"Pytanie na śniadanie" ma spory problem. Przyczyną nowi prowadzący? - Radio Pogoda - słuchaj radia
Strona główna » „Pytanie na śniadanie” ma spory problem. Przyczyną nowi prowadzący?

„Pytanie na śniadanie” ma spory problem. Przyczyną nowi prowadzący?

„Pytanie na śniadanie” doczekało się ostatnio wielu zmian. Przede wszystkim z programu odeszli dotychczasowi prowadzący. Ich miejsce zastąpiły nowe osoby. To musiało mieć wpływ na wyniki oglądalności. Okazuje się, że program może mieć problem.

„Pytanie na śniadanie” to popularny format TVP. Program śniadaniowy zdobył przez lata sporą sympatię publiczności. Zapewne duża w tym rola prowadzących. Ostatnio cała stacja przeszła sporo zmian. Nie uniknęły ich także gwiazdy śniadaniówki. Zastąpiono je nowymi twarzami. Okazuje się jednak, że nie przekłada się to na oglądalność.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!

Nowi prowadzący w śniadaniówce TVP

Do niedawna w „Pytaniu na śniadanie” mogliśmy oglądać m.in. Izabellę Krzan, Małgorzatę Opczowską, Macieja Kurzajewskiego czy Katarzynę Cichopek. Sporym echem odbiły się ich zwolnienia z programu. Wielu widzów pisało w sieci, że z tego powodu kończą z oglądaniem śniadaniówki. Często jest to jednak jedynie głośna mniejszość.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo.

Obecna szefowa programu postawiła na nowe nazwiska. Prowadzącymi „Pytanie na śniadanie” zostali m.in. Katarzyna Dowbor, Filip Antonowicz, Beata Tadla czy Robert Stockinger. Początkowo widzowie byli ciekawi, jak poradzą sobie oni w roli gospodarzy. Wygląda jednak na to, że był to jedynie chwilowy wzrost zainteresowania.

Zobacz także: Sława Przybylska nie zwraca uwagi na przemijanie. Z tego czerpie życiową energię

„Pytanie na śniadanie” ma problem z oglądalnością

Portal Press podał informacje na temat oglądalności „Pytania na śniadanie”. Dzięki temu mogliśmy dowiedzieć się, który duet prowadzących wzbudził największe zainteresowanie. Debiut Katarzyny Dowbor i Filipa Antonowicza oglądało 499 tysięcy widzów. Natomiast 425 tysięcy osób śledziło debiutujących Beatę Tadlę i Tomasza Tylickiego.

Klaudia Carlos i Robert El Gendy przyciągnęli przed ekran 424 tysiące oglądających. Z kolei najsłabszy wynik osiągnęli Joanna Górska i Robert Stockinger. Ich debiut obejrzało 296 tysięcy osób. Widać, która para prowadzących wzbudziła największą ciekawość widzów. Jednak w ogólnym rozrachunku „Pytanie na śniadanie” dotknął spadek oglądalności.

Zobacz także: Świnki Trzy wspominają Milicję. „Trochę kulturki panowie!”

Wspomniany serwis przekazał, że w okresie od 1 stycznia do 7 lutego program śledziło średnio 380 tysięcy osób. To wynik poniżej oczekiwań. W podobnym okresie w zeszłym roku format przyciągnął bowiem 77 tysięcy widzów więcej. Wygląda na to, że TVP może mieć spory problem. Szefowa „Pytania na śniadanie” ma nad czym się zastanawiać.

Warto dodać, że nie tylko śniadaniówka Telewizji Polskiej straciła widzów. Konkurencyjne „Dzień Dobry TVN” również zmaga się z tym problemem. Obecnie jego średnia oglądalność wynosi 339 tysięcy widzów. Jest to o 39 tysięcy mniej niż w ubiegłym roku. Jeśli liczby się nie poprawią, zapewne „Pytanie na śniadanie” i śniadaniówkę TVN czekają kolejne zmiany.

Zobacz także: Zapomniany aktor PRL był mistrzem parodii! Widzowie kochali go za rolę w „Czterdziestolatku”

Oglądasz 'Pytanie na śniadanie'?

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!

Autor:

Zobacz więcej >