Urszula Sipińska wyjawiła to po latach. "Żadnego ślubu z Krajewskim nie biorę!"

AM
2 min. czytania
04.05.2024 11:18
Zareaguj Reakcja
Urszula Sipińska triumfowała w latach siedemdziesiątych. Wiele lat później piosenkarka znana z przeboju "Mam cudownych rodziców" opowiedziała o kulisach ślubu, który nigdy się nie odbył. Na niecodzienne wydarzenie nie bez powodu przybył tłum fanek lidera Czerwonych Gitar.
|
fot. Urszula Sipińska YouTube/ 'Są Takie Dni w Tygodniu (1980)'/wikimedia.org, Helena Giersz, CC-BY-SA-3.0

Urszula Sipińska na kartach swojej książki „Hodowcy lalek” odniosła się do kuriozalnego wydarzenia, które rozegrało się w latach siedemdziesiątych. Piosenkarka uchodziła wówczas nie tylko za jedną z większych gwiazd polskiej estrady, ale także – za główną rywalkę sceniczną Maryli Rodowicz.

Zobacz także: Nigdy nie pragnął sławy. „A co z panem, panie? Harrison?”

Urszula Sipińska wyjawiła kulisy głośnego romansu sprzed lat

Piosenkarka za sprawą autobiograficznej pozycji na nowo rozgrzała temat dotyczący jej domniemanego romansu z Sewerynem Krajewskim, gwiazdorem Czerwonych Gitar. W latach siedemdziesiątych Andrzeja Kuryło rzucił światło na uczucie między artystami, gdy napisał utwór: "Ach, cóż to za romans był, nakręcić by można film". Jednak Urszula Sipińska odniosła się do spekulacji dopiero wiele lat później.

Zobacz także: Zagrała w „07 zgłoś się”. Była u progu kariery, gdy opuściła kraj

Urszula Sipińska dzięki swojej literackiej autobiografii „Hodowcy lalek” raz na dobre rozwiała domysły ciekawskich fanów. Relacjonowała, że wiele lat wcześniej Seweryn Krajewski zjawił się w jej rodzinnym domu w Święta Wielkanocne. Wydarzenie to sprowokowało dalsze, niecodzienne perypetie.

Fani przybyli na ślub, który nigdy się nie odbył

Jak grzyby po deszczu narosły plotki, że podczas odwiedzin muzyk oświadczył się Urszuli Sipińskiej. Niespodziewanie, kilka tygodni później przy ulicy Pamiątkowej w Poznaniu zebrał się tłum fanów. Zgromadzeni wyczekiwali na... ślub artystów.

– Tata wrócił kompletnie zdezorientowany. Rozłożył bezradnie ręce i zaczął mówić podniesionym głosem: »Musimy coś z tym zrobić! Oni myślą, że Ula bierze ślub z Krajewskim!« – wspominała Urszula Sipińska. 

"Ale ja go nie kocham... O ślubie nie ma mowy!” – wyznała wówczas piosenkarka. Na te słowa usłyszała stanowczą odpowiedź ojca: "Idź, zobacz te dziewczyny! Wariują, bo myślą, że za chwilę zobaczą ciebie i Seweryna. Powiedziałem im, że to bzdura, ale nie chcą słuchać. Twierdzą, że wasz ślub był w zapowiedziach"

Zobacz także: Muzeum, za którym stoi małżeństwo pasjonatów. W PRL-u sami ratowali bezcenne zabytki

Urszula Sipińska wpadła na pomysł, w jaki sposób załagodzić zaistniałą sytuację. "Wyjęłam kwiaty z wazonu, z szafy mój biały strój i zawołałam szwagra Grzesia, który był trochę podobny do Seweryna. Rozkazałam: »Wskakuj w garnitur ojca od ślubu. Zrobimy kawał! To jedyny sposób na rozładowanie atmosfery. Weźmiemy ślub!«" – relacjonowała. 

U boku szwagra wkroczyła na poznańską ulicę, a tłum fanów nie krył swego zdziwienia. "Żadnego ślubu z Krajewskim nie biorę! Nawet nie wiem, gdzie on teraz jest! Ale może być autograf!” – spuentowała Urszula Sipińska. Ostatecznie wokalistka była w związku z liderem Czerwonych Gitar przez dwa lata.

Posłuchajcie "Są takie dni w tygodniu":

Oglądaj

Zobacz także: W latach 60. ten przebój nuciła cała Polska. To o nich śpiewał Młynarski

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!