Roman Wilhelmi stracił dla niej głowę. Sięgnął po drastyczne środki
Roman Wilhelmi był nie tylko ikoną polskiego kina, ale i bohaterem głośnych romansów. Jego życie uczuciowe bywało równie dramatyczne i intensywne jak role, które grał na ekranie. Jednym z najbardziej pamiętnych związków był burzliwy związek z młodą aktorką Iwoną Bielską.
- Spotkanie aktorów na stołówce przerodziło się w burzliwy romans.
- Roman Wilhelmi stosował groźby i manipulacje, by zdobyć serce Iwony Bielskiej.
- Po rozstaniu aktorka odnalazła stabilność u boku Mikołaja Grabowskiego.
Roman Wilhelmi był aktorem, którego nie dało się nie zauważyć – charyzmatyczny, uwodzicielski i niezwykle magnetyczny. Jego nazwisko przyciągało kamery, fanów i oczy kobiet, a życie prywatne bywało równie barwne, co role na ekranie. W 1970 roku młodziutka Iwona Bielska – późniejsza Karwasiowa ze "Stulecia Winnych" – wpadła w oko gwiazdorowi i rozpoczął się jeden z najbardziej burzliwych romansów w polskim świecie filmu.
Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Wielki QUIZ PRL o serialu "Alternatywy 4". Ty odpadniesz na 3. pytaniu!
Iwona miała wtedy zaledwie 21 lat i dopiero stawiała pierwsze kroki w zawodzie. Dorabiała jako sekretarka na planie filmu "Jej powrót". Wtedy, na stołówce Wytwórni Filmów Oświatowych, spotkała Romana Wilhelmiego. Aktor był już wtedy wielką gwiazdą, znaną z ról w "Czterech pancernych i psie", "Alternatywach 4" czy "Karierze Nikodema Dyzmy".
Romek był wielkim romansowiczem i całe życie miał z tego powodu kłopoty – wspominał Kazimierz Kutz.
Roman Wilhelmi traktował ją jak wyzwanie
Gdy Iwona Bielska pojawiła się na stołówce, coś uderzyło Romana Wilhelmiego od pierwszego wejrzenia. "Zobaczył mnie, wstał i... tak został" – wspominała aktorka. Od tej chwili próbował zdobyć jej serce, a jej początkowa niechęć tylko rozpalała jego determinację.
Romans nie mógł być prosty – Roman Wilhelmi był wówczas żonaty i niedawno został ojcem. Jego małżeństwo z Mariką Kollar, węgierską tłumaczką, która dla niego porzuciła wszystko i przeprowadziła się do Polski, nie przeszkadzało mu jednak w zdobywaniu kolejnych serc. "Gdy rozpoczęłam studia, wydzwaniał do mnie do Krakowa i błagał o spotkanie" – mówiła Bielska.
Ich związek szybko przerodził się w prawdziwą emocjonalną huśtawkę. Roman traktował zdobycie jej serca jak osobistą próbę sił. "Uwiedzenie mnie potraktował jak wyzwanie. Udało mu się" – wspominała.
Groźby, manipulacje i dramatyczne rozstanie
Kiedy Iwona Bielska nie chciała się z nim spotkać, Roman Wilhelmi groził, że popełni sam**ójstwo, jeśli dziewczyna natychmiast nie przyjedzie do Warszawy.
Chciał skakać z balkonu... Wsiadałam więc do taksówki i jechałam z Krakowa do Warszawy. Bałam się, że naprawdę zrobi sobie krzywdę – mówiła aktorka.
Następnego dnia Roman Wilhelmi zachowywał się jednak tak, jakby nic się nie wydarzyło, ciesząc się jedynie z jej obecności. Dla młodej aktorki doświadczenia te były niezwykle trudne. "Byłam za młoda, żeby to wytrzymać. Rozstaliśmy się po dwóch czy trzech latach" – przyznała.
Mimo dramatów wspomina go jednak z sympatią i ciepłem. Roman Wilhelmi był człowiekiem pełnym życia, charyzmatycznym, ale jednocześnie zakompleksionym i łaknącym komplementów. "Dla mnie zawsze już zostanie nieprawdopodobnie kolorowym człowiekiem, nietuzinkowym artystą" – podsumowała.
Każde poszło w swoją stronę
Po burzliwym romansie z Romanem Wilhelmim Iwona Bielska długo nie mogła ułożyć sobie życia uczuciowego. Przełom nastąpił w 1983 roku, gdy spotkała dawnego kolegę ze studiów Mikołaja Grabowskiego, który od lat darzył ją uczuciem, ale brakowało mu odwagi, by je okazać.
Gdy znów się spotkali, wszystko potoczyło się naturalnie. Grabowski wspominał, że od razu poczuł, iż to ten moment i ta kobieta. Ich związek okazał się trwały – doczekali się syna Michała, który również związał się z kinem. Dziś są jedną z najbardziej zgodnych par w polskim świecie kultury.
Roman Wilhelmi zmarł 3 listopada 1991 roku na raka wątroby. Jego małżeństwo z Mariką Kollar zakończyło się rozwodem, a kontakt z synem Rafałem, który w dzieciństwie wyjechał z matką do Austrii, był ograniczony. "Ze względu na młody wiek, w którym kontakt z ojcem się urwał, moje wspomnienia o nim są dość mgliste. Kiedy mieszkaliśmy z mamą w Poznaniu, czasem mnie odwiedzał, czasem zabierał na wakacje" – wspominał syn aktora.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!