Ten związek był na ustach wszystkich. Nie zniszczyły go nawet liczne romanse

2 min. czytania
08.05.2024 14:52
Zareaguj Reakcja
Występowała na scenie, w kinie i była piosenkarką. Przez lata zdołała wyrobić sobie renomę w artystycznym świecie. Ognisty temperament dawał o sobie znać nie tylko w pracy, ale także w życiu prywatnym. Hanka Ordonówna lubiła towarzystwo mężczyzn.
|
fot. Hanka Ordonówna fot: NAC

Hanka Ordonówna przyszła na świat pod nazwiskiem Marianna Tyszkiewicz. Źródła podają różne daty jej urodzin, lecz najprawdopodobniej był to 1902 rok. Już jako nastolatka Hanka wykazywała zainteresowanie szeroko pojętą sztuką artystyczną.

Początkowo występowała w teatrzyku "Sfinks". To właśnie tam przyjęła swój sceniczny pseudonim, Hanka Ordonówna. W 1918 roku spróbowała swoich sił jako piosenkarka. Występ nie należał do udanych, lecz mimo to Ordonówna dalej brnęła w artystyczny świat. W taki sposób poznała nauczyciela, który wkrótce został także jej kochankiem.

Zobacz także: Ten przebój lat 70. powstał w kwadrans. Był dziełem przypadku

Hanka Ordonówna wiodła bogate życie miłosne

Janusz Sarnecki nie był jednak mężczyzną jej marzeń. Pewnego dnia opuścił Warszawę, którą oboje zamieszkiwali i zostawił Hankę w samotności. Później spotkali się ponownie. Romans rozkwitł na nowo, lecz ponownie bardzo szybko się skończył. Mężczyzna poślubił inną kobietę w konsekwencji czego Ordonówna, targnęła się na swoje życie.

Później poznała węgierskiego artystę, jednak ich romans również nie przetrwał próby czasu. Grając na scenie Qui Pro Quo, wykonała nikomu wtedy jeszcze nieznany utwór "Uliczka w Barcelonie". Publiczność szalała, a piosenka będąca prezentem od arystokraty Michała Tyszkiewicza, wkrótce połączyła tę dwójkę węzłem małżeńskim.

Zobacz także: Krystyna Janda szczerze o swojej synowej. „To by mi do głowy nie przyszło”

Związek pełen zawahań

Związek był na ustach wszystkich. Hanka Ordonówna była nieco starsza od swojego męża. Choć z zewnątrz ich relacja wydawała się udana, to w rzeczywistości za fasadą miłości kryły się różne romanse ze strony artystki. Najpierw wplątała się w romans z Juliuszem Osterwą. Gdy prawda wyszła na jaw, ten miał w ramach zemsty wysłać miłosną korespondencję to męża Ordonówny.

Później przyszła rola Hanki Ordonówny w filmie "Szpieg w masce". Tam poznała Iwo Syma, który był jej partnerem na ekranie. Zawodowa znajomość również swój finał miała w romansie, a później według plotek mężczyzna przyczynił się do wtrącenia gwiazdy do więzienia...

Zobacz także: Koncert ku pamięci Andrzeja Zuchy już tej jesieni. Wśród gości wielkie gwiazdy 

Później Hanka Ordonówna koncertowała w USA, Podróż za morze obfitowała w kolejne rozwiązłości. Mimo to Michał Tyszkiewicz nadal trwał przy jej boku. Gdy zachorowała, zorganizował dla niej najlepszą opiekę medyczną, a gdy z rąk gestapo trafiła do więzienia, pomógł jej się z niego wydostać. Późnej przez kolejne lata przez różne sploty wydarzeń małżeństwo było rozdzielane. Na szczęście końcowo ponownie zostali złączeni, a Hanka mimo przelotnych romansów na każdym kroku, postanowiła zostać u boku męża.

Po wojnie Hanka Ordonówna i Michał Tyszkiewicz zamieszkali w Bejrucie. W 1948 roku artystka, posługując się kolejnym pseudonimem, tym razem Weronika Hort, wydała książkę "Tułacze dzieci". Pod koniec życia sporo chorowała. Gruźlica odbierała jej siły, lecz to tyfus, którym zaraziła się od męża, odebrał jej życie. Hanka Ordonówna zmarła 8 września 1950 roku. Miała 48 lat.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!