Zakochała się w fizyku. Gdy śpiewała dla niego Niemena, gapił się w sufit. "Klęska!"

3 min. czytania
20.04.2024 18:36
Zareaguj Reakcja
Urszula Sipińska ma dziś 77 lat i kochającego męża, lecz w młodości jej miłosne podboje rozgrzewały prasę do czerwoności. Wokalistka ma za sobą m.in. burzliwy związek z Sewerynem Krajewskim, a o jej względy zabiegała nawet pewna milionerka.
|
fot. Urszula Sipińska, fot: wikimedia, Sławek/C.C.A BY S.A 2.0

Kariera muzyczna Urszuli Sipińskiej trwała niewiele ponad 20 lat. Przez cały ten czas była obiektem westchnień nie tylko mężczyzn, ale także kobiet.

Nim stała się sławna, a światło dzienne ujrzały takie utwory, jak "Mam cudownych rodziców" czy "Ale nie z tobą", Urszula, jak każde dziecko chodziła przecież do szkoły. To właśnie tam wokalistka przeżyła swoje pierwsze zauroczenie.

Zobacz także: Przez lata bawił publiczność do łez. Niewiarygodne, jak smutne miał życie

Dziecięce zauroczenie

Urszula Sipińska zakochana była ówcześnie w swoim nauczycielu od fizyki. Jak łatwo się domyślić, mężczyzna w ogóle nie był nią zainteresowany. By się wyróżnić, nastolatka postanowiła założyć zespół.

Było nas osiem, więc wymyśliłam nazwę "Ośmiornice". Koszmar! No i wreszcie ta pierwsza akademia. Śpiewałyśmy same zachodnie przeboje z pocztówek dźwiękowych. Występ kończył się moim popisem solowym. Grałam na fortepianie i śpiewałam "Wiem, że nie wrócisz" Cześka Niemena. Wciąż wpatrywałam się w fizyka, a on w sufit. Klęska! - opowiadała w książce Hodowcy lalek.

Później wokalistka zwierzyła się ze swojej miłosnej klęski koleżance Ince Kornaszewskiej. Zainspirowana dramatem dziewczyna napisała piosenkę "Zapomniałam". Jakiś czas później 18-letnia Urszula Sipińska zaśpiewała utwór na festiwalu w Opolu i świat o niej usłyszał.

Zobacz także: Słynny krytyk kulinarny podjął radykalną decyzję. Nie chce „zepsuć” swoich dzieci

Miłosne podboje młodej piosenkarki

Kilka miesięcy po festiwalu do młodej piosenkarki odezwał się 12 lat starszy rumuński reżyser Valeriu Lazarov. Mężczyzna zaproponował jej angaż w swoim filmie. Wkrótce tę dwójkę połączył ognisty romans, ale Sipińska nie chciała wyjeżdżać z Polski, więc związek się rozpadł.

Zobacz także: Nazywana „najtrudniejszą polską aktorką”. Nie słuchała niczyich rad. „Byłem zbędny”

Kolejną sympatią wokalistki był Seweryn Krajewski. Muzyk Czerwonych Gitar podobno chciał zrobić z wokalistki kurę domową, co nie do końca jej się odpowiadało. Fani bardzo chcieli, by doszło między nimi do ślubu, tak się jednak nie stało. W 1971 roku Urszula Sipińska po raz pierwszy wyszła za mąż. Janusz Hojan nie miał być jednak wierny i wkrótce para rozwiodła się.

To był nieudany mąż. Ja w tym małżeństwie też byłam nieudana. Bo to nie było udane małżeństwo. Przytulisz się do bałwana, to ci w rękach sama woda zostanie — wyznała w książkowych wspomnieniach.

Zobacz także: Ten przebój ma już 50 lat. Irena Jarocka omal go nie odrzuciła

W międzyczasie Urszula Sipińska przykuła uwagę pewnej szwajcarskiej milionerki. Wokalistka nie była jednak zainteresowana romansem z kobietą.

Już wolę mężczyzn, nawet bez pieniędzy, niż tylko pieniądze bez mężczyzn — mówiła w biografii.

Zobacz także: Debiutowała w „Quo Vadis”. Dziś ma prawie 50 lat i wciąż zachwyca

Urszula Sipińska znalazła szczęście u jego boku

Po rozwodzie Urszula Sipińska zakochała się ponownie. Na ślubnym kobiercu czekał na nią kompozytor Jerzy Konrad. Para poznała się na próbie jego grupy Ergo Band.

Przyciągnął mnie wzrokiem. Poczułam się, jakby mnie piorun raził. W jego oczach było tyle ciepła. Pomyślałam: "Takie oczy przydałyby mi się w życiu" - opowiadała w "Głosie Wielkopolskim".

Oczy mężczyzny zostały z nią na kolejne lata. Obecnie para jest już razem od 45 wiosen, a ich związek nadal wypełnia dozgonna miłość. Choć nie doczekali się dzieci, wiodą szczęśliwe życie.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!