advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Anna Korcz ma ognisty temperament? "Krzyczała do pani Ewy Kasprzyk"

AM
3 min. czytania
10.03.2024 15:28
Zareaguj Reakcja
Współpracownicy Anny Korcz wspominają o mocnym temperamencie aktorki. Przed laty gwiazda "Na Wspólnej" rozpoczęła batalię sądową z właścicielem jednej z warszawskich restauracji. Okazuje się, że w centrum wydarzeń znalazła się... Ewa Kasprzyk.
|
fot. Anna Korcz, Ewa Kasprzyk, źródło: wikimedia.org Fryta 73 CC BY-SA 2.0

Anna Korcz zyskała ogólnopolską rozpoznawalność za sprawą produkcji "Na Wspólnej". Chociaż od 2002 roku gra Izabelę Brzozowską, w ostatnim czasie publicznie krytykuje pracę na planie zdjęciowym serialu. Aktorka ma żal przede wszystkim do scenarzystów, którzy mieliby nie wykorzystywać potencjału jej postaci.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl! 

Zobacz także: Wojciech Pijanowski, Włodzimierz Zientarski i Krzysztof Szewczyk rozprawiają o gwiazdach sportu. „Ty się boisz!” 

O ognistym temperamencie aktorki zdążyła się już przekonać Anna Samusionek. Gwiazda w rozmowie z "Faktem" wyznała, że jej koleżanka z planu jest bardzo mocna i trudna. "Jest silniejsza ode mnie, ustawia wszystkich po kątach i żąda od wielu osób podporządkowania. Musi dominować" - podkreślała odtwórczyni Ilony Zdybickiej.

Przypomnijmy, że Anna Korcz niemal dekadę temu rozpoczęła spór z restauracją Po Prostu. Aktorka mieszka tuż nad warszawską knajpą, w tym samym bloku. Wówczas skarżyła się nie tylko na nieprzyjemne zapachy, ale również głośne zachowanie klientów.

Przed laty sprawa ta urosła do nieprawdopodobnej rangi. Gwiazda bowiem wytoczyła nawet sprawę właścicielowi lokalu Dariuszowi Ryńcowi. Ostatecznie przegrała walkę w sądzie.

- Ta restauracja jest najgorszym elementem tego bloku. Ta knajpa nie wypełnia umów, które podpisała. Przez siedem lat miałam pod sobą banki było fantastycznie. Było cicho, mili ludzie, spokój. Potem ktoś wpadł na pomysł, by zrobić tam restaurację i zaczęła się gehenna - mówiła Anna Korcz "Faktowi".

Zobacz także: To Jerzy Stuhr planuje przed emeryturą. Zapadła ważna decyzja 

Ewa Kasprzyk w centrum kłótni gwiazdy "Na Wspólnej" z warszawskim restauratorem

W rozmowie z "Faktem" Dariusz Ryniec postanowił odpowiedzieć na zarzuty gwiazdy serialu "Na Wspólnej". Właściciel restauracji podkreślił, że oskarżenia aktorki nie są zgodne z prawdą. Ponadto wspomniał o innych skandalicznych działaniach, których miała dopuszczać się Anna Korcz.

Restaurator mówił, że aktorka wyrzuca z balkonu różne rzeczy, między innymi papierosy, a nawet śrubki. Sytuacja osiągnęła apogeum, kiedy gwiazda miała wylać w nocy 10 litrów oleju przez balkon pod drzwi restauracji.

- Pani Korcz pod osłoną nocy wylała jakieś 10 litrów oleju przez swój balkon pod nasze drzwi. Była jednak na tyle nieostrożna, że sobie upaćkała olejem ten balkon i kilka kropel spadło mi na głowę - twierdził Dariusz Ryniec.

Zobacz także: Nie tylko miłość wpływa na szczęście w relacji. „Wierzymy często naiwnie…” 

Właściciel warszawskiej restauracji wyjawił "Faktowi", że Anna Korcz wykrzykuje także z balkonu do klientów. Słownictwo aktorki - według Ryńca - jest pełne wulgaryzmów, a także agresji. Zdaniem restauratora świadkiem agresywnego zachowania gwiazdy była między innymi Ewa Kasprzyk. Jednakże jurorka "Tańca z Gwiazdami" nie wzięła udziału w słownych potyczkach z gwiazdą.

Była sytuacja, że krzyczała do pani Ewy Kasprzyk: "Nie wchodź tam, bo tam trują, co ty tu robisz?" Pani Kasprzyk zachowała się bardzo w porządku i powiedziała: "Weź, lecz się dziewczyno". Inne sławne lub znane jej osoby też zaczepia z balkonu - mówił Dariusz Ryniec.

Zobacz także: To Banaszak wylansowała piosenkę Rynkowskiego. Tę melodię nuciły miliony 

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!