advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

"Mistrzyni drugiego planu" czekała na tę rolę całe życie. "Mnie się przed śmiercią udało"

3 min. czytania
24.01.2026 19:14
Zareaguj Reakcja

Istnieją takie role, na które czeka się przez całe życie. Dla Krystyny Feldman, "mistrzyni drugiego planu", takową okazał się malarz Epifaniusz Drowniak z "Mojego Nikifora". I choć ogólnopolska publiczność utożsamia Feldman przede wszystkim z serialem "Świat według Kiepskich", to właśnie kreację stworzoną przez aktorkę u Krzysztofa Krauzego uważa się za jedno z jej najważniejszych osiągnięć.

To najważniejsza rola Krystyny Feldman
fot. Facebook @TVP Polonia "Mój Nikifor"
  • Krystyna Feldman zmarła 24 stycznia 2007 r. w Poznaniu. Minęła 19. rocznica śmierci aktorki.
  • Zasłynęła z wyrazistych ról epizodycznych. Okrzyknięto ją "mistrzynią drugiego planu".
  • Na tytułową rolę z "Mojego Nikifora" czekała całe życie. Tak wspominała pracę na planie.

Krystyna Feldman przyszła na świat 1 marca 1916 r. we Lwowie. Dorastała w rodzinie o artystycznych korzeniach, była bowiem córką aktora Ferdynanda Feldmana i śpiewaczki operowej Katarzyny Feldman z domu Sawickiej. Nic zatem dziwnego, że już od najmłodszych lat występowała przed publicznością. Jeszcze przed wybuchem II wojny światowej ukończyła Państwowy Instytut Sztuki Teatralnej w Warszawie, a niedługo potem debiutowała na deskach Teatru Miejskiego we Lwowie.

Rozwiąż quiz o największych pięknościach polskiego kina. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Największe piękności polskiego kina. Mistrz odgadnie 16/20!

1/20 Ta piękność znana z roli Królowej Lalek w "Akademii pana Kleksa" to

Poruszające słowa Krystyny Feldman. "Mnie się przed śmiercią udało"

Z czasem Krystynie Feldman proponowano coraz więcej angaży. Na przestrzeni niespełna pięciu dekad występowała m.in. w Polskim Teatrze Dramatycznym we Lwowie, w Teatrze Śląskim im. Wyspiańskiego w Katowicach, w Teatrze Polskim w Szczecinie i w Teatrze Nowym w Łodzi. Brylowała również w Teatrze Telewizji, dzięki czemu współpracowała z Jerzym Antczakiem, Andrzejem Barańskim czy też z Olgą Lipińską.

Na kinowym ekranie zadebiutowała zaś na początku lat 50., a wszystko za sprawą filmu "Celuloza" Jerzego Kawalerowicza z 1953 r. Wcieliła się w dewotkę, która na dobre ukształtowała jej wizerunek. Latami grywała wyraziste, charakterystyczne i często groteskowe charaktery, m.in. w "Awanturze o Basię", "Piekle i niebie" oraz w "Nad rzeką, której nie ma". I chociaż mowa głównie o kreacjach epizodycznych, Krystyna Feldman wywierała takie wrażenie na odbiorcach, że prędko przywarło do niej miano "mistrzyni drugiego planu".

Redakcja poleca

Feldman zagrała w ponad osiemdziesięciu filmach, lecz jej życiowa rola nadeszła w 2004 r., kiedy aktorka skończyła 88 lat. Za rolę Nikifora Krynickiego, a właściwie Epifaniusza Drowniaka, została nagrodzona m.in. podczas 29. Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, a także otrzymała "Złotą Kaczkę".

Całe zawodowe życie czekamy na takie role, ale najczęściej ich nie otrzymujemy. Mnie się przed śmiercią udało - powiedziała dla "Tygodnika Powszechnego".

Życiowa rola, która przyszła po latach. "Pokochałam go jak syna"

Podczas kręcenia "Mojego Nikifora" Krystyna Feldman została brutalnie zaatakowana przez trzech młodocianych napastników, w wyniku czego złamała biodro, co stwarzało poważne zagrożenie dla jej zdrowia. "Ja w ogóle nie brałam tego pod uwagę. Miałam przecież jeszcze cztery dni zdjęciowe w filmie Krzysia Krauzego o Nikiforze. Nie mogłam zawieść Krzysia – pokochałam go jak syna. […] Musiałam wyzdrowieć" – wspominała w książce Łukasza Maciejewskiego pt. "Aktorki. Spotkania".

Pogodne lata [PODCAST]
Polski James Dean. Pogodne lata #18
play play
replay
forward
volume volume
0:00

Mimo tego Krystyna Feldman nie trzymała urazy i szybko wybaczyła oprawcom. "To były dzieciaki. Może nikt im nie powiedział, co jest dobre, a co złe" – dodała, cytowana przez PAP.

Źródło: RadioPogoda.pl, Filmpolski.pl, Pap.pl, Halotu.polsat.pl