advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Po chorobie miał jedno marzenie. "Tego bym sobie życzył"

2 min. czytania
08.05.2024 15:46
Zareaguj Reakcja
Krzysztof Globisz jako aktor osiągnął wiele. Niestety w 2014 roku artysta doświadczył udaru, który "wyłączył" go z życia. Lekarze kazali pożegnać mu się z karierą. Mimo to aktor nie poddał się i jak tylko zdrowie zaczęło mu dopisywać, powrócił na scenę.
|
fot. Krzysztof Globisz wrócił do zdrowia, fot: Ja Fryta/CC BY-SA 2.0

Krzysztof Globisz zasłynął dzięki takim filmom jak "Przedwiośnie", "Pan Tadeusz", "Wszystko, co najważniejsze…", a także serialom "Czas honoru" czy też "Na dobre i na złe". Przez lata aktor zagrał w różnych filmach i serialach, a nawet został wykładowcą. Niestety 2014 rok przyniósł niespodziewaną chorobę.

W lipcu 2014 roku Krzysztof Globisz brał udział w nagrywaniu "Martwych dusz" w radiowej Dwójce. Podczas pracy nagle zasłabł. Natychmiast został przewieziony do szpitala, a lekarze mieli dla niego druzgocącą diagnozę.

Zobacz także: Wybitna artystka odeszła przedwcześnie. Hanka Ordonówna lubiła mężczyzn

Krzysztof Globisz miał udar mózgu

Werdykt lekarzy jest jasny, udar mózgu. Specjaliści od razu dają artyście do zrozumienia, że może pożegnać się z zawodem aktora. Krzysztof Globisz kilka kolejnych miesięcy spędził w szpitalu pod okiem najlepszych lekarzy, po jakimś czasie został wypuszczony do domu, by rozpocząć długotrwałą rehabilitację.

W tamtym momencie sytuacja zdrowotna artysty była naprawdę poważna. Jedna strona ciała Krzysztofa Globisza była w całości sparaliżowana. Dodatkowo aktor cierpiał z powodu afazji, czyli zaburzenia, które oznacza utratę zdolności mowy. Najbliżsi mężczyzny długo czekają na efekty terapii, lecz gdy te w końcu się pojawiają, przynoszą zaskakująco optymistyczne rezultaty.

Zobacz także: Koncert ku pamięci Andrzeja Zuchy już tej jesieni. Wśród gości wielkie gwiazdy

By grać do końca

Krzysztof Globisz miał jedno marzenie, możliwość grania do końca życia. Aktor rozwinął tę myśl w jednym z wywiadów, którego udzielił, wracając do zdrowia.

Do końca życia móc grać. Podziwiam i zazdroszczę, ale taką dobrą zazdrością, wszystkim tym starszym aktorom, którzy występują, grają w serialach. Leon Niemczyk… Cudowna starość, radość pracy, a równocześnie szacunek. Tego bym sobie na przyszłość życzył – mówił cytowany przez "Onet" Krzysztof Globisz.

Zobacz także: Ten przebój lat 70. powstał w kwadrans. Był dziełem przypadku

Jak tylko Krzysztof Globisz wrócił do zdrowia, zaczął grać w teatrze. Pochorobowym debiutem była rola w "Hamlecie" na krakowskiej Scenie STU. Później zagrał w filmie Marzenie i powrócił do Starego Teatru, gdzie zagrał poruszającego się na wózku imigranta w nagrodzonym w spektaklu "Podopieczni" Pawła Miśkiewicza.

Jesienią 2019 roku Krzysztof Globisz otrzymał statuetką Złotego Anioła. Wręczono mu ją za całokształt twórczości aktorskiej. Niezwykła historia artysty o powrocie na scenie zainspirowała twórców filmu "Prawdziwe życie aniołów". W produkcji Krzysztof Globisz wciela się w postać Adama znanego aktora, który po nagłym udarze traci kontakt z rzeczywistością. Do 2024 roku Krzysztof Globisz zaliczył jeszcze kilka scenicznych występów. Z każdym z nich czuł się coraz lepiej.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!