Przykre, co Anna Dymna słyszy na ulicy. Wstrząsające komentarze
Anna Dymna od lat występuje w polskich serialach i filmach. Nie ukrywa, że przez lata bardzo się zmieniła. Niestety, z powodu swojego wyglądu wciąż słyszy przykre komentarze. Zaczepki pod adresem Anny Dymnej padają nie tylko w sieci, ale także na ulicy.
Aktorka sławę zdobyła w latach siedemdziesiątych. Anna Dymna wcieliła się wtedy w rolę Ani Pawlakówny w filmowej trylogii Sylwestra Chęcińskiego "Sami swoi". Od tamtej pory jej kariera mknęła jak burza i gwiazda występowała w kultowych dziś produkcjach.
Zobacz także: Tomasz Stockinger trafił do szpitala. Przeszedł operację
Anna Dymna przykuwała uwagę nie tylko grą aktorską, ale przede wszystkim niebanalną urodą. Jej obecność w "Janosiku", "Znachorze" czy "Nie ma mocnych" sprawiła, że widzowie wciąż kojarzą gwiazdę jako kobietę bardzo młodą o niezwykle smukłej sylwetce.
Anna Dymna wyzywana na ulicy
Gwiazda nie ukrywa, że przez lata jej ciało się zmieniło. Jak przyznaje, doszło do tego na oczach widzów. - Z Ani Pawlaczki, Marysi Wilczur, Barbary Radziwiłłówny zmieniałam się w Bayerową z "Ekscentryków" - opisuje w "Twoim stylu".
Zobacz także: Zygmunt Chajzer z medalem! Jest jak wino [WIDEO]
Niestety, choć sama ma do siebie dystans aktorka przyznaje, że na ulicy często słyszy na swój temat przykre i niewybredne komentarze.
Idę ulicą, a ktoś woła: "Jezus Maria, ale się z pani porobiło. Kiedyś była pani taka ładna". Zdarzyło mi się też usłyszeć: "Zapyziały misiu, nie żryj tyle", albo "K..., cożeś ty w nocy robiła, że tak wyglądasz! Wczoraj żem cię widział w filmie, ładna byłaś, a dziś co?" - opisuje Anna Dymna.
Artystka nie ma wątpliwości, że osoby, które traktują ją w ten sposób są zapewne nieszczęśliwe. Zaznacza, że choć nie jest to miłe, stara się posłać im uśmiech i "iść dalej". - Dystansu do siebie i tego, co naprawdę ważne, uczę się całe życie. - wyjaśnia.
Zobacz także: Prawdziwe imię Maryli Rodowicz zaskakuje. Wiedzieliście o tym?
Słynne role Anny Dymnej
Choć największą popularność zdobyła w latach siedemdziesiątych, Anna Dymna wciąż występuje na wielkim ekranie. W 2005 roku zagrała w filmie "Skazany na bluesa". Cztery lata później wcieliła się też w rolę zielarki w serialu "Blondynka". Jej najnowsza rola postać Leny Tremer w produkcji Netflixa "Wielka woda".
Może Cię zainteresować: