Plastik w oceanach zniknie dzięki temu pomysłowi hinduskiego licealisty?
Poznaj sprytny sposób, który może pomóc zlikwidować zalegający plastik w oceanach. Jego autorem jest nastolatek z Indii.
Varun Saikia to uczeń liceum w miejscowości Gujarat w Indiach. Kiedy miał 11 lat, dowiedział się, że w przybrzeżnych wodach Tajlandii zdechł wieloryb, który udusił się połkniętym plastikiem, który unosił się na powierzchni oceanu. To wydarzenie tak nim wstrząsnęło, że młody człowiek postanowił znaleźć sposób na oczyszczenie powierzchni oceanu z zabójczych plastikowych odpadów, które przyczyniają się co roku do śmierci tysięcy zwierząt:
„Ten artykuł [o zdechłym wielorybie – red.] mocno mną wstrząsnął i skłonił mnie do zgłębienia problemu. Wcześniej nie wiedziałem, że taki problem w ogóle istnieje” – wspominał nastolatek w rozmowie z reporterką serwisu AccuWeather.
Prototyp od dziecka
Młody Saikia rozpoczął na własną rękę poszukiwanie rozwiązania na zmniejszenie zanieczyszczenia na świecie, ze szczególnym uwzględnieniem swojego rodzimego kraju, tym bardziej że jest tu co robi: według badania publikowanego przez National Geographic największa indyjska rzeka – Ganges – przenosi codziennie do oceanu 3 mld cząsteczek mikroplastiku. Varun Saikia dowiedział się też o tworzeniu się ogromnych „wysp plastiku” na oceanach. Młody człowiek zdał sobie sprawę z tego, że plastik jest wszędzie wokół. I wówczas postanowił sam przygotować prototyp urządzenia do usuwania takich śmieci: z plastikowych butelek i pudełek przygotował mechanizm, który testował w małym basenie. Następnie na podstawie tego prototypu przygotował dwumetrowe urządzenie, które było w stanie zbierać około 2,5-3 kg plastiku. Prototyp ten nazwał Makara, czyli słowem oznaczającym w sanskrycie krokodyla – ponieważ miał on zarówno „paszczę”, jak i „ogon”. Przez kolejne lata Saikia pracował nad dopracowaniem prototypu i teraz był w stanie zaprezentować jego najnowszą wersję, nazwaną Flipper – urządzenie, które może pracować samodzielnie, jak i przyczepione do statku. Według twórcy to urządzenie jest w stanie wydobyć z powierzchni oceanu nawet to kilkuset ton plastiku, w zależności od tego, jak jest wykorzystywane.
Projekt maszyny wciąż znajduje się w fazie prototypu, jednak Saikia twierdzi na swojej stronie internetowej, że 100 statków, z których każdy byłby wyposażony we Flippera, byłyby w stanie oczyścić Pacyfik z plastikowych śmieci w zaledwie rok. Dodatkowo, twórca urządzenia twierdzi, że jego wynalazek potrafi znacznie więcej, niż tylko wyciąganie śmieci:
„Obecnie pracuję nad przekształceniem Flippera nie tylko w narzędzie do usunięcia plastiku, ale też wyposażyć go w narzędzie do stałego zbierania danych” – mówi wynalazca.
Dzięki temu rodzaj zbieranego plastiku i miejsce jego podjęcia zostaną zapisane i będzie można je analizować, by w przyszłości działać bardziej wydajnie. Dodatkowo wynalazek ma zostać wyposażony w emitery ultradźwięków, by trzymać zwierzęta morskie z dala od miejsca pracy.
Czy to zadziała?
Jak twierdzi Varun Saikia, pierwsze prototypy urządzenia sfinansował z własnej kieszeni, jednak teraz otrzymał dofinansowanie od władz jego rodzimego stanu Gujarat, dzięki czemu już nie musi pracować nad tym jednoosobowo, tylko współpracować z grupą inżynierów. Teraz wynalazca marzy o tym, że po ukończeniu liceum przystąpi do programu oczyszczania oceanów, nad którym pracują Amerykanie. Dzięki temu jego pomysł może mieć szansę na – nomen omen – wypłynięcie na międzynarodowe wody. Jego wymarzoną uczelnią wyższą jest słynny Massachusetts Institute of Technology (MIT), a także Uniwersytet Stanu Teksas i do tych uczelni wynalazca planuje aplikować.
Sprawdź też:
-
Podróże: najlepsze kierunki na wyjazd w 2022 roku według Lonely Planet [TOP 10]
Uwaga! Dla wszystkich naszych Czytelników mamy coś naprawdę wyjątkowego. Przygotowaliśmy niezwykle ciekawe quizy z różnych kategorii. Największą niespodzianką jest to, że po rozwiązaniu quizu jest szansa na wygranie nawet 100 tys. złotych! Kliknij i sprawdź.