Ten związek wywołał prawdziwy skandal. Sojka: "Narozrabiałem, choć nie było warto"

2 min. czytania
20.03.2024 22:41
Zareaguj Reakcja
W latach 90. ubiegłego wieku Grażyna Trela była jedną z czołowych polskich gwiazd. Nic dziwnego, że nie mogła opędzić się od adoratorów. Jednym z nich był Stanisław Sojka, który odszedł dla niej od swojej ciężarnej wówczas żony. Po latach żałował decyzji, która wywołała spory skandal.
|
fot. Sojka: 'Narozrabiałem, choć nie było warto'. Eastnews/Tadeusz Wypych/REPORTER

Grażyna Trela czarowała nie tylko talentem aktorskim, ale także urokiem osobistym. W trakcie swojej kariery cieszyła się sporym zainteresowaniem płci przeciwnej. Miała wielu adoratorów, a jednym z nich był muzyk Stanisław Sojka.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!

Grażyna Trela to polska aktorka, która zadebiutowała w 1982 roku w kryminale "Wielki Szu" Sylwestra Chęcińskiego. Jej kariera nabrała tempa, kiedy wystąpiła w odważnej roli w "Łuku Erosa" Jerzego Domaradzkiego. Po premierze filmu została okrzyknięta jako prawdziwa "ikona kobiecości".

Zobacz także: Co za występ! Łzy same napływają do oczu. „Wodecki stał obok i śpiewał z nim”

Grażyna Trela i Stanisław Sojka poznali się w Krakowie na jednym z jego koncertów. Wokalista miał już wtedy pokaźny dorobek muzyczny. Na swoim koncie miał takie utwory, jak "Absolutnie nic" czy też "Tak jak w kinie". Mimo że w tamtym momencie Stanisław Sojka był już po ślubie ze swoją licealną miłością, postanowił rozwinąć znajomość z Grażyną Trelą i wdał się w romans.

Romans Sojki i Treli

Plotki o romansie Stanisława Sojki szybko się rozeszły. Kiedy zdecydował się odejść od żony, znalazł się w ogniu krytyki. Zostawił kobietę, z którą jakiś czas wcześniej wziął ślub i z którą spodziewał się dziecka. Kobieta była wówczas w 9 miesiącu ciąży. Media nie zostawiły na nim suchej nitki. Sytuacji nie pomagał również fakt, że kobieta miała zrezygnować dla Sojki z własnych ambicji, aby to on mógł rozwijać swoją karierę.

Przed popełnieniem błędów nie ustrzegły mnie ani rady rodziców, ani innych doświadczonych ludzi. Najpierw uważałem, że mnie nie dotyczą, później w ogóle nie orientowałem się, że ich potrzebuję — mówił po latach Stanisław Sojka na łamach Gali.

Oglądaj

Zobacz także: Przed kamerą dawała z siebie wszystko. Dziś żyje z dala od blasku fleszy

Rozpad związku

Powstały z romansu związek przetrwał 6 lat. Powodem konfliktów, które były przyczynkiem do jego zakończenia, miała być zazdrość Grażyny Treli. Stanisław Sojka chciał bowiem regularnie spotykać się ze swoimi synami, którzy zostali pod opieką matki. Muzyk wspominał później, że kobieta nie mogła znieść myśli, że jej partner przebywa w towarzystwie byłej żony.

Zobacz także: Żona walczy o teatr Emiliana Kamińskiego. „Obiecałam, że nie odpuszczę”

Stanisław Sojka wspominał bolesne rozstanie

Grażyna Trela unikała tematu związku w mediach. Nie komentowała publicznie rozstania z Sojką. On jednak nigdy nie ukrywał, że boleśnie przeżył rozstanie. Sporo czasu zajęło mu pogodzenie się z rzeczywistością.

Ta miłość spowodowała niewyobrażalne turbulencje w moim życiu. Odszedłem od żony i synów. Ale dzięki temu dostałem bolesną naukę. Po tym związku wiem: nie ma miłości bez dialogu. Hamowanie złości, "kiszenie" żalu, to droga do katastrofy. Narozrabiałem, choć nie było warto - skwitował Stanisław Sojka w wywiadzie dla Interii.

Muzyk wyciągnął lekcję na przyszłość z bolesnych doświadczeń w relacji.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!