advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

W PRL przykleili mu łatkę. Szok, co ikona PRL słyszała na ulicy

2 min. czytania
17.12.2025 18:15
Zareaguj Reakcja

Jerzy Karaszkiewicz zagrał w licznych produkcjach Stanisława Barei. Za każdym razem gwarantował widzom solidną dawkę śmiechu. To, co przyniosło mu sławę, było też pewnym przekleństwem. Przywarła do niego łatka. Przez nią publika miała go za kogoś zupełnie innego niż był w rzeczywistości.

Jerzy Karaszkiewicz był utalentowanym aktorem
fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe
  • Jerzy Karaszkiewicz zmarł 17 grudnia 2004 roku.
  • Był lubianym przez publiczność aktorem.
  • Jego role były dla niego pewnym przekleństwem.

Jerzy Karaszkiewicz mógł poszczycić się grą u najwybitniejszych polskich reżyserów. Mogliśmy oglądać go w produkcjach Wajdy, Hoffmana, Piwowskiego czy Barei. Filmy ostatniego z wymienionych zasługują w szczególności na uwagę. Choć aktor grywał w nich epizody, były one na tyle charakterystyczne, że wpadł w swego rodzaju szufladkę.

Rozwiąż quiz o aktorach z PRL. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Aktorzy z PRL łamali serca tysięcy Polek. Rozpoznasz chociaż 15/20?

CC BY-SA 4.0 / Edward Hartwig / Narodowe Archiwum Cyfrowe
1/20 Co to za aktor?

Tak odbierano Jerzego Karaszkiewicza

Nie od dziś wiadomo, że niektórzy widzowie za bardzo wierzą w to, co widzą na ekranie, w efekcie często utożsamiają filmowe postaci z odgrywającymi ich aktorami. Podobnie było w przypadku Jerzego Karaszkiewicza. Artysta wcielał się w różnej maści pijaczków, cwaniaczków czy ludzi niezbyt inteligentnych lub o szemranej przeszłości.

Orłów intelektu nie grywam. Reżyserzy widzą mnie w rolach cwaniaczków, cinkciarzy, elementu. To moja tragedia. Wyszedłem z biedy, wykształciłem się sam. [...] Robiłem wieczorówkę, pracując fizycznie, blisko pijących kolesiów. Może pozostało mi coś z tego w twarzy? Filmowcy traktują mnie lekceważąco. Ich oczy wyrokują: "Miły, nie za mądry. Szczyt oczekiwań to kierowca nyski" - mówił dla "Rzeczpospolitej".
Redakcja poleca

Tego rodzaju role zapewniły mu popularność, ale i spowodowały, że przywarła do niego łatka. Jerzy Karaszkiewicz spotykał się z dość niecodziennymi komentarzami na ulicy. W tej samej rozmowie przytoczył słowa, jakimi go zaczepiano: "Skąd my się znamy? Z więzienia w Rawiczu czy we Wronkach?".

Tak Jerzy Karaszkiewicz mówił o swoich umiejętnościach

Publiczność zapewne nie odbierałaby aktora w taki sposób, gdyby nie potrafił w wyśmienity sposób odgrywać powierzonych mu ról. Choć, jak przyznawał w autobiografii, w dzieciństwie nie był najlepszym uczniem, oblewał klasy i wyrzucano go ze szkół, PWST skończył bez problemu. 

Jerzy Karaszkiewicz z ironią i dużym poczuciem humoru opowiadał o swoich zdolnościach aktorskich.

Mam wielki talent aktorski. I to jest jedna zaleta mojej osobowości. Drugą jest skromność. I ta skromność kazała mi zawsze tak grać, by nikt mojego talentu nie zauważył. Można więc powiedzieć, że osiągnąłem sukces. W teatrze zawsze byłem bardzo lubiany. Ci niezdolni przepadali za mną, bo nawet od nich byłem gorszy. Ci zdolni też czuli do mnie sympatię. Chwalili mnie po każdej premierze, bo widać było, że się starałem - pisał w książce "Pogromca łupieżu".
Pogodne lata [PODCAST]
Z kopyta "Kulig" rwie. Pogodne lata #16
play play
replay
forward
volume volume
0:00

Ostatecznie Jerzy Karaszkiewicz został zapamiętany jako utalentowany aktor. Jego role w komediach Barei, choć tylko epizodyczne, są absolutnie kultowe dla wielu widzów. Szczególnie tych z pokolenia PRL. Artysta zmarł na zawał serca 17 grudnia 2004 roku. Spoczął na Cmentarzu Komunalnym Północnym w Warszawie.

Źródło: RadioPogoda.pl, "Rzeczpospolita", Jerzy Karaszkiewicz - "Pogromca łupieżu"