Wytwórnia odrzuciła przebój lat 50. To do niej należało ostatnie słowo!

2 min. czytania
15.06.2024 17:09
Zareaguj Reakcja
Wszystko wskazuje na to, że historia przeboju "Serduszko puka w rytmie cza-cza" zatoczyła koło. Kompozytor skomponował piękną melodię, która okazała się zbyt... "ekstrawagancka". Dlaczego wytwórnia odrzuciła pierwszą wersję utworu? Kto zadecydował, że kompozycję zaśpiewa Maria Koterbska?
|
fot. Maria Koterbska śpiewała 'Serduszko puka w rytmie cza-cza' NAC, Edward Hartwig, domena publiczna

Historia uwielbianego przeboju "Serduszko puka w rytmie cza-cza" rozpoczyna się w 1957 roku. Czas "po-odwilżowy" wprowadził do polskiego rynku powiew świeżości, muzycy grali i uważnie wsłuchiwali się w nowoczesny repertuar zachodniej muzyki. W końcu też polscy kompozytorzy mogli spróbować swoich sił w europejskiej odsłonie.

 

Maria Koterbska była oczywistym wyborem

Za przykład takich artystycznych zmagań można uznać piosenkę zatytułowaną "Tańcz i śpiewaj rock and roll". Utwór skomponowany przez Romualda Żylińskiego nagrał Chór Czejand, jednak "ekstrawaganckie" dźwięki nie zostały dobrze przyjęte przez ówczesny rynek muzyczny.

Z czasem przypłynęła do nas światowa moda na południowe rytmy - rumby i cza-cze. Kompozytor raz jeszcze postanowił podążyć obranym tropem i napisał melodię, a właściwie pierwszą odsłonę doskonale znanego dziś przeboju "Serduszko puka w rytmie cza-cza".

Zobacz także: Wilhelmi 10 lat ukrywał swoje małżeństwo. „Dlaczego ona akceptowała tę sytuację?” 

 – opowiada Romuald Żyliński.  - czytamy na stronie bibliotekapiosenki.pl.

Kiedy kompozytor, wraz z tekściarzem Janem Odrowążem, wkroczył do wspomnianego wcześniej Znaku, był pełen nadziei. Niestety historia ponownie zatoczyła koło.

Może nawet wzięlibyśmy to, bo teraz cza-cza modna, ale to już wydało PWM, jeśli my to jeszcze wypuścimy, to się nie sprzeda” - usłyszeli wówczas od redaktora muzycy.

"Ze Szpilmanem się nie dyskutowało"

Duet kompozytorski błyskawicznie zadeklarował się, że napiszą (zaledwie w ciągu jednego dnia!) piosenkę z pewnością nie gorszą, a nawet i lepszą. Ostatecznie utwór powstał jeszcze przed godziną szesnastą, w drodze do przystanku tramwajowego. Muzycy udali się do Odrowążów, gdzie Romuald zaczął grać, a Janusz zastanawiał się nad tekstem.

? - wspominał kompozytor.

Kilka dni później cała wytwórnia nuciła pod nosem "Serduszko puka w rytmie cza-cza". Błyskawicznie wydrukowano nuty, które trafiły do Władysława Szpilmana. Pianista zadecydował, że utwór zaśpiewa Maria Koterbska. "Ze Szpilmanem się nie dyskutowało" – wspominała wokalistka.

Oglądaj

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!