Miała zadatki na wielką filmową gwiazdę. Nagle wszystko się skończyło
W przedwojennym polskim kinie wszyscy zachwycali się Barbarą Orwid. Aktorka olśniewała nie tylko talentem, ale także urodą i wróżono jej wielką karierę. Niestety usłana kilkoma skandalami droga na szczyt gwiazdy ostatecznie nie miała dobrego zakończenia.
- 29 listopada 1909 roku na świat przyszła Barbara Orwid.
- Aktorka była jedną z najlepiej rokujących gwiazd przedwojennego kina.
- Życie Barbary Orwid było pełne skandali, a jej karierę przerwał wybuch II wojny światowej.
Barbara Orwid na świat przyszła 29 listopada 1909 roku jako Przemysława Maria Kordasiewiczówna. Tuż po maturze zaczęła pobierać nauki w lwowskiej Wyższej Szkole Handlu Zagranicznego, jednak szybko ją rzuciła. Wszystko za sprawą Leonarda Buczkowskiego, który w 1930 roku zaproponował jej rolę w filmie "Gwiaździsta eskadra". Dziewczyna przyjęła propozycję, została aktorką i podobnie jak wielu artystów w tamtym czasie zmieniła nazwisko. To właśnie wtedy narodziła się Barbara Orwid.
Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Jak dobrze znasz "najpiękniejszą aktorkę PRL"? Wielbiciel zgarnie 16/20
Barbara Orwid była gwiazdą przedwojennego kina
"Gwiaździsta eskadra" była najdroższym filmem w przedwojennym polskim kinie. Niestety do dziś nie zachowała się żadna kopia produkcji, która zrobiła gwiazdę z Barbary Orwid. Rola przyniosła jej bowiem kolejne propozycje ze strony reżyserów, status ikony, a także... miłość.
Orwid była muzą Buczkowskiego, a Buczkowski kochankiem Orwid. Kiedy reżyser i aktorka zaczęli się potajemnie spotykać, gwiazda miała już bowiem męża - Tadeusza Leona Unkiewicza. Małżeństwo było jednak krótkie, chaotyczne i, ze względu na inną sympatię aktorki, zdecydowanie nieudane.
Nigdy nie należy zawierać związków małżeńskich pod impulsem namiętnej, szaleńczej miłości: "Ach, żyć bez niego nie mogę! Ach, ona jest mi całym światem". Potem wychodzi na jaw, że to było złudzenie. Lecz stało się: światu przybyła jeszcze jedna para nieszczęśliwych, skutych dozgonnie łańcuchem przysięgi - mówiła gorzko w rozmowie z magazynem "Kino".
Gdy Barbara Orwid rozwiodła się z mężem, mogła zacząć nowe, spokojne życie u boku Leonarda Buczkowskiego. Dzięki niemu zagrała w takich filmach, jak "Wierna rzeka", "Rapsodia Bałtyku" czy też "Szyb L-23". Udział aktorki w tej ostatniej produkcji o mało nie zakończył się prawdziwym piekłem.
Miała szansę na wielką karierę. To dlatego zniknęła z ekranów
Matka Barbary Orwid miała trzech synów z pierwszego małżeństwa. Jednym z nich był znany jako Jerzy Marr Oktawian Zawadzki. W filmie "Szyb L-23" aktor zagrał... kochanka Barbary Orwid. "Brat i siostra: Jerzy Marr i Baśka Orwid... Jacy podobni! Jednakowe czoła, nosy, usta... I jak oboje piękni!" - zachwycał się wówczas magazyn "Kino".
Gdy jednak widzowie dowiedzieli się, że Barbara Orwid i Jerzy Marr są spokrewnieni, niewiele dzieliło aktorów od największego skandalu w historii. Zaczęli więc tłumaczyć, że są kuzynostwem lub "rodzeństwem mlecznym". Ostatecznie pożar udało się zagasić, a "Szyb L-23" zyskał wiele pozytywnych recenzji. Ale mało brakowało!
Być może Barbara Orwid zostałaby ikoną kina PRL, gdyby nie wybuch II wojny światowej. Podczas okupacji była łączniczką AK, a po 1945 roku już nigdy nie wróciła na ekran. Niewiele wiadomo także na temat tego, jak dalej potoczyło się jej życie. Barbara Orwid zmarła 1 lipca 1998 w Warszawie.