Artyści o sytuacji w Skolimowie. Proszą o pomoc
Dom Artystów Weteranów Scen Polskich w Skolimowie jest miejscem, w którym emerytowani artyści mogą znaleźć kąt dla siebie. Jeśli są samotni i nie mają nikogo, kto się nimi zaopiekuje, zawsze jest możliwość zamieszkania właśnie tam.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!
Każdy może liczyć na swój pokój. Prowadzone są również zajęcia, które integrują grupę. Tym samym mieszkańcy często mają towarzystwo i coś do roboty. Ostatnie lata spędziło tam wiele znanych osobistości. Wśród nich były m.in. Dana Rinn, Jerzy Połomski czy Irena Górska-Damięcka.
Problemy mieszkańców Domu w Skolimowie?
Jedną z mieszkanek Domu w Skolimowie była Ryszarda Gozdowska. Ostatnio zdecydowała się opowiedzieć o swoich odczuciach związanych z tym miejscem. Jej zdaniem sytuacja jest daleka od dobrej. Wyznała, że koszt wynajmu pokoju jest zbyt wysoki dla wielu osób. Nie mogą one poprosić o pomoc bliskich, ponieważ często są samotni. Nie mają nikogo, kto wspomógłby ich finansowo.
Pamiętam, wtedy jeszcze tu nie mieszkałam, jak Ministerstwo Kultury i Sztuki dopłacało do pobytu w Skolimowie. Później się wycofało. My nie mamy żadnych dotacji, a nasze emerytury nie są takie wysokie. Owszem, są artyści, którzy zarabiają bardzo dużo, ale to przeważnie w jakichś reklamach czy serialach. My na etatach tak dużo nie zarabiamy, więc żeby tutaj być i płacić, to niestety nas na to nie stać – mówiła Gozdowska w rozmowie z „Plejadą”.
Cytowany serwis podał informację, że miesięczny pobyt w Skolimowie to koszt 7705 złotych. Związek Artystów Scen Polskich dopłaca do wynajmu. Niestety jest to w tym przypadku porażająco niska kwota. Wynosi bowiem jedynie 150 złotych. To kropla w morzu finansowych potrzeb emerytowanych artystów.
Zobacz także: Stanisław Brejdygant kończy 87 lat. Jego synem jest znany muzyk
Koszty są zbyt wysokie
Inną osobą mieszkającą w Skolimowie jest Elżbieta Janiszewska. Jej odczucia również są dalekie od pozytywnych. Wyznała, że do jej pobytu w Domu Artystów Weteranów muszą dopłacać bliscy. Sama może pozwolić sobie na pokrycie jedynie części kosztów. Resztę, ok. 5 tysięcy, płacą jej syn oraz wnuk. Kobieta nie ukrywa, że jest to dla niej trudne.
Janiszewska przyznała też, że płaciła składki. Tym samym otrzymuje emeryturę, która wynosi jednak ok. 2 tysięcy złotych. To niestety za mało, by pozwolić sobie na pobyt w Skolimowie. W podobnej sytuacji jest o wiele więcej osób. Nie każdy może liczyć na pomoc rodziny.
Płacę około dwóch tys. zł, a za mój pobyt trzeba zapłacić prawie osiem tys., czyli te pięć tys. zł z groszami musi dopłacić mój syn, mój wnuk. Uważam, że to jest bardzo dużo. Wszyscy pracujemy na nasze ubezpieczenie. Wszyscy płacimy składki. Kto nie płacił, to już jest jego sprawa […] To jest tragedia – wyznała ze smutkiem Janiszewska.
Zobacz także: Miała życie i miłość jak z marzeń. Sielankę Rominy Power przerwała rodzinna tragedia
Szukasz chwili wytchnienia? Zrób sobie przerwę i włącz Radio Pogoda! Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!