Karol Strasburger się z tym nie kryje. "Patrzył na to jej mąż"
Karol Strasburger oprócz wieloletniego prowadzenia "Familiady" ma na swoim koncie kilka niezapomnianych występów filmowych. Jedną z jego najważniejszych ról była postać Józefa Toliboskiego w "Nocach i dniach". Dzieło Jerzego Antczaka zapoczątkowało też długoletnią przyjaźń, którą aktor chętnie wspomina.
- Karol Strasburger wystąpił w ekranizacji "Nocy i dni" Jerzego Antczaka.
- Współpraca na planie zapoczątkowała długoletnią znajomość aktora i reżysera.
- Strasburger wspomina dawne czasy z okazji 50-lecia produkcji.
Karol Strasburger na przestrzeni dekad kariery miał okazję wystąpić w wielu popularnych produkcjach. Jedną z nich jest prawdziwy klasyk polskiego kina, czyli adaptacja "Nocy i dni" Marii Dąbrowskiej. Rola Józefa Toliboskiego zapewniła mu nie tylko rozgłos, ale i przyjaźń reżysera Jerzego Antczaka.
Rozwiąż quiz o amantach polskiego kina. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Aktorzy z PRL łamali serca tysięcy Polek. Rozpoznasz chociaż 15/20?
Karol Strasburger wspomina plan "Nocy i dni"
We wtorek 23 września minęło dokładnie pół wieku od premiery "Nocy i dni" w reżyserii Jerzego Antczaka. Z tej okazji Karol Strasburger wyjawił kilka ciekawostek związanych z produkcją.
Po przeczytaniu scenariusza pan Jerzy zaproponował mi zagranie epizodu. Pomyślałem sobie, że dziwna rola, w której ja niewiele mówię, a właściwie w ogóle. Nie pasowało mi to, że mam zagrać niewielką rolę w dużym filmie - wyjawił Strasburger w rozmowie z Plejadą.
Jerzy Antczak uspokoił Strasburgera jedynie krótkim: "Nie martw się, synku. Zobaczysz, że zagrasz bardzo ważną rolę w tym filmie". Tak zaczęła się wielka przygoda młodego aktora.
Musiał romansować z żoną reżysera
Kolejną przeszkodą dla aktora był fakt, że musiał odegrać sceny miłosne z żoną filmowca, Jadwigą Barańską. Na szczęście 28-letni wówczas Karol Strasburger mógł liczyć na pełne zrozumienie ze strony reżysera.
Wszystkie sceny miłosne związane z Barbarą, w którą wcielała się Jadwiga Barańska, były dla mnie krępujące. Jednak patrzył na to jej mąż, co dla młodego chłopaka mogło być trochę niezręczne. Wtedy pan Jerzy powiedział mi zdecydowanie, żebym się tym nie przejmował - mówił dalej.
To był początek kariery i przyjaźni
"Noce i dnie" okazały się dla Karola Strasburgera nie tylko biletem do wielkiej kariery, ale także początkiem wspaniałej przyjaźni. Aktor i reżyser pozostali w kontakcie nawet po wyjeździe Jerzego Antczaka do USA.
Oczywiście, że się przyjaźnimy z Jerzym Antczakiem. Czuję do niego olbrzymią sympatię. Myślę, że odwzajemnioną. Piszemy do siebie. Nie mamy kontaktów osobistych, ale utrzymujemy relację mailową. Nie miałem okazji polecieć do niego, ale widzę, że mnie i moje życie traktuje bardzo osobiście - skwitował Strasburger.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!