advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Włodzimierz Press mógł nie zagrać w "Czterech pancernych...". Zdecydował przypadek

EK
2 min. czytania
28.08.2023 16:16
Zareaguj Reakcja
Włodzimierz Press poznał swoją żonę ponad pół wieku temu. Chociaż dzisiaj nie wyobrażamy sobie nikogo innego w roli Grigorija z "Czterech pancernych...", mało brakowało, a nie tylko Press nigdy nie zagrałby tej roli, ale także nie spotkał ukochanej! Zadecydowała jedna kwestia.

Grigorij z "Czterech pancernych...", w którego rolę wcielił się właśnie Włodzimierz Press, jest jednym z najbardziej lubianych bohaterów seriali w historii polskiej telewizji. Sam aktor posiada biografię, stanowiącą gotowy materiał na kinowy hit. Ojciec przyszłego gwiazdora poniósł śmierć w obozie zagłady w Treblince, a on sam z matką został zesłany na Syberię. Obojgu udało się przetrwać koszmar wywózki i po wojnie zamieszkać w Krakowie.

Zobacz także: Piękne wykonanie kultowej piosenki Andrzeja Zauchy. Kuba Badach pokazał klasę

Jak Włodzimierz Press poznał Renatę, swoją żonę?

Włodzimierz Press poznał swoją żonę właśnie na planie serialu "Czterej pancerni i pies". Aktor, który odegrał rolę Grigorija Saakaszwilia, zwrócił uwagę na panią Renatę — pracujących przy "Czterech pancernych..." kostiumolożkę. Pierwszy raz spotkali się w 1966 roku i szybko zrozumieli, że są dla siebie kimś znacznie więcej niż tylko przyjaciółmi.

Zakochałem się jak wariat – cytuje Włodzimierza Pressa portal Plotek.

Grigorij z "Czterech pancernych…" i pani Renata są razem już od 56 lat. Włodzimierz Press oraz jego wybranka wzięli ślub już w 1967 roku, doczekali się także dwojga dzieci — syna Grzegorza i córki Tani. Małżonkowie — zgodnie z ustaleniami Plotka — obecnie wiodą spokojne i ustabilizowane życie w Warszawie.

Zobacz także: Jadwiga Barańska jest w złym stanie. „Pozwólcie mi odejść”

https://www.youtube.com/watch?v=6nBEUzjiGns

miałby twarz innego aktora?

Mimo że dziś trudno wyobrazić sobie w roli Grigorij z "Czterech pancernych…" kogokolwiek innego, mało brakowało, a Włodzimierz Press nie dostałby angażu w kultowym serialu. Powód? Press, po nieudanych staraniach o angaż w filmie "Faraon", stracił wiarę, że odniesie sukces na małym lub wielkim ekranie. W dodatku jako pacyfista gwiazdor czuł opór przed udziałem w produkcji na temat wojny.

Nie chciałem w tym grać. Chodziło przecież o serial wojenny, a ja jestem z natury pacyfistą, nigdy nic wspólnego z wojskiem nie miałem. Ale cienko prządłem, więc poszedłem — wyznał Włodzimierz Press w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej".

Zobacz także: Quiz. Kto to śpiewał: Marek Grechuta czy Grzegorz Turnau? 7/10 to łatwizna