Szczepionka Pfizera ma 88% skuteczności wobec wariantu Delta
Naukowcy z Wielkiej Brytanii potwierdzili, że szczepionka firmy Pfizer-BioNTech jest bardzo skuteczna wobec wariantu Delta koronawirusa. Ale jest jeden warunek...
Szczepionka na COVID-19 firmy Pfizer-BioNTech zapewnia wysoki stopień ochrony przed wysoce zaraźliwym wariantem Delta, ale tylko po otrzymaniu obu dawek – dowodzą angielscy naukowcy. Wyniki ich pracy opublikowano w dzienniku New England Journal of Medicine.
Jedna dawka nie chroni; dwie – już tak
Najnowsze dane pochodzące z Wielkiej Brytanii dowodzą, że dwie dawki szczepionki mRNA są w 88% skuteczne w chronieniu w pełni zaszczepionych osób przed tym budzącym obecnie największe obawy wariantem koronawirusa.
Należy jednak zaznaczyć, że jeśli jest się zaszczepionym tylko jedną dawką tego preparatu, to skuteczność ochrony przed Deltą drastycznie spada do poziomu 31%, dlatego bardzo ważne jest przyjęcie również drugiej dawki szczepionki.
„Dostępne dane wskazują, że szczepionki w technologii mRNA są skuteczne wobec Delty. Jest też oczywiste, że potrzebna jest druga dawka, żeby zwiększyć odporność nadawaną przez pierwszą wobec tego wariantu” - twierdzi dr Amesh Adalja z Uniwersytetu Johna Hopkinsa.
Mutująca Delta
Wariant Delta w porównaniu do „oryginalnego” wirusa rozwinął 7 różnych mutacji w obrębie białka kolca. Niektóre z tych mutacji ułatwiają wirusowi infekowanie ludzkich komórek oraz sprawiają, że łatwiej przenosi się z osoby na osobę. Jak wyjaśnia Richard Kennedy, przewodniczący grupy badawczej ds. szczepień w klinice Mayo, w przypadku preparatu Pfizera wygląda na to, że po drugiej dawce organizm wytwarza ochronę, która jest w stanie powstrzymywać te mutacje.
„Dzieje się tak najpewniej dlatego, że dwie dawki powodują wytworzenie znacznie większej liczby przeciwciał. Wówczas, nawet jeśli takie przeciwciała nie pracują zbyt dobrze, to dzięki dużej liczbie mogą spełniać swoją rolę” - mówi specjalista.
Czytaj też:
-
Szczepionka Johnson&Johnson słabiej chroni przed wariantem Delta
Przewaga mRNA
Opisywane badanie, wykonane pod kierownictwem Jamie Lopez Bernal z Public Health England polegało na ocenie wszystkich przypadków COVID-19, które miały miejsce w Wielkiej Brytanii w maju. Naukowcy sprawdzali między innymi, czy zarażone osoby były już wcześniej zaszczepione.
„Skuteczność szczepionki polegająca na ratowaniu przed hospitalizacją po zakażeniu wariantem Delta jest jednolicie wysoka dla preparatu Pfizera. To dobra wiadomość: skuteczność szczepionek mRNA przekracza nasze oczekiwania. To wspaniałe, że ich skuteczność jest tak wysoka niezależnie od wariantów [koronawirusa]. To bardzo wspiera potrzebę szczepienia jak największej liczby ludzi” - komentuje wyniki dr Kathleen Neuzil, dyrektor Centrum Rozwoju Szczepień na Uniwersytecie Medycznym w Maryland. Dodaje, że rezultaty uzyskiwane przez preparaty mRNA są jeszcze bardziej imponujące, jeśli zdamy sobie sprawę z faktu, że są uzyskiwane w warunkach rzeczywistych, a nie podczas ściśle kontrolowanych prób klinicznych.
Wciąż nie do końca wiadomo, dlaczego szczepionki mRNA tak świetnie się spisują. Jednym z wyjaśnień może być sposób działania preparatów – przez dostarczanie materiału genetycznego bezpośrednio do komórek
„Te szczepionki bardzo łatwo dostają się bezpośrednio do komórek immunologicznych odpowiadających na [atak wirusa]” - uważa dr Neuzil.
Dwudawkowy system szczepienia polega na tym, że pierwsza dawka sprawia, że system odpornościowy organizmu staje się świadomy obecności szkodliwego intruza – wirusa lub bakterii – zaś druga dawka gwałtownie zwiększa immunologiczną odpowiedź na możliwe zagrożenie poprzez pobudzenie organizmu do produkowania olbrzymiej ilości komórek odpornościowych.
Dr Neuzil twierdzi też, że oprócz tego osoby zaszczepione druga dawką mogą również posiadać już komórki immunologiczne, które są gotowe do zaatakowania koronawirusa w rozmaitych miejscach.
Druga dawka miesiące po pierwszej – czy to zadziała?
Według dr Neuzil osoby, które otrzymały tylko jedną dawkę szczepionki mRNA (Pfizera lub Moderny) i nie chciały już na przykład przyjąć drugiego zastrzyku, nie powinny się martwić: wciąż mogą otrzymać drugą dawkę, nawet jeśli minęło kilka miesięcy od pierwszego zastrzyku.
„Ludzie nie powinni się martwić, jeśli nastąpiło opóźnienie i przegapili drugi termin podania preparatu. [Jeśli przyjmą go później] to wciąż szczepionka będzie działać, ich system odpornościowy otrzyma dodatkowy impuls i nie będą musieli zaczynać od początku” - uspokaja dr Neuzil.
Należy jednak pamiętać, że w różnych krajach kwestię ominięcia drugiej dawki szczepienia mRNA i ewentualnego zaczynania szczepienia od początku opisują odpowiednie regulacje. W Polsce na przykład władze zapowiedziały, że osoby, które nie zjawiły się do punktu szczepień po przyjęcie drugiej dawki będą otrzymywały telefony od infolinii i przeprowadzany ma być dokładny wywiad dotyczący przyczyn niestawiennictwa. Od 1 lipca można zmienić termin i miejsce drugiej dawki szczepienia. Można umówić się online przez Internetowe Konto Pacjenta lub z pomocą infolinii: 989.