advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Uciekał od świata filmu, a został ikoną. Pomogło jedno spotkanie

2 min. czytania
11.01.2026 21:10
Zareaguj Reakcja

Jarema Stępowski - nawet osoby, które nie znały tego imienia i nazwiska, świetnie kojarzyły twarz ich właściciela. Był to bowiem jeden z tych aktorów grających drugoplanowe role w taki sposób, że po wyjściu z kina pamięta się ich latami. Niestety, dziś nie ma go już pośród nas. 

Jarema Stępowski w serialu "Wojna domowa"
fot. kadr z serialu (YouTube, Pani Zorro)
  • Jarema Stępowski - ikona drugoplanowych ról w polskim kinie.
  • Stał się ulubieńcem widzów PRL dzięki wyrazistym postaciom.
  • Dziś tego wspaniałego aktora nie ma już wśród nas.

Jarema Stępowski przyszedł na świat 15 stycznia 1925 roku. Gdyby więc nie jego śmierć, której dziś wypada 25. rocznica, zaledwie za kilka dni świętowałby 101. urodziny. Całe życie pozostawał związany z Warszawą - tam także zarówno narodził się, jak i spędził ostatnie chwile.

Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Jak dobrze znasz serial "Wojna domowa"? Za 18/20 bijemy brawa!

1/20 Głównymi bohaterami serialu są rodziny:

Jarema Stępowski nie chciał być aktorem. Dlaczego zmienił zdanie?

Wielu polskich aktorów pasję do grania odkryło w sobie jeszcze w latach szkolnych. Gdy tylko zdali maturę, od razu biegli złożyć papiery do jednej ze szkół teatralnych. Jednak Jarema Stępowski nie zaliczał się do tego grona. Przeciwnie - wybitny artysta uważał, że nie odnalazłby się na podobnej uczelni. 

Redakcja poleca

Nie wiadomo, jak potoczyłyby się losy Jaremy Stępowskiego, gdyby nie pewien przypadek. Mianowicie, ten rodowity warszawiak zachorował na gruźlicę, a lekarze wysłali go do jednego z zakopiańskich sanatoriów. Tam poznał nikogo innego, ale przyszłego kolegę po fachu - Gustawa Holoubka. Holoubek akurat przygotowywał się do egzaminów końcowych w szkole aktorskiej, czego Stępowski stał się mimowolnym świadkiem. 

Mieszkaliśmy w jednym sanatorium, można powiedzieć "prycza w pryczę". Gucio akurat przygotowywał się do egzaminów końcowych w szkole aktorskiej i musiałem ciągle wysłuchiwać, jak deklamuje wszystkie te wiersze - opowiadał po latach Jarema Stępowski w wywiadzie dla Polskiego Radia. 
Pogodne lata [PODCAST]
Biała apokalipsa. Pogodne lata #17
play play
replay
forward
volume volume
0:00

Mimo że początkowo Jarema Stępowski nie wyobrażał sobie, że również mógłby iść do szkoły aktorskiej, z czasem Gustawowi Holoubkowi udało się zarazić go pasją. Nie uszło to zresztą uwadze samego Holoubka, który zasugerował, że kolega powinien rozważyć karierę w show-biznesie. 

Początkowo mnie nudził, ale z czasem zorientowałem się, że interesuje mnie nawet to, jak czyta na głos gazetę. I zacząłem mu zazdrościć, że potrafi tak pięknie mówić. Wtedy Gucio zasugerował mi, że sam powinienem spróbować swoich sił i zdać do szkoły aktorskiej - wyjaśnił Jarema Stępowski w tym samym wywiadzie. 

Ostatecznie okazało się, że był to prawdziwy "strzał w dziesiątkę". Dziś Jarema Stępowski pozostaje ikoną PRL i zarazem jednym z najwybitniejszych polskich aktorów swojego pokolenia. Wystąpił m.in. w produkcjach "Ewa chce spać", "Upał" czy "Wojna domowa", gdzie zagrał pamiętną rolę mężczyzny, który pyta o "suchy chleb dla konia".