Szczepionki na COVID-19 chronią przed chorobą i rozwojem pandemii – naukowcy mają kolejny dowód

3 min. czytania
08.06.2021 07:23
Zareaguj Reakcja
Dwudawkowe szczepionki na COVID-19 redukują ryzyko zarażenia o 91% - wynika z danych opublikowanych w poniedziałek przez CDC.
|
fot. Dwudawkowe szczepionki na COVID-19 chronią przed chorobą i rozwojem pandemii Wikimedia Commons

Dwudawkowe szczepionki na COVID-19 redukują ryzyko zarażenia o 91% - wynika z danych opublikowanych w poniedziałek przez amerykańskie Centra Kontroli i Zapobiegania Chorobom (CDC).

Nadzieja na przyszłość

Chodzi o szczepionki składające się dwóch dawek, wyprodukowane przez firmy Pfizer-BioNTech i Moderna. Oprócz tego, że redukują ryzyko infekcji u w pełni zaszczepionych osób o 91%, to z danych wynika, że nawet zaszczepieni tylko jedną dawką mają większą szansę na uniknięcie ciężkiego przebiegu COVID-19. Osoby w pełni zaszczepione są nimi 14 dni po otrzymaniu drugiej dawki preparatu.

Szczepionki na COVID-19 są skuteczne

„Szczepionki na COVID-19 to najważniejsze narzędzie do zwalczenia pandemii. Najnowsze badanie to kolejny dowód na to, że są one skuteczne i zapobiegają większości zakażeń a już zaszczepione osoby, które mimo to zachorują, raczej przejdą to krócej, z mniejszymi objawami i będą miały mniejsza skłonność do przekazywania wirusa innym” - oświadczyła dyrektor CDC, dr Rochelle P. Walensky

Najnowsze doniesienie oparte jest na przeprowadzonym przez CDC czterotygodniowym badaniu skuteczności szczepionek nazwanym HEROES-RECOVER. Była to obserwacja tego, jak skutecznie szczepionki chronią pracowników medycznych, lekarzy i personel walczący z pandemią koronawirusa. To właśnie te osoby są najbardziej narażone na kontakt z COVID-19.

Jak wyglądało badanie

W ramach badania u 3975 uczestników co tydzień przez 17 kolejnych tygodni (od 13 grudnia do 10 kwietnia w ośmiu amerykańskich placówkach) przeprowadzano testy na obecność koronawirusa. Następnie próbki pobierane z nosa były badane w laboratoriach na obecność koronawirusa. Jeśli wynik testu był pozytywny, to takie próbki były dalej analizowane aby określić ilość wirusa oraz liczbę dni, przez które dana osoba wykazywała obecność wirusa w organizmie.

Stan zdrowia uczestników badania cały czas monitorowano, a pozyskiwane dane analizowano w odniesieniu do stopnia zaszczepienia danej osoby – informuje agencja.

Naukowcy wzięli pod uwagę między innymi liczbę przypadków COVID-19 w miejscu zamieszkania uczestników badania oraz to, jak bardzo przestrzegali oni zasad ochronnych w miejscu pracy i swoim otoczeniu prywatnym.

Sprawdź też:

    Pfizer i Moderna: CDC potwierdza skuteczność szczepionek mRNA

Wyniki eksperymentu

U osób w pełni zaszczepionych ryzyko zakażenia się zostało zmniejszone o 91%, zaś u osób częściowo zaszczepionych było ono niższe o 81% - wynika z przytoczonych danych.

Ci, którzy zostali zakażeni koronawirusem już po zaszczepieniu zostali pogrupowani i porównani z osobami, które jeszcze się nie zaszczepiły i zostały zakażone. Okazało się, że osoby, które zakaziły się po zaszczepieniu, miały łagodniejsze objawy i chorowały krócej niż niezaszczepieni. W pełni lub częściowo zaszczepione osoby zarażone COVID-19 chorowały średnio 6 dni krócej i spędzili 2 dni mniej w łóżku niż niezaszczepieni. Ponadto u zaszczepionych ryzyko rozwinięcia objawów choroby, takich jak gorączka lub dreszcze było mniejsze o 60% w porównaniu do osób, które się nie zaszczepiły.

Oprócz tego w pełni lub częściowo zaszczepieni uczestnicy eksperymentu mieli o 40% mniej wirusa wykrytego w pobranym wymazie z nosa, a także w ich organizmie wirus znikał 6 dni wcześniej niż u osób, które nie były zaszczepione.

Nadzieja na przyszłość

Wszystko to oznacza, że w pełni lub częściowo zaszczepione osoby, które zachorują na COVID-19 będą w mniejszym stopniu przekazywać koronawirusa dalej – podkreśliło CDC.

„Te zalety to kolejne ważne powody ku temu, żeby się szczepić” - namawia dr Walensky.

Obecnie CDC zaleca szczepienie przeciw COVID-19 wszystkich osób od 12 roku życia.