advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Ewa Bem wprost o trudach straty. "Byliśmy małżeństwem nierozerwalnym"

3 min. czytania
21.03.2025 15:46
Zareaguj Reakcja

Ewa Bem doświadczyła w ostatnich miesiącach wielu trudów i przykrości. W nowym wywiadzie "pierwsza dama polskiego jazzu" otworzyła się na temat niedawnej straty swojego ukochanego męża Ryszarda Sibilskiego. Artystka nie chciała odcinać się w tym czasie od świata. Muzyka pomogła jej przejść przez ciężki okres.

Ewa Bem zaskoczyła słowami o zmarłym mężu. Już tego nie kryje
fot. WOJCIECH STROZYK / REPORTER / East News
  • Ewa Bem w styczniu została wdową, ale podczas żałoby nie chciała się odcinać od świata.
  • Przejść przez żałobę 74-latce pomagają koncerty i fani.
  • Gwiazda teraz podzieliła się osobistym wyznaniem nt. zmarłego męża Ryszarda Sibilskiego.

Ewa Bem od dekad należy do najsłynniejszych postaci polskiej muzyki. Niestety w ostatnich miesiącach znana z hitów "Podaruj mi trochę słońca" i "Moje serce to jest muzyk" gwiazda doświadczyła bardzo trudnych chwil. Nie tylko ze względu na swoje problemy zdrowotne, ale przede wszystkim z powodu śmierci męża Ryszarda Sibilskiego.

Rozwiąż quiz o hitach lat 70. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Tak brzmiały lata 70. Pamiętasz te przeboje? 15/20 to wyczyn!

1/20 Kto w 1970 roku wydał album "Enigmatic"?

Ewa Bem pożegnała męża. Artystka otworzyła się na trudny temat

Ewa Bem 17 stycznia poinformowała, że zmarł jej ukochany mąż, Ryszard Sibilski, z którym była związana od początku lat 80. Artystka napisała wówczas na Facebooku:

Jestem nieszczęśliwą pełnią nieszczęścia. Po brzegi. Mój Ryszard Dindi Sibilski, mój Piękny Mąż i sens mojego życia, choć tak mężnie walczył, musiał przegrać. Dla mnie wygrał, bo pozostawił mi wiarę w miłość od pierwszego wejrzenia do grobowej deski. Do zobaczenia, Dindiku.
Redakcja poleca

Już podczas pogrzebu męża, a więc 27 stycznia, piosenkarka zaznaczała, że w tym trudnym czasie potrzebuje wsparcia zarówno rodziny i przyjaciół, jak i fanów. Dlatego już w lutym postanowiła wrócić na scenę.

W niedawnym wywiadzie dla "Dzień dobry TVN" Ewa Bem tłumaczyła, że ostatnio los "siecze ją raz z lewej, raz z prawej", ale "po prostu nie może tak leżeć" po otrzymaniu ciosów, bo inaczej by się całkiem załamała.

Gwiazda o "pustym sercu"

Wcześniejsze słowa nie oznaczają jednak, że Ewa Bem pogodziła się ze śmiercią ukochanego męża. Ostatnio pisała na Facebooku, że ma "puste serce", bo kiedy wraca do domu po koncertach, czeka na nią "kompletnie nic" i "pusty dom". 

Potem otworzyła się bardziej na ten temat w programie "halo tu polsat", gdzie oznajmiła wprost:

Obiecaliśmy sobie już dawno – napisałam nawet o tym piosenkę – że na pewno się kiedyś znajdziemy. Po prostu nie wierzę w to, żeby dwoje ludzi, którzy tak do siebie przylgnęli i tak się na sobie wzajemnie znali i tak się popierali i kochali, żeby się tak zupełnie rozeszli. To mi się wydaje nieprawdopodobne.
Redakcja poleca

Natomiast teraz w rozmowie z portalem Złota Scena Ewa Bem wyznała, że "cały czas ma przeświadczenie, że on (zmarły mąż – przyp. red.) jest obok niej". Podzieliła się łamiącą refleksją dotyczącą Ryszarda Sibilskiego: 

Czasami nawet czuję, że stoi koło mnie i nie chcę się odwracać, bo może gdzieś sobie pójdzie. Niech lepiej tak stoi. Nie doszło do mnie, że jego nie ma. To jak rozdzielić dwie połówki i wrzucić każdą z nich do innej rzeki. Byliśmy małżeństwem nierozerwalnym. On jeździł na prawie wszystkie moje koncerty. Jeśli gdzieś podróżował, to na krótko i już z pierwszego lotniska, jak się przysiadał, wysyłał SMS-a, że wraca do nas. Teraz każdy szczegół w domu mi jego przypomina.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!