advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Zapamiętano go jako wybitnego aktora. W dzieciństwie wiele wycierpiał

2 min. czytania
03.02.2025 10:00
Zareaguj Reakcja

Krzysztof Kowalewski był jednym z najbardziej rozpoznawalnych polskich aktorów. Na ekranie grywał nie tylko romantyczne, ale także komediowe i z łatwością rozbawiał tysiące Polaków. Niestety dzieciństwo artysty nie należało do najłatwiejszych.  

Krzysztof Kowalewski był wybitnym aktorem
fot. CC-BY-SA-2.0 (Wikimedia Commons)
  • Krzysztof Kowalewski był wybitnym polskim aktorem. 
  • Na ekranie artysta potrafił rozśmieszyć całą Polskę.
  • Jego dzieciństwo nie należało do najłatwiejszych. 

6 lutego 2021 roku media obiegła informacja o śmierci jednego z najpopularniejszych polskich aktorów – Krzysztofa Kowalskiego. Przez lata kariery gwiazdor zagrał w ponad 120 filmach i serialach oraz wykreował blisko tysiąc postaci w Teatrze Polskiego Radia, a jedną z jego najbardziej rozpoznawalnych ról była ta w "Ogniem i mieczem".

Rozwiąż quiz filmowy. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz o filmach z PRL. Kiedy odbyła się premiera? 15/20 to już sukces!

1/20 W której dekadzie odbyła się premiera filmu "Sami swoi"?

Ostatni film, w jakim Krzysztof Kowalewski miał okazję zagrać, było "Wesele" Wojciecha Smarzowskiego. Produkcja miała premierę kilka miesięcy po śmierci wybitnego artysty – 8 października 2021 roku. Filmowa rola sędziwego Żyda, w jaką wcielił się aktor, była związana z trudnymi doświadczeniami z jego dzieciństwa. Gwiazdor przez lata nie mówił, przez co musiał przechodzić.  

Krzysztof Kowalewski nie miał łatwego dzieciństwa 

W 2014 roku Krzysztof Kowalewski rozmawiał z Juliuszem Ćwieluchem w książce "Taka zabawna historia". To właśnie na jej kartach wybitny aktor opowiedział o dorastaniu w czasach II wojny światowej, stracie ojca, głodzie oraz o traumatycznych scenach, jakie zapadły mu w pamięci na resztę życia. 

Redakcja poleca

Krzysztof Kowalewski miał zaledwie trzy lata, gdy w 1940 roku stracił ojca. Mężczyznę powołano do wojska, zginął z rąk NKWD. Z mamą żydowskiego pochodzenia było im ciężko przetrwać okupację. Kobieta starała się uchronić syna, by ten nie widział najgorszych wojennych koszmarów.  

Mimo to aktor zapamiętał czasy bombardowań i głodu w stolicy, w której przebywał w czasie II wojny światowej. Krzysztof Kowalewski wspomina moment, gdy matka oddała ślubną obrączkę po ojcu, by uchronić bratanka od łapanki.  

Po latach od zakończenia wojny aktor miał sporo czytać na jej temat. Jak sam mówił w książce, zdał sobie sprawę z tego, że naprawdę niewiele brakowało, by podzielił los poległych i wraz z dziadkami trafił do wagonów, które wiozły więźniów do obozu zagłady w Treblince.  

Redakcja poleca

Wracając wspomnieniami do lat dzieciństwa, o których mowa w książce aktor mówił, że przez ostatnie lata rzadko rozmyślał na temat swojej przeszłości. Tak Krzysztof Kowalewski mówił o tym, co go spotkało.  

Może to ze względu na moją naturę. Mam taką, że odsuwam od siebie rzeczy przykre, trudne. Moja psychika tak działa, że całe to zło odkładam na bok. Uciekam przed nim. Może to nieładnie, że tak działam. Ale co by dało wracanie do tych spraw. Rozpamiętywanie. Wolę pamiętać te dobre chwile. Tak się chyba bronię przed złem – mówił aktor na kartach książki.  

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!