Nie dawaj takiego tytułu przelewu. Możesz narobić sobie kłopotów
Bankowość elektroniczna stała się ważnym elementem naszej codzienności. Umożliwia dokonywanie płatności bez konieczności wychodzenia z domu. Podczas wypełniania tytułu przelewu warto jednak zachować szczególną ostrożność. Dlaczego? Wyjaśniamy.
- Płatności elektroniczne to najwygodniejszy sposób na opłacenie rachunków, zakupów i innych zobowiązań.
- W przypadku rozliczeń pomiędzy bliskimi wielu z nas decyduje się na nadanie żartobliwego tytułu.
- Okazuje się, że chwila zabawy może ściągnąć na nas uwagę banku, a w skrajnych przypadkach – policji.
Płatności elektroniczne stały się codziennością. Każdego dnia korzystają z niej miliony Polaków. W kilka chwil można uregulować rachunki, nadpłacić kredyt czy też odesłać bliskim zaległą należność. W tym ostatnim przypadku wielu z nas decyduje się na nadanie żartobliwego tytułu przelewu. Choć mogłoby wydawać się, że nie ma w tym nic złego, banki są innego zdania. Przedstawiciel znanego banku ostrzega przed potencjalnym zagrożeniem.
Rozwiąż quiz o PRL. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Tak wyglądały ferie w PRL. Młodzież odpadnie na 6. pytaniu!
Nigdy nie dawaj takich tytułów przelewu. Prosisz się o kłopoty
Tytuł przelewu to jeden z najważniejszych kroków przy płatnościach elektronicznych. W przypadku cyklicznych przelewów np. za prąd lub czynsz w tytule powinno znaleźć się nasze nazwisko, miesiąc, za który wykonywana jest płatność i ewentualny adres. Wszystko zależy jednak od dostawcy. Sprawa ma się nieco inaczej pomiędzy przyjaciółmi i rodziną. Wiele osób decyduje się na nadanie żartobliwego, a niekiedy nawet wulgarnego tytułu przelewu.
Krzysztof Drozd, starszy specjalista ds. relacji z mediami w mBanku ostrzega przed takimi zachowaniami.
Tytuł przelewu pełni przede wszystkim funkcję informacyjną. Powinien zostać użyty zgodnie ze stanem faktycznym i celem przeznaczenia środków. Bank wykonując obowiązki prawne, monitoruje i analizuje realizowane transakcje – mówił w rozmowie z serwisem Fakt.
Z banku na policję? Funkcjonariuszka zabrała głos
Okazuje się, że banki przyglądają się wulgarnym bądź niepokojącym tytułom przelewów. Jeśli taka sytuacja powtarza się cyklicznie, bank może zażądać wyjaśnień, wypowiedzieć umowę, a nawet… skierować sprawę na policję. Dotyczy to jednak wyjątkowych przypadków, które mogą być powiązane m.in. z terroryzmem.
W przypadku budzących wątpliwości przelewów, w tym także na podstawie ich tytułu, bank może zgłosić zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa na policję. Podobne przypadki w głównej mierze mogą być związane z podejrzeniem prania pieniędzy lub finansowania terroryzmu – tłumaczy asp. szt. Aleksandra Laskowska z Biura Komunikacji Społecznej Komendy Głównej Policji w rozmowie z "Faktem".
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!