Andreas zbliża się do Polski. To się stanie już niebawem

2 min. czytania
11.05.2023 10:57
Zareaguj Reakcja
|
fot. Andreas zbliża się do Polski. To się stanie już niebawem, Źródło: Pixabay

Maj przywitał większość Polaków deszczem. Po kilku słonecznych dniach przyszła pora na kolejną zmianę pogody. Nad Polskę nadciąga niż Andreas. Już niebawem czekają nas burze i silne opady deszczu.

Zmiana pogody coraz bliżej Polski. W najbliższych dniach powinniśmy przygotować się na pochmurne niebo. Lepiej ciepło się ubrać i zabrać parasol. Niż Andreas zbliża się do Polski. Co to dla nas oznacza?

Zobacz także: Kaliningrad znika z map. Mocne słowa ministra

Niż Andreas nad Polską

Synoptycy prognozują silniejsze opady deszczu, a w niektórych miastach nawet burze. Jak podaje TVN Meteo, pogodą w Polsce steruje ostatnio wyż Tina. Jego centrum jest ulokowane nad krajami bałtyckimi.

Dzięki temu na niebie gości słońce, a w niektórych regionach Polski jest umiarkowanie ciepło. Niestety, nie potrwa to długo. Zamiast ciepłej wiosny czekają nas burze i deszcze.

Zobacz także: Eurowizja 2023. Maryla Rodowicz szczera do bólu. Co na to Blanka?

Nad Polskę nadciąga niż Andreas. Dlatego ciśnienie powoli spada. Zjawisko to kieruje się znad północnych Włoch.

Jego centrum ma przemieszczać się znad północnej Italii na północ, w kierunku Szwecji. Związany z Andreasem deszczowy front atmosferyczny przemieści się także nad Polską - mówi synoptyk Arleta Unton-Pyziołek.

Deszczowy maj w Polsce

Pierwsze opady deszczu już w weekend. Zacznie się od Śląska, Ziemi Lubuskiej i Wielkopolski. Deszcze i burze mogą pojawić się jednak w całym kraju. Parasole lepiej zabierać ze sobą od początku tygodnia aż do czwartku 17 maja, jak informuje TVN Meteo.

Zobacz także: Syrop z mniszka: Jak zrobić? Jakie ma właściwości?

Specjalistka dodaje, że w przyszłym tygodniu sumy opadów mogą wynieść od 30 do 80 litrów wody na metr kwadratowy.

 

Przeczytaj także: