To on stworzył “Kolorowe jarmarki”. Co teraz robi Janusz Laskowski?
Janusz Laskowski urodził się w 1946 roku w Pożarkach. Jest piosenkarzem, gitarzystą, kompozytorem i aranżerem. Zadebiutował w latach 60. w zespole Ananasy. Następnie działał w założonej przez niego grupie Dacyty. Wiele z jego piosenek można było odsłuchać na pocztówkach dźwiękowych. W trakcie swojej kariery stworzył przeboje, które do dziś pamięta mnóstwo słuchaczy. Wśród nich znajdują się “Kolorowe jarmarki”, których wbrew pozorom nie stworzyła Maryla Rodowicz.
Zobacz także: Robert Makłowicz ma już 60 lat. Witamy w gronie seniorów!
Kariera i “Kolorowe jarmarki”
W latach 60. XX wieku Janusz Laskowski osiągnął niesamowitą popularność. Choć w zasadzie bardziej nagrane przez niego piosenki. Szeroka publiczność poznała go za sprawą pocztówki dźwiękowej “Przepustka”. Wielkim przebojem stała się piosenka “Beata z Albatrosa”. Słuchał jej niemalże każdy. Po latach Laskowski opowiedział, że niestety, nie przyniosła mu ona żadnych zysków.
Gdybym wtedy za każdą sprzedaną pocztówkę dostał pięćdziesiąt groszy, miałbym miliony! A nie miałem nic, bo nie zastrzegłem w porę praw autorskich - mówił Janusz Laskowski dla “Retro”.
Wielkim przebojem stały się również “Kolorowe jarmarki”. Chociaż droga do stania się hitem była skomplikowana. Janusz Laskowski stworzył tę piosenkę wraz z Ryszardem Ulickim. Piosenkarz wykonał ją podczas Festiwalu w Opolu w 1977 roku. Otrzymał za nią nagrodę publiczności, jednak krytykom nie przypadła do gustu.
Jeszcze w tym samym roku “Kolorowe jarmarki” zaśpiewała Maryla Rodowicz na Festiwalu w Sopocie. Dzięki piosence mogła zatriumfować. Jedyną różnicą w stosunku do oryginału była dodatkowa zwrotka, którą napisał dla piosenkarki Jonasz Kofta. Po tym wszystkim utwór stał się wielkim hitem w Europie Wschodniej. Jednak tym razem również Laskowski nie zarobił na nim zbyt wiele, głównie przez spadek wartości rubla.
Zobacz także: Marta Lipińska zawróciła w głowie znanemu aktorowi. Była wtedy zamężna
Czym obecnie zajmuje się Janusz Laskowski?
W kolejnych latach Janusz Laskowski systematycznie tracił popularność. Przypomniał o sobie na chwilę w latach 90. za sprawą piosenki “Świat nie wierzy łzom”. Można było ją często usłyszeć w programie “Disco Relax”. Kiedy zdjęto go z anteny, zniknął też Laskowski. Nie oznacza to jednak, że porzucił karierę muzyczną.
Laskowski cały czas nagrywa nowe piosenki. Publikuje je na platformie YouTube. W 2017 roku udzielił się gościnnie na płycie “Steel Banging 2. Bez żadnego powodu”. Zaśpiewał w utworze “Bez sentymentu”, w którym razem z nim pojawili się raperzy Lukasyno oraz Nizioł. Obecnie Janusz Laskowski koncertuje, głównie w swojej najbliższej okolicy. Relacje z koncertów umieszcza w internecie.
Zobacz także: Dariusz z „Sanatorium miłości” o swoim małżeństwie. „Chyba moi koledzy są zazdrośni”
Chcesz poznać więcej szczegółów dotyczących swoich ulubionych artystów?! Włącz Radio Pogoda o 22:00 i poznaj ich historie.