Stanisław Tym był kochany i popularny. Niewielu wiedziało, jaki przeżywa dramat
Stanisław Tym po dziś dzień uchodzi za jednego z najlepszych aktorów w historii polskiego kina. Jego pozycję w świecie filmu ugruntowały występy w takich klasykach, jak m.in. "Rejs", "Poszukiwany, poszukiwana", "Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz" czy "Miś".
Zobacz także: Quiz. Różowe lata 70. Jesteś geniuszem, jeśli zgarniesz 12/15
Stanisław Tym nie miał łatwego życia. Tak go potraktowano
Chociaż Stanisław Tym był wybitnym aktorem, nie ukończył Wydziału Aktorskiego PWST. Nie stało to się jednak z powodu niechęci Tyma do aplikowania na wskazany kierunek, ale... oblania jednego z najważniejszych egzaminów! Na dodatek doszło do tego w połowie studiów, przez co cała dotychczasowa praca artysty poszła na marne.
..
Zobacz także: Ewa Wencel szczerze o karierze. „To mnie uratowało”
Przedmiotem, którego Stanisław Tym nie zdał, była dykcja. Jak po latach aktor wyznał w jednym z wywiadów, kłopoty na studiach przypłacił poważnymi problemami psychicznymi. Wyjawił również, że kolegą po fachu, który go oblał, był Jan Świderski. Tyma dodatkowo ubodły złośliwe komentarze egzaminatora, zarzucającemu studentowi, że nie nadaje się do wykonywania upragnionego zawodu.
Ciężko to odchorowałem. Bardzo długo wychodziłem z nerwicy, na pewno ponad dziesięć lat. Początki były okropne. Miewałem stany, w których byłem pewien, że umieram. Okazało się jednak, że skoro nieskutecznie umierałem 20 razy, to znaczy, że będę żył. I coś musiałem z tym zrobić. Mogę przypuszczać, że gdyby nie Świderski, nie zostałbym człowiekiem zawodowo piszącym – cytuje Stanisława Tyma portal Onet Film.
Zobacz także: Śniadaniowe przeboje Zygmunta Chajzera. „To było duże przeżycie”
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!