócien Toulouse-Lautreca, grafik Beardsleya i litografii Feliciena Ropsa".
Ten "szalony" obrazek dostrzeżono podczas najważniejszych polskich festiwali. Krzysztof Majchrzak otrzymał Nagrodę im. Zbyszka Cybulskiego, a za debiut reżyserski uhonorowano Filipa Bajona m.in. w San Remo, Koszalinie i Gdańsku.
Źródła: RadioPogoda.pl, Wyborcza.pl, FilmPolski.pl, Pisf.pl