Zapomniany aktor PRL był mistrzem parodii! Widzowie kochali go za rolę w "Czterdziestolatku"

AM
2 min. czytania
10.02.2024 13:17
Zareaguj Reakcja
Dokładnie 50 lat temu na antenie zadebiutował "Czterdziestolatek". Jeden z najpopularniejszych polskich seriali zdobył bez liku oddanych widzów. Co ciekawe, nawet najwięksi miłośnicy produkcji nie wiedzą, że w obsadzie był... brzuchomówca. Role gwiazdora bawiły do łez!
|
fot. KADR Z CZTERDZIESTOLATEK / ŹRÓDŁO: YOUTUBE

Zdjęcia do kultowego serialu "Czterdziestolatek" ruszyły już wczesną wiosną 1974 roku. Od realizacji pierwszych ujęć na planie minęło już pięćdziesiąt lat. Z kolei premierowy odcinek zadebiutował na antenie Telewizji Polskiej 16 maja 1975 roku. Produkcja Jerzego Gruzy o losach inżyniera Karwowskiego nieustannie zaskakuje. Niewielu wie, że wśród obsady znalazła się prawdziwa perła aktorska!

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!

Zobacz także: Maria Pakulnis błyszczała u wielkich reżyserów. To słyszy po latach

"Czterdziestolatek" faworytem pokolenia PRL-u. Ten serial oglądali wszyscy

Kiedy dziś publiczność wspomina serial komediowy "Czterdziestolatek" jako pierwsze malują się przede wszystkim skojarzenia z odtwórcą głównej roli, czyli Andrzejem Kopiczyńskim. Przypomnijmy, że u boku gwiazdora w główne role wcielili się między innymi Anna Seniuk, Leonard Pietraszak, Roman Kłosowski czy Janusz Kłosiński. Z kolei na drugim planie błyszczał Jan Gałązka. Aktor właśnie za sprawą postaci Antoniego Walendziaka - przewodniczącego komitetu blokowego - zdobył ogólnopolską rozpoznawalność.

On uwodził publiczność głosem, który potrafił zmieniać w mgnieniu oka, oraz minami, które robił dzięki nieprawdopodobnie plastycznej twarzy. Był to po prostu facet nie z tej ziemi. Brzuchomówca i parodysta, człowiek z twarzą jak z gumy - napisał o Gałązce Jerzy Gruza w "Telewizyjnym alfabecie wspomnień".

Zobacz także: To zainspirowało Jana Wojdaka z grupy Wawele. Nazwa zespołu nie jest przypadkowa

Okazuje się, że Jan Gałązka był mistrzem parodii. W 1951 roku ukończył Państwową Szkołę Dramatyczną Teatru Lalek, a następnie - dwa lata później - zdał egzamin eksternistyczny dla aktorów w Krakowie. Nic więc dziwnego, że gwiazdor "Czterdziestolatka" najlepiej odnajdywał się na deskach teatralnych czy estradzie.

Bez wątpienia życiową rolą Jana Gałązki była kreacja Antoniego Walendziaka, jednak aktor skrywał nie lada sekret. Otóż przez całe dorosłe życie nie rozstawał się z ukochaną lalką. Wraz z kukłą o imieniu Bartek przemierzał polskie wsie z programem estradowym. Zachwycał publiczność jako... brzuchomówca!

Kiedyś wysłaliśmy go z Jackiem Fedorowiczem do cenzorki, żeby zaprezentował tekst, który ma zamiar wygłosić później na żywo. Pochylił się nad przerażoną urzędniczką i zaczął bez ładu i składu mówić głosem Gustawa Holoubka. A że nie otwierał ust i głos wydobywał się z jego brzucha, kobieta uciekła w popłochu - wspominał reżyser "Czterdziestolatka" w autorskiej książce.

Zobacz także: Przepis na walentynki 2024. To danie rozgrzeje każde serce!

Jan Gałązka odszedł 30 stycznia 1981 roku. Szczęśliwie spełnił jedno ze swoich największych pragnień. Aktor spoczął na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie. Co więcej, bliscy zrealizowali ostatnią wolę gwiazdora - umieścili kukłę w trumnie artysty i pochowali razem z nim.

Zobacz także: Czy akcesoria do telefonu są niezbędne? Te z pewnością mogą się przydać

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!