Tak Elżbieta Dmoch spędzi święta. "Toczą się rozmowy"
W okresie PRL Elżbieta Dmoch była jedną z największych gwiazd estrady, ale od dawna już żyje z dala od świateł reflektorów – i żyje bardzo skromnie. Tak skromnie, że od kilku lat pomagają jej regularnie finansowo i prawnie fani oraz Polska Fundacja Muzyczna. Jej prezes wypowiedział się na temat tego, jak będą wyglądały święta byłej wokalistki 2 Plus 1.
- Elżbieta Dmoch znajduje się w trudnej sytuacji materialnej.
- Z tego względu regularnie pomaga jej Polska Fundacja Muzyczna wespół z fanami.
- Okazuje się, że była wokalistka 2 Plus 1 nie będzie u nikogo gościła w święta.
Elżbieta Dmoch w latach 70. i latach 80. zachwycała na scenie swoim głosem. Śpiewane przez nią hity 2 Plus 1 pokroju "Windą do nieba", "Chodź, pomaluj mój świat" czy "Iść w stronę słońca" zrobiły z niej ikonę PRL. Jednak życie na świeczniku już dawno za nią. Obecnie jest jej trudno i – niestety – bez pomocy osób dobrej woli nie dałaby rady się obejść.
Rozwiąż quiz o Czerwonych Gitarach i 2 Plus 1. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. 2 plus 1 czy Czerwone Gitary? Tylko mistrz zdobędzie 80 proc.!
Elżbieta Dmoch może liczyć na fanów
W latach 90. wszystko się zmieniło w życiu Elżbiety Dmoch. Wokalistka po śmierci współzałożyciela grupy 2 Plus 1 i jednocześnie swojego byłego męża, Janusza Kruka, nie mogła się pozbierać. Wycofała się z życia publicznego. Powróciła do niego na bardzo krótko na przełomie wieków, ale później znowu zniknęła z radarów.
Jako że w ostatnich latach gwiazda mierzyła się ze znacznymi zdrowotnymi i – szczególnie – finansowymi problemami, regularną pomoc zaoferowała jej Polska Fundacja Muzyczna. Była to także pomoc, która poskutkowała uporządkowaniem kwestii prawnych i zapewnieniem wypłaty tantiem dla 74-letniej artystki.
Wcześniej dzięki staraniom fundacji i wkładowi finansowemu fanów ikony 2 Plus 1 udało się w sporej mierze wyremontować skromne lokum dla piosenkarki na Saskiej Kępie. Powymieniano też w nim część sprzętów.
Apelowano jednak o dalsze wpłaty na pomoc dla 74-latki. Prezes fundacji, Tomasz Kopeć, na łamach "Faktu" wskazał przy tym, że Elżbieta Dmoch – która wcześniej długo opierała się pomocy – wciąż nie chce przystać na jedną rzecz. Wyjaśnił:
Coraz trudniej ogarnia sprawy, natomiast nie jesteśmy w stanie wydobyć od niej zgody na stałą pomoc osoby trzeciej w żadnym zakresie, a możemy w każdym dostarczyć jakąś usługę, opieką pomocową, również ośrodek pomocy społecznej. Elżbieta cały czas na razie odmawia.
Jak będą wyglądały święta byłej wokalistki 2 Plus 1?
Teraz zbliża się szczególnie newralgiczny czas – święta. Na szczęście co roku w bożonarodzeniowym okresie Elżbieta Dmoch mogła dotychczas liczyć na silne wsparcie. Jak będzie w tym roku? O to, jak będą wyglądały tegoroczne święta byłej wokalistki 2 Plus 1, został zapytany prezes Polskiej Fundacji Muzycznej.
Tomasz Kopeć przyznał, że 74-letnia piosenkarka chce pozostać w święta w swoim domu. Jak tłumaczył:
Pani Ela nigdzie do nikogo nie chodzi. Najlepiej się czuję sama ze sobą, w swoim mieszkaniu i właściwie jedyną formułą, która się regularnie odbywa, o ile pani Ela jest zdrowa i chętna, to po prostu krótkie spotkanie świąteczne właśnie u niej w domu. To jest jedyna możliwa opcja.
Rozmówca "Faktu" zdradził, że obecnie "toczą się rozmowy" w sprawie takich świątecznych odwiedzin u Elżbiety Dmoch.
Chodzi też o to, żeby inni też mogli i mieli czas. Tak że na ten moment jeszcze nic nie wiadomo, ale sądzę, że będzie to krótkie spotkanie, gdzie każdy coś przynosi, żeby spędzić w święta chwilę z Elżbietą, żeby nie była sama. Elżbiety nie traktujemy jako osoby samotnej, bo mamy z nią regularny kontakt – wskazał.