Sława Przybylska wspomina męża z utęsknieniem. "To daje taką odskocznię"
- Sława Przybylska to jedna z najpopularniejszych artystek z okresu PRL.
- Kobieta spędziła ze swoim mężem blisko 60 wspólnych lat.
- W jednym z najnowszych wywiadów opowiedziała o stracie ukochanego.
Na szerszą skalę Sława Przybylska dała się poznać u schyłku lat 50., kiedy to zaśpiewała utwór "Pamiętasz, była jesień", podkładając głos w filmie Wojciecha Hasa "Pożegnania". W latach 60. i 70. wokalistka zyskała ogólnopolską sławę, a równolegle z życiem zawodowym rozwijała także swoje życie prywatne.
W 1964 roku Sława Przybylska po raz drugi wyszła za mąż. Z mężem Janem Krzyżanowskim spędziła niemalże 60 lat aż do śmierci mężczyzny w 2022 roku. Para wspólnie dzieliła wiele wspólnych pasji i wychowywała razem córkę artystki z jej pierwszego małżeństwa. Dwa lata po śmierci ukochanego wokalistka postanowiła opowiedzieć nieco więcej o życiu po jego śmierci.
Tak Sława Przybylska radzi sobie po śmierci męża
Choć dziś Sława Przybylska jest już dojrzałą, 92-letnią artystką, to wciąż jest bardzo aktywna zawodowo. W niedawnym wywiadzie dla Świata Gwiazd wokalistka zdradziła, że od pewnego czasu zmaga się z samotnością. Z mężem, który odszedł niemal dwa lata temu, dzieliła wiele wspólnych pasji i trudno było sobie jej poradzić z jego odejściem.
Co innego samotność, a co innego osamotnienie. Jak sobie poradzić, kiedy człowiek wstaje i nie może się podzielić wrażeniami czy wierszem, czy pieśnią, czy ptakami. Dlatego właśnie przerzuciłam się na ptaki. I na drzewa. To [...] żeby wrócić do śpiewania, to daje taką odskocznię, że się zapomina o swoim osamotnieniu i że można moją pasją obdarzyć ludzi — wyznała.
Zobacz także: Przebój z lat 80. powstał „przez telefon”. Inspiracją były mrówki
W ostatnich latach mąż Sławy Przybylskiej mocno podupadł na zdrowiu. W 2018 roku Jan Krzyżanowski przeszedł udar. Wokalistka wycofała się wówczas z życia medialnego i postanowiła zająć się ukochanym mężem.
Sława Przybylska niejednokrotnie z miłością wspominała o swoim mężu. Zarówno za jego życia, jak i już po jego śmierci. W niedawnej rozmowie z Faktem artystka wyznała, że Krzyżanowski urzekł ją m.in. "radością istnienia, którą umiał się dzielić". Jak powiedziała piosenkarka, mężczyzna "miał poczucie humoru i nie traktował siebie tak poważnie". Jednocześnie zwracał się do ludzi z wielkim szacunkiem i radością.
Zobacz także: Ewa Bem szczerze o swojej przyszłości. „Nie wierzę…”
Wokalistka nie zamierza schodzić ze sceny
W tym samym wywiadzie dla Faktu Sława Przybylska wyznała także, że zamierza śpiewać do swoich ostatnich chwil. "Będę śpiewała do śmierci. Hanka Bielicka marzyła o tym, by umrzeć na scenie, niestety zmarła w szpitalu, więc ja mogę za nią powtórzyć, że chcę umrzeć na scenie, śpiewam, śpiewam i nagle mnie nie ma, to byłoby cudowne" - wyznała artystka, która 2 listopada świętowała swoje 92 urodziny.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!